Łazienki pomalujcie na kolorowo

Agnieszka Drzewiecka
23.04.2009 , aktualizacja: 23.04.2009 17:57
A A A Drukuj
Szkoły otrzymały instrukcje, jak przygotować sale dla sześciolatków. Zerówki mają zniknąć z 52 przedszkoli
W SP 17 na os. Chrobrego działają dwa oddziały przedszkolne. Sale są jasne, dzieci siedzą na kolorowych dywanach.
Fot. Łukasz Cynalewski / AG
W SP 17 na os. Chrobrego działają dwa oddziały przedszkolne. Sale są jasne, dzieci siedzą na kolorowych dywanach.
ZOBACZ TAKŻE


O trzeciej w nocy do skrzynek pocztowych sekretariatów 40 szkół w Poznaniu trafiła informacja z wydziału oświaty. Pismo jest instrukcją dla dyrektorów z jedenastoma wskazówkami, jak urządzić w szkole oddział dla sześciolatków i jak powinien on działać. Jest tam mowa m.in. o świetlicach ("Dzieci cały dzień pozostają w swojej sali, nie korzystają ze świetlicy dla starszych uczniów"), o zajęciach dodatkowych ("W porozumieniu z dyrektorami szkół mogą dodatkowe zajęcia płatne przez rodziców prowadzić instruktorzy z przedszkoli, np. rytmika, taniec"), o godzinach pracy oddziału ("Pobyt całodzienny w godzinach wg potrzeb rodziców"), czy o łazienkach ("Łazienki - jeśli nie można wykonać generalnego remontu bardzo proszę pomalować na kolorowo"). Poza wytycznymi są też podziękowania. "Jednocześnie pragnę podziękować wszystkim dyrektorom, którzy są już po spotkaniach z rodzicami i którzy osiągnęli sukces! Dzięki Państwu możemy przyjąć do przedszkoli większą liczbę dzieci 3-letnich i pozwolić matkom na podjęcie pracy zawodowej po zakończeniu urlopów wychowawczych."

Chodzi o przeniesienie zerówek z prawie połowy poznańskich przedszkoli do szkół. Ten plan władz miasta powstał, gdy po zakończeniu rekrutacji okazało się, że jak co roku w części przedszkoli zabraknie miejsc dla trzylatków. Zerówki mają być przenoszone z tych przedszkoli, w pobliżu których są szkoły podstawowe z oddziałami przedszkolnymi lub wolnymi oddziałami, które można przekształcić na oddziały dla dzieci sześcioletnich. Maciej Frankiewicz, wiceprezydent miasta: - Sześciolatki mogą iść do szkoły, są tam przystosowane dla nich miejsca, a dla trzylatków nie mamy żadnej alternatywy.

SP 17 na os. Chrobrego (we wrześniu przejdą tu dzieci z przedszkola nr 24): kolorowy dywan, małe stoliki i krzesełka, regały z zabawkami. Dzieci kontaktu za starszymi nie mają, bo na plac zabaw lub posiłki chodzą tylko wtedy, gdy reszta uczniów ma lekcje. Wicedyrektor Halina Drozdowicz: - W wytycznych jest napisane, że stawka za trzy posiłki nie może przekraczać 9 zł. A u nas jest katering, sam obiad to 7 zł - mówi wicedyrektorka.

Rodzice sześciolatków buntują się przeciwko planom miasta. Powołują się na ustawę, która gwarantuje im jeszcze przez trzy lata możliwość wyboru: szkoła czy przedszkole. Do prezydenta trafiły już listy, w których rodzice odmawiają zgody na przeniesienie zerówki do szkoły. - Co, jeśli się nie zgodzą? - pytała dyrektora wydziału oświaty przewodnicząca Lidia Dudziak podczas czwartkowego posiedzenia komisji oświaty i wychowania. - Jak zobaczą warunki, które oferują im szkoły, to się zgodzą - odpowiedział dyrektor Andrzej Tomczak.

- Jeszcze kilka miesięcy temu mówiliście, że nie ma zapotrzebowania na przedszkola. Padały magiczne cyfry o wolnych miejscach. Proszę, nie wciskajcie nam, że wszystko jest w porządku. A to przesuwanie zerówek jest nie fair wobec rodziców. Wywalczyli u ustawodawcy prawo wyboru, a teraz władze miasta się obudziły i im to prawo odbierają - mówiła radna Katarzyna Kretkowska.

- Już za dwa lata nie będzie tego problemu, bo wszystkie sześciolatki będą w szkołach. Teraz działamy interwencyjnie. Chcemy spotykać się z wszystkimi rodzicami, którzy protestują przeciwko tym planom - uspokaja wiceprezydent Frankiewicz.

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów