Rodzice sześciolatków: Miasto odebrało nam wybór
22.04.2009
, aktualizacja: 23.04.2009 18:28
Władze Poznania przenoszą zerówki z przedszkoli do szkół, by zwolnić miejsca dla trzylatków. Cieszą się rodzice maluchów. Rodzice sześciolatków piszą do prezydenta, że nie podporządkują się urzędnikom
ZOBACZ TAKŻE
- Łazienki pomalujcie na kolorowo (23-04-09, 17:57)
- Przedszkola, z których zerówki pójdą do szkół (22-04-09, 21:59)
- Rodzice sześciolatków wolą przedszkola (09-02-09, 21:24)
Wtorkowe popołudnie, Przedszkole nr 6 na os. Lecha. Spotykają się rodzice sześciolatków, dyrektor przedszkola i dyrektor sąsiadującej z nim Szkoły Podstawowej nr 51, gdzie ma być przeniesiona zerówka. Dyrektorka szkoły zaczyna tłumaczyć, że szkoła jest przygotowana na przyjęcie sześciolatków, ale rodzice jej przerywają. Są przeciw przeniesieniu zerówki, właśnie podpisują list w tej sprawie do wydziału oświaty, prezydenta miasta i kuratorium. - To pomysł niezgodny z ustawą, która gwarantuje nam to, że jeszcze przez trzy lata sami możemy decydować, czy zapisać dziecko do szkoły, czy zostawić w zerówce w przedszkolu - mówi Iwona Czajka, mama sześciolatki.
Za rok znów zmiana?
- W mojej zerówce są dzieci z kilku innych rejonów niż szkoła, do której grupa ma być przeniesiona. Za rok więc będą znów musiały zmieniać miejsce. A dziecko powinno być w zerówce tam, gdzie będzie kontynuowało naukę. Ci rodzice będą mieli problem. Jeśli władze miasta nie zmienią planów, szans na pozostawienie dziecka w przedszkolu nie mają - mówi dyrektor Przedszkola nr 6 Grażyna Mielcarzewicz.
Chodzi o to, by z części przedszkoli przenieść zerówki do szkół i zwolnić miejsca dla trzylatków. Miasto zadecydowało tak, gdy po zakończeniu rekrutacji okazało się, że w wielu przedszkolach nie wystarczy miejsc dla maluchów. Planem mają być objęte wszystkie przedszkola, w pobliżu których są podstawówki z oddziałami przedszkolnymi lub szkoły z wolnymi oddziałami, które można podczas wakacji przystosować dla sześciolatków. Urzędnicy cały czas sprawdzają, z ilu placówek można przenieść zerówki. Jednak już wiadomo, że dotyczyć to będzie co najmniej 15 (których - patrz ramka). Urzędnicy tłumaczą, że oddziały przedszkolne w tych placówkach są takie same, jak sale w przedszkolu. Będzie całodzienna opieka, dzieci mogą nawet korzystać z tego samego placu zabaw, z którego korzystały w przedszkolu. - Teraz wszystko zależy od rodziców sześciolatków. Mogą czuć się zawiedzeni, ale naszym obowiązkiem jest zapewnienie miejsca dla trzylatków. Liczymy na zaufanie i zrozumienie - mówi inspektor Elżbieta Przybylak.
Co jeśli rodzice nie zgodzą się na przeniesienie zerówek do szkół? - Możemy im powiedzieć: "Dobrze, zostawiamy zerówkę". Ale co wtedy powiemy rodzicom trzylatków? - pyta Irena Anioł z wydziału oświaty. - Poza tym nie przenosimy zerówek do szkoły jako do instytucji. Dzieci nadal będą w przedszkolu, ale w budynku szkolnym - tłumaczy Piotr Mróz, wicedyrektor wydziału.
Ratujmaluchywpoznaniu.blogspot.com
Rodzice są zbulwersowani. Wysłali pismo do prezydenta, wydziału oświaty i kuratorium. „(...) Nie wyrażamy zgody na przeniesienie naszych dzieci do potencjalnego oddziału przy pobliskiej szkole podstawowej w Poznaniu (...)”. Paulina Suszka, mama pięciolatki z Przedszkola nr 32 martwi się o przyszłość córki. Utworzyła nawet blog - www.ratujmaluchywpoznaniu.blogspot.com . - Byłam odwiedzić SP 90, gdzie ma być przeniesiona zerówka. Tam zerówka jest na końcu ciemnego korytarza, nie ma osobnych toalet, sala o połowę mniejsza niż w przedszkolu, zajęcia od 9 do 13, a potem świetlica wspólna dla wszystkich uczniów - mówi.
Agnieszka Wojtkowiak, mama sześciolatka z Przedszkola nr 113, skąd zerówka ma być przeniesiona do SP nr 20. - Najbardziej bulwersuje mnie nie to, że moje dziecko będzie przeniesione do szkoły, ale to, że zablokowano nam możliwość wyboru. Gdybym na początku rekrutacji wiedziała, że go nie mam i muszę zapisać dziecko do szkoły, to bym znalazła inną w okolicy, bo nie chcę, żeby poszło do SP 20.
Wiceprezydent Maciej Frankiewicz tłumaczy, że przed rekrutacją miasto nie mogło informować rodziców o tym, że z części placówek znikną zerówki. - Bo choć już wtedy wiedzieliśmy, że nie starczy miejsc dla wszystkich trzylatków, to nie wiedzieliśmy, w których przedszkolach zabraknie miejsc - twierdzi i zapowiada, że będą spotkania przedstawicieli władz miasta z rodzicami sześciolatków.
Rodzic ma trzy wyjścia
Urzędnicy tłumaczą, że nie odbierają rodzicom możliwości wyboru. Rodzic ma trzy wyjścia. *Może zostawić dziecko w zerówce, ale sam musi znaleźć wolne miejsce w przedszkolu, gdzie będzie taki oddział. *Może zapisać dziecko do I klasy w szkole, gdzie będzie kontynuowało naukę. *Może podporządkować się i przenieść sześciolatka do oddziału tworzonego właśnie w szkole, gdzie będzie w tej samej co wcześniej grupie i z tą samą nauczycielką. - Ta ostatnia opcja jest najlepsza - mówi inspektor Przybylak. - Dla nas to nie jest żaden wybór - mówią rodzice.
Podczas dzisiejszych obrad komisji oświaty i wychowania rady miasta sprawa zerówek nie będzie poruszana. - Miasto teraz nie ma żadnego wyjścia, bo nagle nie stworzy się znikąd nowych miejsc dla trzylatków. Poza tym czy to byłoby sensowne, skoro w szkołach mamy wolne oddziały? - mówi wiceprzewodniczący komisji radny Jan Chudobiecki. Co zatem z gwarantowaną ustawowo rodzicom możliwością wyboru między szkołą a przedszkolem? - Rozwiązania ustawowe nie zawsze pasują do rzeczywistości.
- 19 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Rodzice sześciolatków: Miasto odebrało nam wybór
christina38
23.04.09, 06:31
Muszę przyznac, że traktowanie w ten sposób rodziców dzieci i samych dzieci jest żałosne. W zeszłym roku moje dziecko mogło zostac w zerówce w przedszkolu, ale zdawało "egzamin wstępny" do »
-
Rodzice sześciolatków: Miasto odebrało nam wybór
al-a1
23.04.09, 07:43
"Mogą czuć się zawiedzeni, ale naszym obowiązkiem jest zapewnienie miejsca dla trzylatków. Liczymy na zaufanie i zrozumienie - mówi inspektor Elżbieta Przybylak"Proszę moim dzieckiem buzi »
-
Rodzice sześciolatków: Miasto odebrało nam wybór
jacek_poz
23.04.09, 11:33
Abstrahując od tego, czy to dobre rozwiazanie czy nie, to tak się właśnie rządzi w Poznaniu. Urzędasy robią swoje interesy, albo wg swojego widzimisie, a na zewnątrz sie kreują na super »
Najczęściej czytane24 htydzień




