Poznań: nudne miasto na Pomorzu
19.04.2009
, aktualizacja: 19.04.2009 20:44
- Poznań jest nieciekawym centrum biznesu, bez atrakcji - piszą autorzy zagranicznych przewodników turystycznych. A biura podróży pomijają nas w swojej ofercie. Ale urzędnicy wiedzą, jak sobie z tym poradzić.
ZOBACZ TAKŻE
- Wstyd za Ratuszem, czyli co widzą turyści (18-05-09, 19:33)
Największą atrakcją Poznania jest ratusz i Wielkopolskie Muzeum Walk Niepodległościowych. To informacja z azjatyckiego przewodnika po Europie Środkowo-Wschodniej, przetłumaczonego na kilka języków.
Jego autor poświęcił Poznaniowi tylko jedną stronę. Prawdopodobnie chwilę pospacerował po Starym Rynku i wyjechał z miasta. Anglojęzyczny przewodnik donosi: "Poznań jest drugim co do wielkości miastem na polskim Pomorzu. Zaraz po o wiele ciekawszym Gdańsku. Industrialne, biznesowe i nudne miasto, w którym nie ma żadnych wartych uwagi atrakcji". To najpowszechniejszy wizerunek Poznania w zagranicznych przewodnikach turystycznych.
Zdjęcia naszych atrakcji są często niekorzystne i nieaktualne. Przykład? Zamek niemal zawsze jest czarny jak smoła. Najbardziej poprawne są przewodniki niemieckojęzyczne. Ale ich autorzy skupiają się głównie na niemieckich pozostałościach w Poznaniu. W niewielu zagranicznych przewodnikach przeczytamy, że w Poznaniu zaczęła się historia Polski, że u nas znajduje się nekropolia pierwszych królów.
- Kilkanaście lat temu ktoś napisał w przewodniku turystycznym, że Poznań to ośrodek biznesu, nieciekawe miasto. A inni autorzy do dziś powielają tę opinię - martwi się Jan Mazurczak, szef Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej. To nie służy ściąganiu do Poznania zagranicznych turystów. Dlatego PLOT zaprasza autorów przewodników z całego świata. Zapewnia im darmowy nocleg w hotelach, wyżywienie, bilety do muzeów i atrakcyjne zdjęcia miasta. Na wypadek, gdyby autorzy zapomnieli zabrać ze sobą aparat fotograficzny. Co się czasem zdarza. - Liczymy, że dzięki takim wizytom nasz wizerunek w przewodnikach znacznie się poprawi - mówi Mazurczak.
W zeszłym roku z zaproszenia PLOT-u skorzystała Kit Bruczkowski, autorka "Frommer's 2009 Guide to Poland", przewodnika, który ukaże się w tym roku. - Poznań to czarujące połączenie nowoczesności i prowincjonalności - mówi Bruczkowski. - Macie "pełen pakiet". Poznań to kolebka państwa polskiego, macie też inne historyczne atrakcje, jak Zamek. Natura i zieleń jest na wyciągnięcie ręki, nie brakuje wydarzeń kulturalnych. Wasze Muzeum Narodowe jest bardzo ciekawe. Macie smaczne i unikatowe potrawy, jak rogal świętomarciński, potrawy z ziemniaków i kaczki. Na Starym Mieście czuć, że przychodzą tam również poznaniacy, a nie tylko turyści, jak ma to miejsce w Warszawie. Czy mogę na coś narzekać? Jedynie na ceny noclegów w hotelach. Są szczególnie uciążliwe podczas targów - opowiada Kit Bruczkowski.
Ale nie tylko nierzetelne przewodniki zniechęcają do odwiedzenia Poznania. Wiele biur turystycznych, które oferują wycieczki po Polsce, w ogóle nie uwzględnia stolicy Wielkopolski. Zwiedzający odwiedzają Gdańsk, Kraków, Toruń, Wrocław i Warszawę. - Nikt nie wyobraża sobie wycieczki do Hiszpanii bez wizyty w Barcelonie - mówi Jan Mazurczak. - Tymczasem zwiedzanie Polski bez Poznania to norma. Turyści się o nas nie upominają, bo nie mamy opinii atrakcyjnego miasta - dodaje.
I to PLOT chce zmienić. Kontaktuje się z biurami turystycznymi, podsyła im gotowe programy zwiedzania miasta. Ciekawe i pomysłowe. Na przykład Piwny Poznań: odwiedziny w browarach Lecha połączone z degustacją piwa, zwiedzanie Starego Browaru, wizyta w Brovarii na Starym Rynku i warsztaty z piwnym kiperem. To może skusić niemieckich turystów. Bo, jak się okazuje, pomysłowe wycieczki cieszą się popularnością. Jedno z niemieckich biur podróży oferowało zwiedzanie Poznania pod hasłem wizyty w Kartoflandii. Wycieczka cieszyła się sporym powodzeniem, gdy niemiecki dziennik "Die Tageszeitung" nazwała kartoflem prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Jego autor poświęcił Poznaniowi tylko jedną stronę. Prawdopodobnie chwilę pospacerował po Starym Rynku i wyjechał z miasta. Anglojęzyczny przewodnik donosi: "Poznań jest drugim co do wielkości miastem na polskim Pomorzu. Zaraz po o wiele ciekawszym Gdańsku. Industrialne, biznesowe i nudne miasto, w którym nie ma żadnych wartych uwagi atrakcji". To najpowszechniejszy wizerunek Poznania w zagranicznych przewodnikach turystycznych.
Zdjęcia naszych atrakcji są często niekorzystne i nieaktualne. Przykład? Zamek niemal zawsze jest czarny jak smoła. Najbardziej poprawne są przewodniki niemieckojęzyczne. Ale ich autorzy skupiają się głównie na niemieckich pozostałościach w Poznaniu. W niewielu zagranicznych przewodnikach przeczytamy, że w Poznaniu zaczęła się historia Polski, że u nas znajduje się nekropolia pierwszych królów.
- Kilkanaście lat temu ktoś napisał w przewodniku turystycznym, że Poznań to ośrodek biznesu, nieciekawe miasto. A inni autorzy do dziś powielają tę opinię - martwi się Jan Mazurczak, szef Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej. To nie służy ściąganiu do Poznania zagranicznych turystów. Dlatego PLOT zaprasza autorów przewodników z całego świata. Zapewnia im darmowy nocleg w hotelach, wyżywienie, bilety do muzeów i atrakcyjne zdjęcia miasta. Na wypadek, gdyby autorzy zapomnieli zabrać ze sobą aparat fotograficzny. Co się czasem zdarza. - Liczymy, że dzięki takim wizytom nasz wizerunek w przewodnikach znacznie się poprawi - mówi Mazurczak.
W zeszłym roku z zaproszenia PLOT-u skorzystała Kit Bruczkowski, autorka "Frommer's 2009 Guide to Poland", przewodnika, który ukaże się w tym roku. - Poznań to czarujące połączenie nowoczesności i prowincjonalności - mówi Bruczkowski. - Macie "pełen pakiet". Poznań to kolebka państwa polskiego, macie też inne historyczne atrakcje, jak Zamek. Natura i zieleń jest na wyciągnięcie ręki, nie brakuje wydarzeń kulturalnych. Wasze Muzeum Narodowe jest bardzo ciekawe. Macie smaczne i unikatowe potrawy, jak rogal świętomarciński, potrawy z ziemniaków i kaczki. Na Starym Mieście czuć, że przychodzą tam również poznaniacy, a nie tylko turyści, jak ma to miejsce w Warszawie. Czy mogę na coś narzekać? Jedynie na ceny noclegów w hotelach. Są szczególnie uciążliwe podczas targów - opowiada Kit Bruczkowski.
Ale nie tylko nierzetelne przewodniki zniechęcają do odwiedzenia Poznania. Wiele biur turystycznych, które oferują wycieczki po Polsce, w ogóle nie uwzględnia stolicy Wielkopolski. Zwiedzający odwiedzają Gdańsk, Kraków, Toruń, Wrocław i Warszawę. - Nikt nie wyobraża sobie wycieczki do Hiszpanii bez wizyty w Barcelonie - mówi Jan Mazurczak. - Tymczasem zwiedzanie Polski bez Poznania to norma. Turyści się o nas nie upominają, bo nie mamy opinii atrakcyjnego miasta - dodaje.
I to PLOT chce zmienić. Kontaktuje się z biurami turystycznymi, podsyła im gotowe programy zwiedzania miasta. Ciekawe i pomysłowe. Na przykład Piwny Poznań: odwiedziny w browarach Lecha połączone z degustacją piwa, zwiedzanie Starego Browaru, wizyta w Brovarii na Starym Rynku i warsztaty z piwnym kiperem. To może skusić niemieckich turystów. Bo, jak się okazuje, pomysłowe wycieczki cieszą się popularnością. Jedno z niemieckich biur podróży oferowało zwiedzanie Poznania pod hasłem wizyty w Kartoflandii. Wycieczka cieszyła się sporym powodzeniem, gdy niemiecki dziennik "Die Tageszeitung" nazwała kartoflem prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
- 281 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Poznań jest mniej atrakcyjny niż...
2dziabongi
20.04.09, 08:27
Poznań jest mniej atrakcyjny niż Kraków, Gdańsk, Wrocław czy Warszawa. Niechodzi o to, że to nudne miasto - ma swoje atrakcje i nie jest brzydkie.Jednak turysta z USA, Azji, czy innej »
-
Poznań: nudne miasto na Pomorzu
vigo_11
20.04.09, 08:33
Oczywiście - w przewodnikach nie ma słowa o fortach Poznania, które odpowiednio zrewitalizowane i oznakowane mogłyby stać się atrakcją turystyczną. Nie ma mowy o podpoznańskiej Lednicy, o »
-
Oczywiscie, ze jest nudne i dopoki beda budowane
cegla000
21.04.09, 08:32
w samym jego srodku wylacznie centra handlowe - nic tego nie zmieni.Podzekujcie wladzom miasta.»
Najczęściej czytane24 htydzień




