W pałacu znów zabrzmi muzyka...

Piotr Żytnicki
23.03.2009 , aktualizacja: 23.03.2009 18:03
A A A Drukuj
Nowy właściciel - biznesmen z Pniew - chce odnowić pałac w Biedrusku, organizować tu wesela i dancingi

Fot. Piotr Skórnicki / AG
Pałac z końca XIX w., wybudowany przez pruską rodzinę von Treskov, był największą atrakcją dwutysięcznego Biedruska. Ale odkąd siedem lat temu wyprowadzili się z niego ostatni żołnierze, zabytek niszczeje.

Oddać pałac w dobre ręce chciała Agencja Mienia Wojskowego z Gorzowa. Ale nabywcy nie było. Na drugim przetargu (w poniedziałek) - pierwszy zakończył się fiaskiem w grudniu - stawił się jeden kupiec. - Chcę, żeby to, co polskie, zostało w polskich rękach - mówił starszy szpakowaty mężczyzna. To Jan Kucharski, przedsiębiorca z Pniew. 30 lat temu założył tam Zakład Naprawczy Mechanizacji Rolnictwa.

Cena wywoławcza nie była mała. AMW życzyła sobie 6,5 mln zł. Ale ponieważ pałac jest zabytkiem i wymaga gruntownego remontu, oferowała też zniżkę - 50 proc. od wylicytowanej ceny. Jan Kucharski podbił stawkę o 65 tys. zł.

Dwupiętrowy pałac z wieżą, tarasem, ogrodem zimowym i salą balową wybudował w latach 1877-1880 Ludwik Huhn. Od 1904 r., po wykupieniu majątku od rodziny von Treskov, Biedrusko stało wojskiem. Armia pruska kupiła je wraz z przyległymi terenami i utworzyła wojskowy obóz ćwiczebny. Od 1919 r. stacjonował tam wielkopolski 3. Pułk Strzelców Konnych. Kolejny rozdział w historii Biedruska rozpoczął się 15 kwietnia 1964 r., kiedy zlokalizowano w nim brygadę wojsk rakietowych. W pierwszych latach swojego istnienia jednostka w Biedrusku była całkowicie zamknięta. Ale przez kolejne 20 lat powstało osiedle bloków, w których zamieszkały rodziny wojskowych, uruchomiono przedszkole, kasyno. W pałacu organizowano dancingi i wesela.

Po wycofaniu wojsk pałac i przylegający do niego park systematycznie niszczeją. - Byłem tam niedawno. Padał deszcz. Woda z dachu leciała przez strych aż do piwnicy - opowiada Kucharski.

Nowy właściciel chce przywrócić pałacowi dawny blask. - Na pierwszym piętrze będą pokoje gościnne, a w sali balowej chciałbym organizować wesela i inne okolicznościowe imprezy. Czy to będzie dochodowe? Mam nadzieję. Ale najważniejsze dla mnie było uratowanie tego pałacu przed całkowitym zniszczeniem - opowiada.

- Łączy coś pana z Biedruskiem? - pytamy.

- Absolutnie nic. Nigdy wcześniej tam nie byłem. O licytacji dowiedziałem się przypadkiem. Sprawdziłem w internecie, co to za pałac, a gdy uświadomiłem sobie, jak cenne to miejsce, postanowiłem je uratować - wyjaśnia Kucharski.

Nowy właściciel uzgodnił już z wojewódzkim konserwatorem zabytków pięcioletni plan restauracji pałacu i parku. Ale ma nadzieję, że już za rok pierwsi goście będą mogli odwiedzić Biedrusko. - Zaczynamy od kapitalnego remontu dachu. A resztę chcemy oddawać segmentami - mówi. Ile to będzie kosztowało? - Przynajmniej drugie tyle, ile zapłaciłem - uśmiecha się Kucharski.







Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • W pałacu znów zabrzmi muzyka... krzysztof10101962 24.03.09, 19:52

    zawsze mnie zastanawia skąd Panowie redaktorzy mają takie wiadomości. Po pierwsze wojsko "wyszło" z Pałacu w Biedrusku nie 7 lat temu ale w grudniu 2007 r. gdy Pałac został przekazany do AMW»