Ranking poznańskich liceów - polemika

Agata Ficerman - IV LO, Andrzej Karaś - XVI LO, Marek Kordus - XVII LO, Paweł Kozłowski - VII LO, Karol Lehmann - XI LO, Grzegorz Liczbański - XV LO, Barbara Płotkowiak - V LO, Krystyna Rachwalik - IX LO, Karol Seifert - VI LO, Jadwiga Walkowiak - VIII LO, Katarzyna Kordus-Kaźmierczak - III LO
07.05.2009 , aktualizacja: 07.05.2009 17:02
A A A Drukuj
Dyrektorzy niektórych ogólniaków nie zgadzają się z nowymi zasadami oceniania liceów w rankingu "Gazety". My tych zasad bronimy, a dyrektorów zapraszamy do współpracy.
Dyrektorzy: Wypaczony obraz szkół

21 kwietnia w wydaniu poznańskim "Gazety Wyborczej" zamieszczone zostały materiały odnoszące się do rankingu poznańskich liceów (m.in. "Najlepsi są najlepsi", "Jak uczą poznańskie ogólniaki", "Gdzie się uczyć, żeby studiować" red. Natalii Mazur).

Przytoczone informacje i zestawienia tabelaryczne, zwłaszcza ze strony 2 i 3, ukazują stan niezgodny z rzeczywistością i w poważnym stopniu wypaczają obraz wielu szkół.

Nagłówki tabel - "Kto najlepiej zdał maturę" (s. 2), "Efektywność nauczania w publicznych liceach naszego miasta" (s. 3) - wprowadzają czytelników GW w błąd. W pierwszym przypadku ukazane zostały wyniki z siedmiu przedmiotów. Tymczasem nagłówek odnosi się do wyników maturalnych w całości, a przecież tytuł powinien odpowiadać treści tabeli. Ze względu na to zestawienie szkół w kolejności wg tak wyliczonego średniego wyniku matury nie oddaje rzeczywistości. Jeszcze więcej zastrzeżeń budzi kolejna tabela - ze względu na sformułowane w ogólny sposób kryteria (trudno uznać za wystarczające sformułowanie: "podstawą podziału na pięć grup były bowiem zasady statystyki"). Większym jednak nadużyciem jest posłużenie się tzw. "efektywnością nauczania", która nie ma żadnych rzetelnych podstaw metodologicznych.

Po pierwsze: Nie ma logicznego uzasadnienia do przyjęcia jako "wyniku szkoły na wejściu" punktów z naboru do LO (suma punktów za konkursy, świadectwo, w tym zachowanie, oraz za wyniki egzaminu gimnazjalnego), a z kolei "maturalnego wyniku szkoły" punktów za egzaminy maturalne tylko z siedmiu przedmiotów i w ten sposób wyliczenie wskaźnika "efektywności nauczania". Z dużym zastrzeżeniem można by ewentualnie przyjąć średnie wyników egzaminu gimnazjalnego w części humanistycznej dla maturalnych przedmiotów humanistycznych; podobnie - w części matematyczno-przyrodniczej dla maturalnych przedmiotów ścisłych i przyrodniczych. Brak uwzględnienia wielu przedmiotów maturalnych w rankingu skutkuje wypaczeniem jego wyników (w niektórych szkołach egzaminy z tych przedmiotów stanowiły ponad 20 proc. wszystkich egzaminów).

Po drugie: Każda szkoła ma swą specyfikę. Zgadzając się z red. Mazur, że "wyniki matur to tylko jedna z możliwości oceny poszczególnych liceów", tym bardziej nie można zgodzić się z dowolnym wyborem grupy przedmiotów, na podstawie której stwarza się wrażenie dokonywania "pomiaru dydaktycznego" wyrażonego tak bezwzględnie w punktach procentowych.

Zawężenie języka obcego do j. angielskiego promuje szkoły, w których dominuje ten język. Tymczasem wszyscy Abiturienci zdają język obcy nowożytny. Szkoły przygotowują uczniów do zdawania egzaminów na poziomie podstawowym, rozszerzonym oraz tzw. dwujęzycznym (w Poznaniu to języki: angielski, francuski, niemiecki; język hiszpański nie był jeszcze zdawany). Zwłaszcza ten ostatni poziom oraz matura międzynarodowa świadczą o specyfice szkoły i wykazują wysoką "efektywność nauczania", która - paradoksalnie - nie została uwzględniona w niniejszym rankingu.

Najczęściej zdawane przedmioty wybrane przez "Gazetę" wcale nie muszą być najczęściej wybierane w poszczególnych szkołach (z wyjątkiem obowiązkowego dla wszystkich języka polskiego). Tak więc arbitralne ustalenie listy przedmiotów egzaminacyjnych znów promuje jedne szkoły kosztem innych, co znalazło swój wyraz w artykule "Gdzie się uczyć, żeby studiować" w części przedmiotów nieuwzględnionych w rankingu. Przykładowo VII LO uzyskało najlepsze w Poznaniu wyniki matur z fizyki i języka niemieckiego, nie zostało to jednak uwzględnione w średnich wynikach matury wyliczonych przez GW oraz w "efektywności nauczania". W VIII LO 111 Abiturientów zdawało fizykę, a chemię 69, w VI LO zaś 60. Wyniki te również nie zostały uwzględnione. Dodatkowo ujęcie tabelaryczne jest bardziej czytelne niż informacja zawarta w formie narracji odautorskiej.

Zastrzeżenia budzi również ocena poszczególnych szkół w przypadku podobnych tzw. ujemnych punktów "efektów nauczania" w różnych grupach. Najgorzej pod tym względem wypadły szkoły w grupie drugiej oraz część grupy trzeciej, a zwłaszcza XVII LO.

Niespójne z tłumaczeniem "Gazety" dotyczącym wybranych najbardziej popularnych przedmiotów jest uwzględnienie w rankingu szkół z kilku, kilkunastoma zdającymi. Skoro - co podkreślamy - słusznie uwzględnia się szkoły z taką liczbą zdających, to tym bardziej zdumiewa nieuwzględnienie w przypadku innych szkół przedmiotów, które wybrała podobna lub większa, niekiedy wielokrotnie większa liczba zdających.

Nie we wszystkich szkołach dwujęzycznych test kompetencji językowych wpływa na ogólną punktację z naboru. Tak więc test wstępny nie zawyżyłby "wyniku na wejściu" VIII LO oraz XVI LO.

Zdumienie również wywołuje zamieszczenie różnych danych dotyczących liczby zdających maturę z tej samej szkoły - XVI LO.

Według naszych informacji nikt z "Gazety" nie zwrócił się do OKE w Poznaniu z prośbą o udostępnienie wyników egzaminów maturalnych z 2008 r.

Powyższy tekst to obszerne fragmenty listu, który dyrektorzy przysłali do „Gazety”

Autorki rankingu: Czy 10 proc. zdających w kraju to zła granica?

W swoim liście dyrektorzy części poznańskich ogólniaków zarzucają tegorocznej edycji rankingu liceów, że ukazuje on "stan niezgodny z rzeczywistością". Śmiemy twierdzić, że tak nie jest. A postaramy się nasze zdanie udowodnić, odpowiadając po kolei na zarzuty stawiane przez Autorów listu.

Dlaczego zdecydowaliśmy się na siedem przedmiotów, by policzyć średnią szkoły z matury w 2008 r.? Tak, jak podaliśmy, są to przedmioty najczęściej wybierane w skali kraju. Język polski obowiązkowo zdają wszyscy uczniowie. Język angielski jest najczęściej wybieranym językiem obcym nowożytnym, zarówno w skali kraju, jak i w samym Poznaniu, gdzie angielski zdawało ponad 4 tys. uczniów, a drugi najpopularniejszy - język niemiecki - niecałe 700. Kolejne przedmioty to:

* geografia (38 proc. maturzystów w skali kraju),

* wiedza o społeczeństwie (32 proc.),

* biologia (24 proc.),

Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów