Debata liderów: remis ze wskazaniem

Michał Kopiński
01.07.2011 , aktualizacja: 17.05.2009 16:43
A A A Drukuj
Choć liderzy wielkopolskich list PO i PiS do europarlamentu - Filip Kaczmarek i Konrad Szymański - rozpoczęli debatę w samo południe, nie miała ona wiele wspólnego z westernem. Momentami było aż zbyt spokojnie i merytorycznie. Obaj kandydaci ze spotkania byli zadowoleni
Niespełna półtoragodzinna debata Filipa Kaczmarka (z prawej) i Konrada Szymańskiego (z lewej) zakończyła się remisem. Na pierwszym planie prowadzący spotkanie: Nina Nowakowska z Radia Merkury i Grzegorz Chlasta z TOK FM.
Fot. Tomasz Kaminski / AG
Niespełna półtoragodzinna debata Filipa Kaczmarka (z prawej) i Konrada Szymańskiego (z lewej) zakończyła się remisem. Na pierwszym planie prowadzący spotkanie: Nina Nowakowska z Radia Merkury i Grzegorz Chlasta z TOK FM.
Niespełna półtoragodzinna debata zakończyła się remisem, z lekkim wskazaniem na Szymańskiego.

Spotkanie Filipa Kaczmarka (PO) i Konrada Szymańskiego (PiS) poprzedziły kilkudniowe, prowadzone głównie za pośrednictwem dziennikarzy, dyskusje o jego terminie. Kaczmarek zaproponował niedzielę, co nie spodobało się Szymańskiemu. Ostatecznie numer jeden na liście PiS zaproszenie przyjął i w poznańskim Collegium Historicum się pojawił.

Debatę prowadzili dziennikarze: Nina Nowakowska z Radia Merkury i Grzegorz Chlasta z TOK FM. Chlasta zaczął w amerykańskim stylu, od pytania rozluźniającego: - Skoro znajdujemy się w byłym gmachu Komitetu Wojewódzkiego PZPR, chciałem zapytać, który z panów stoi tam, gdzie stało ZOMO?

- Na szczęście obie nasze partie wywodzą się z Solidarności, więc żaden z nas tam nie stoi - odpowiedział Konrad Szymański. A Filip Kaczmarek wspomniał o swoim pierwszym kontakcie z ZOMO-wcami, kiedy jako licealista wracał do domu ze zbiórki kościelnych lektorów.

Kandydaci zaczęli od autoprezentacji. Szymański przekonywał, że PiS działa w Parlamencie Europejskim bardziej stanowczo niż Platforma. - Musi być nas wielu, żeby równoważyć proporcje pomiędzy złym i dobrym policjantem - mówił. Kaczmarek na to, że to PO jest skuteczniejsza: - Na zjeździe Europejskiej Partii Ludowej, do której należymy, pojawiło się w Warszawie 19 prezydentów i premierów. I to my mamy Jerzego Buzka, kandydata na przewodniczącego PE.

Nowakowska i Chlasta pytali o frakcje, do których PO i PiS należą w europarlamencie - odpowiednio EPP-ED i UEN - i o traktat lizboński. Szymańskiego zapytali, czy do nowej, tworzonej przez PiS i brytyjskich konserwatystów frakcji, zostanie przyjęty Libertas.

- W Polsce Libertasu tak naprawdę nie ma - odpowiedział Szymański. A kiedy Grzegorz Chlasta zwrócił mu uwagę, że Libertas ma przedstawiciela choćby w sejmowym klubie PiS [Anna Sobecka z klubu PiS startuje do PE z list Libertasu - przyp. red.], Szymański odpowiedział zaskakująco: - Każdy ma swój krzyż.

Konrad Szymański zaskoczył około stu widzów (w większości byli to działacze i sympatycy obu partii) jeszcze kilka razy. Zapytany przez Kaczmarka, co sądzi o wypowiedzi prezydenta Kaczyńskiego, że "Polska powinna dzielić się na 30 województw", odpowiedział: - To nie jest dobry pomysł. A zapytany, czy startujący z list PiS do PE Gabriel Janowski przeniesie do Brukseli swoje zachowanie z polskiego Sejmu [okupowanie mównicy, afera z rzekomym dosypaniem narkotyków - przyp. red.], Szymański powiedział, że trzyma kciuki, żeby się to nie zdarzyło. - Ani przeniesienie zachowań, ani samego podmiotu - sprecyzował. Kandydat PiS po raz kolejny skrytykował też decyzję władz swojej partii o niewstawieniu na listę do PE Marcina Libickiego.

Filip Kaczmarek na pytania odpowiadał rzeczowo i spokojnie. Nie zdenerwowały go nawet te od PiS-owskiej części publiczności. Zapytany, czy zna skalę zwolnień planowanych w najbliższym czasie w Wielkopolsce, odpowiedział: - Pracę ma stracić 4 tys. osób. Unia Europejska nie ma bezpośrednich instrumentów, które pozwalają walczyć z bezrobociem w Wielkopolsce. Podobnie jest z innymi sprawami. Jak ktoś wam mówi, że po wejściu do PE wybuduje most w Koninie, to przesadza. Ale możemy walczyć o więcej unijnych pieniędzy dla Polski i regionu, co pośrednio do powstania tego mostu się przyczyni.

Kaczmarek powiedział też, że PO popiera definicję rodziny jako "związku kobiety i mężczyzny" i nie zamierza jej zmieniać ani pozwolić na to, by układano ją nie w Polsce, a w Brukseli. To był jedyny raz, kiedy brawami nagrodziła go cała sala.

Na pytanie, kto debatę wygrał, sztabowcy kandydatów odpowiadali bardzo ostrożnie. - Dobrze, że dyskusja była bardzo merytoryczna - powiedział Szymon Szynkowski vel Sęk, sztabowiec Szymańskiego.

A Marek Sternalski ze sztabu PO skwitował: - Wygrali Wielkopolanie, bo było bardzo kulturalnie. Cieszy mnie też, że program PiS nie znajduje uznania nawet u kandydatów swojej partii. Przykładem na to mogą być wypowiedzi Konrada Szymańskiego o 30 województwach i Marcinie Libickim.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos