Awantura o zerówki: dzieci to nie cyfry
07.05.2009
, aktualizacja: 07.05.2009 17:02
- Nie zmienimy zdania, zostawiamy dzieci w przedszkolu - zapewniali rodzice sześciolatków podczas spotkania z radnymi i urzędnikami. - Będziemy jeszcze rozmawiać - mówił wiceprezydent Maciej Frankiewicz. Ostateczna decyzja w sprawie przenoszenia zerówek do szkół jednak nie zapadła.
ZOBACZ TAKŻE
- Poznań: większość zerówek zostaje w przedszkolach (13-05-09, 17:43)
- W przedszkolu ciaśniej, ale z superpanią (11-05-09, 19:09)
- Władze Poznania przenoszą sześciolatki do szkół (20-04-09, 21:08)
- Rodzice sześciolatków wolą przedszkola (09-02-09, 21:24)
Około 30 rodziców sześciolatków z poznańskich przedszkoli przyszło w czwartek na posiedzenie komisji oświaty rady miasta. - Przyszliśmy, żeby powiedzieć, że nie zgadzamy się na przeniesienie zerówek z przedszkoli - mówili.
O planie zaczęto mówić dwa tygodnie temu, gdy okazało się, że w niektórych przedszkolach zabraknie miejsc dla trzylatków. Przeniesienie zerówek do szkół pomogłoby rozwiązać problem. - Pozbawiono nas wyboru, jaki gwarantuje nam ustawa - mówi Justyna Cięta, mama sześciolatka z przedszkola nr 13. Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji, do 2012 r. rodzice sami mogą decydować, czy ich dziecko pójdzie do szkoły, czy pozostanie w przedszkolu. - Dziecko to nie cyferka, którą można przesuwać - denerwuje się Błażej Pasternak, którego córka jest w przedszkolu nr 174. W przedszkolach odbyły się spotkania rodziców z urzędnikami i dyrektorami szkół, w niektórych udało się problem rozwiązać: rodzice zapisali dziecko do pierwszej klasy lub znaleźli miejsce w zerówce w innym przedszkolu. - Obecnie konflikt jest najostrzejszy w 11 placówkach. W pięciu z nich wiadomo, że nie znajdziemy rozwiązania - mówi wicedyrektor wydziału oświaty Piotr Mróz. To numery: 6, 10, 24, 174 i 181. - Ale to chyba niemożliwe, żeby wydział wbrew woli rodziców przeniósł ich dzieci? - denerwowała się Lidia Dudziak, przewodnicząca komisji oświaty. Wiceprezydent Frankiewicz zapewniał, że do ogłoszenia wyników naboru będzie wraz z rodzicami szukał rozwiązania. Co, jeśli nie zgodzą się na przeniesienie dzieci do szkoły? - Staniemy przed bardzo trudną decyzją. Trzeba będzie odmówić miejsc w przedszkolu albo rodzicom trzylatków, albo sześciolatków.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień


