Zobacz, Poznań jest wielokulturowy
19.04.2009
, aktualizacja: 19.04.2009 20:43
Mijamy ich codziennie bez słowa przemierzając ulice Poznania. Z okazji piątkowej wystawy zorganizowanej przez Stowarzyszenie Forum Kultur, można było nie tylko obejrzeć portrety obcokrajowców, ale osobiście ich poznać.
- Idziesz ulicą, patrzysz na ludzkie twarze i myślisz: kurczę, jestem jedynym obcokrajowcem w tym mieście. Ale nie! Dzięki takim spotkaniom zdajesz sobie sprawę z tego, że obcokrajowcy są wszędzie. I że mamy sobie nawzajem wiele do zaoferowania - mówi Karen Parker z Adelajdy w Australii, której portret wzbogacił piątkową wystawę. W Poznaniu mieszka od sześciu miesięcy. Przyjechała z mężem pilotem i zostanie jeszcze ponad rok. Podoba jej się to, że w Poznaniu wydaje się ludziom egzotyczna. Ciekawi ją historia naszego kraju. "Bardzo chciałam dowiedzieć się więcej o komunizmie. Słyszałam niebywałe historie o ludziach, którzy mieli tylko jedną parę butów, mieszkali wśród tych samych mebli przez większość życia" - tak podpisane jest jej zdjęcie.
Wernisaż wystawy rozpoczął się w Gazeta Cafe przy ul. 27 Grudnia. Przyszło pół setki mieszkających w Poznaniu cudzoziemców. Samą wystawę można oglądać w Bibliotece Brytyjskiej przy ul. Ratajczaka.
Pomysł wystawy kończy pierwszy etap projektu mającego pomóc wielokulturowej społeczności Poznania w integracji, a także - w pogłębieniu wiedzy o etnicznych środowiskach Poznania. - Spotkanie i wystawa miały być sposobem na wykreowanie przestrzeni, w której te środowiska mogłyby się spotkać, nawiązać kontakt - tłumaczy Katarzyna Gondek, absolwentka filmoznawstwa na UAM w Poznaniu, która z bohaterami zdjęć przeprowadzała wywiady.
"Tu jest zupełnie inna przestrzeń. Jestem przyzwyczajona do otwartego horyzontu, niekończących się dróg, przestrzeni bez ludzi. Tu ludzie są wszędzie" - czytamy pod zdjęciem Karien z RPA. Z kolejnego dowiadujemy się, że Ahmed zdecydował się zamienić Egipt na Poznań dla ukochanej Kasi.
- Każdy z nas ma w sobie swoją własną opowieść. Swoją historię. Chciałbym, by Polacy mieli w sobie więcej otwartości, bo myślę, że możemy się od siebie wiele nauczyć - mówi 30 - letni Winston Nyamogo z Kenii.
Autorem zdjęć jest Jarek Piekarski, były student fotografii na poznańskiej ASP. W ramach drugiego etapu projektu "Multicultural" Kasia i Jarek zamierzają m. in. przygotować stronę internetową, która po angielsku, krok po kroku będzie pomagała obcokrajowcom odnaleźć się w naszym mieście.
Wernisaż wystawy rozpoczął się w Gazeta Cafe przy ul. 27 Grudnia. Przyszło pół setki mieszkających w Poznaniu cudzoziemców. Samą wystawę można oglądać w Bibliotece Brytyjskiej przy ul. Ratajczaka.
Pomysł wystawy kończy pierwszy etap projektu mającego pomóc wielokulturowej społeczności Poznania w integracji, a także - w pogłębieniu wiedzy o etnicznych środowiskach Poznania. - Spotkanie i wystawa miały być sposobem na wykreowanie przestrzeni, w której te środowiska mogłyby się spotkać, nawiązać kontakt - tłumaczy Katarzyna Gondek, absolwentka filmoznawstwa na UAM w Poznaniu, która z bohaterami zdjęć przeprowadzała wywiady.
"Tu jest zupełnie inna przestrzeń. Jestem przyzwyczajona do otwartego horyzontu, niekończących się dróg, przestrzeni bez ludzi. Tu ludzie są wszędzie" - czytamy pod zdjęciem Karien z RPA. Z kolejnego dowiadujemy się, że Ahmed zdecydował się zamienić Egipt na Poznań dla ukochanej Kasi.
- Każdy z nas ma w sobie swoją własną opowieść. Swoją historię. Chciałbym, by Polacy mieli w sobie więcej otwartości, bo myślę, że możemy się od siebie wiele nauczyć - mówi 30 - letni Winston Nyamogo z Kenii.
Autorem zdjęć jest Jarek Piekarski, były student fotografii na poznańskiej ASP. W ramach drugiego etapu projektu "Multicultural" Kasia i Jarek zamierzają m. in. przygotować stronę internetową, która po angielsku, krok po kroku będzie pomagała obcokrajowcom odnaleźć się w naszym mieście.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień


