Po niedzielnym wypadku Doda bije Kubicę
30.03.2009
, aktualizacja: 31.03.2009 06:59
To wynik dzisiejszych notowań. Poruszeni gracze kupują akcje piosenkarki. Wszystko, by pomnożyć majątek, a potem, roztrwonić go, fundując jej wakacje w tropikach.
Z ostatniej chwili: "Krzysztof Ibisz ryzykował życie" - podaje plotkarski serwis internetowy "Pudelek". Znany prezenter miał zdecydować się na plastyczną korektę górnych i dolnych powiek, która mogła skończyć się dla niego nie najlepiej - czytamy na stronie. Ale uwaga! Oto pojawia się inna informacja: Robert Kubica - polski kierowca wyścigowy stracił kontakt z rzeczywistością! Dziennik.pl zastanawia się, czy uda mu się zrzucić parę kilo przed zawodami w Melbourne, a wczoraj serwis sport.pl podaje wstrząsającą relację z przedwczesnego zakończenia wyścigów formuły 1: samochód Kubicy, po kolizji z maszyną Niemca uderzył w ścianę. Szczęśliwie, nasz kierowca ocalił życie.
Wrażliwa na wszelkie zmiany "Giełda Gwiazd" szaleje. Ceny akcji strzelają w górę. Kupować? Sprzedawać? Czy to dobry moment na to, by zarobić trochę "starsów"? - zastanawiają się akcjonariusze. W końcu Doda wciąż utrzymuje się na prowadzeniu.
"Giełda gwiazd" istnieje w sieci od trzech miesięcy. Pomysł na nią urodził się w głowach Pawła Sakowskiego i Piotra Popławskiego - bankiera i bankowca, fascynujących się giełdą.
By zacząć swoją przygodę, wystarczy się zarejestrować. Każdy nowicjusz na dzień dobry otrzymuje 10 tys. "starsów" - tak nazywa się giełdowa waluta - na zakupy. Kupując i sprzedając akcje wypełnia swój portfel. Jeśli trafnie przewiduje, akcje której gwiazdy skoczą w górę, szybko znajduje się na czołowym miejscu w rankingu najlepszych graczy.
Czym właściwie jest serwis? - To symulacja giełdy i jednocześnie rodzaj serwisu społecznościowego - mówi Sakowski. - Rolę spółek odgrywają na bieżąco wyceniane gwiazdy. Kursy akcji odbywają się zgodnie z prawem popytu i podaży. Jeśli dziś Robert Kubica drożeje, to znaczy, że wczoraj było o nim więcej w internecie i należy kupować jego akcje - tłumaczy.
By wcielić pomysł w życie, Sakowski i Popławski zaprosili do pracy 27-letniego Jakuba Gładycha, programistę i innego kolegę - grafika, który woli pozostać anonimowy. Dzięki wspólnym wysiłkom, czarną robotę wykonuje teraz specjalny, napisany przez nich program. - Filtruje internet w poszukiwaniu informacji o gwiazdach, które znajdują się w naszym rankingu. By częstotliwość pojawiania się tych informacji przełożyć na cenę gwiazdorskich akcji - tłumaczy Sakowski.
- Nad wdrożeniem mechanizmu wyceny pracowaliśmy pół roku. Możemy tak badać dowolne zjawiska. Choćby to, czy wśród internautów bardziej popularne są ziemniaki czy pomidory - wtrąca Popławski.
Pomysłodawcy Giełdy mówią o niej: zabawa. Oderwanie od poważnej sytuacji na rynkach światowych. Quasi serwis społecznościowy, bo dzięki wbudowanemu komunikatorowi można kontaktować się z fanami. I coś jeszcze: - Na dniach wprowadzimy nową formę pożytkowania "starsów" - kupowanie ulubionym gwiazdom wirtualnych prezentów, jak kartki z życzeniami, czy krajowe i zagraniczne wycieczki - obiecuje czwórka kolegów. To teraz. Już za miesiąc kolejna nowość - każdy zarejestrowany użytkownik, za zarobione pieniądze będzie mógł kupić sobie wirtualny dom i go wyposażyć. Zamiast zdjęć gwiazd w serwisie znajdują się ich karykatury tworzone przez Piotra Kanarka - znanego rysownika i ilustratora.
Jak zapewniają założyciele portalu, to jeszcze nie koniec. - Zamierzamy wciąż rozwijać "Giełdę Gwiazd", sprawia nam to ogromną frajdę. Poza tym, mamy mnóstwo pomysłów na nowe serwisy. Jedyną przeszkodą jest brak czasu - mówią.
Serwis ruszył 1 stycznia. Miesięcznie odwiedza go około 10 tys. osób, a zainstalowało się 700 graczy. Chcesz być kolejny? Zajrzyj na www.gieldagwiazd.pl.
Wrażliwa na wszelkie zmiany "Giełda Gwiazd" szaleje. Ceny akcji strzelają w górę. Kupować? Sprzedawać? Czy to dobry moment na to, by zarobić trochę "starsów"? - zastanawiają się akcjonariusze. W końcu Doda wciąż utrzymuje się na prowadzeniu.
"Giełda gwiazd" istnieje w sieci od trzech miesięcy. Pomysł na nią urodził się w głowach Pawła Sakowskiego i Piotra Popławskiego - bankiera i bankowca, fascynujących się giełdą.
By zacząć swoją przygodę, wystarczy się zarejestrować. Każdy nowicjusz na dzień dobry otrzymuje 10 tys. "starsów" - tak nazywa się giełdowa waluta - na zakupy. Kupując i sprzedając akcje wypełnia swój portfel. Jeśli trafnie przewiduje, akcje której gwiazdy skoczą w górę, szybko znajduje się na czołowym miejscu w rankingu najlepszych graczy.
Czym właściwie jest serwis? - To symulacja giełdy i jednocześnie rodzaj serwisu społecznościowego - mówi Sakowski. - Rolę spółek odgrywają na bieżąco wyceniane gwiazdy. Kursy akcji odbywają się zgodnie z prawem popytu i podaży. Jeśli dziś Robert Kubica drożeje, to znaczy, że wczoraj było o nim więcej w internecie i należy kupować jego akcje - tłumaczy.
By wcielić pomysł w życie, Sakowski i Popławski zaprosili do pracy 27-letniego Jakuba Gładycha, programistę i innego kolegę - grafika, który woli pozostać anonimowy. Dzięki wspólnym wysiłkom, czarną robotę wykonuje teraz specjalny, napisany przez nich program. - Filtruje internet w poszukiwaniu informacji o gwiazdach, które znajdują się w naszym rankingu. By częstotliwość pojawiania się tych informacji przełożyć na cenę gwiazdorskich akcji - tłumaczy Sakowski.
- Nad wdrożeniem mechanizmu wyceny pracowaliśmy pół roku. Możemy tak badać dowolne zjawiska. Choćby to, czy wśród internautów bardziej popularne są ziemniaki czy pomidory - wtrąca Popławski.
Pomysłodawcy Giełdy mówią o niej: zabawa. Oderwanie od poważnej sytuacji na rynkach światowych. Quasi serwis społecznościowy, bo dzięki wbudowanemu komunikatorowi można kontaktować się z fanami. I coś jeszcze: - Na dniach wprowadzimy nową formę pożytkowania "starsów" - kupowanie ulubionym gwiazdom wirtualnych prezentów, jak kartki z życzeniami, czy krajowe i zagraniczne wycieczki - obiecuje czwórka kolegów. To teraz. Już za miesiąc kolejna nowość - każdy zarejestrowany użytkownik, za zarobione pieniądze będzie mógł kupić sobie wirtualny dom i go wyposażyć. Zamiast zdjęć gwiazd w serwisie znajdują się ich karykatury tworzone przez Piotra Kanarka - znanego rysownika i ilustratora.
Jak zapewniają założyciele portalu, to jeszcze nie koniec. - Zamierzamy wciąż rozwijać "Giełdę Gwiazd", sprawia nam to ogromną frajdę. Poza tym, mamy mnóstwo pomysłów na nowe serwisy. Jedyną przeszkodą jest brak czasu - mówią.
Serwis ruszył 1 stycznia. Miesięcznie odwiedza go około 10 tys. osób, a zainstalowało się 700 graczy. Chcesz być kolejny? Zajrzyj na www.gieldagwiazd.pl.
- 10 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Po niedzielnym wypadku Doda bije Kubicę
yeyq
30.03.09, 22:42
Kiedy wreszcie skończy się promowanie sztucznie zawyżonego IQ Dody nawszystkich możliwych www , mediach etc... ? - jest tyle miejsca na Saharze,Gobi lub wśród orangutanów ... niech takie »
-
Szokujące zdjęcie Dody - pokazuje IQ
tort546
31.03.09, 11:42
www.bowbelt.za.pl/doda/»
Najczęściej czytane24 htydzień




