Kto nie przećwiczył WF-u?

Agnieszka Drzewiecka
16.03.2009 , aktualizacja: 16.03.2009 21:13
A A A Drukuj
Od września rewolucja na lekcjach wychowania fizycznego. MEN chce, by zajęcia były dla uczniów przyjemnością, dlatego mają je sobie sami wybierać. Tymczasem nauczyciele i dyrektorzy szkół o planach ministerstwa wiedzą bardzo niewiele. Bo nikt nie pojechał na konferencję na ten temat...
ZOBACZ TAKŻE
Barbara Czeszewska, dyrektor Gimnazjum nr 31 jest oburzona: - Musimy znać nowy program już teraz. Będzie za późno, jeśli dowiemy się o nich dopiero za miesiąc - twierdzi. - Do tej pory nikt nie mówił nam o nowym programie - denerwuje się wuefistka jednego z poznańskich gimnazjów. - Nie wyobrażam sobie tego, przecież dziś brakuje nam pieniędzy na piłki, a jak we wrześniu uczniowie zażyczą sobie rolki, co zrobimy? Potem będziemy winni my nauczyciele, że nie jesteśmy kreatywni - mówi.

Ministerstwo Edukacji Narodowej wraz z zespołem niezależnych ekspertów przygotowało nowy program wychowania fizycznego, który ma obowiązywać w szkołach od września 2009 r. Rewolucję na WF-ie planuje rozpocząć od pierwszych klas gimnazjum. Nowy program zakłada podział zajęć na dwie części: dwie godziny w systemie klasowo-lekcyjnym, czyli tak, jak dotychczas, a dwie pozostałe będą tzw. fakultetami, na których uczniowie sami wybiorą to, co chcą ćwiczyć.

Uczniowie reagują z entuzjazmem na informacje o planach MEN. - Chciałabym nauczyć się wschodnich sztuk walki. Idealnie, gdyby były takie zajęcia na WF-ie. Albo więcej pływania, a nie ciągle gimnastyka na materacu. Mogłabym nawet chodzić na nie popołudniami albo wczesnym rankiem - mówi Karolina z Gimnazjum nr 2 w Poznaniu.

Sęk w tym, że o nowym WF-ie większość poznańskich dyrektorów i wuefistów nic nie wie! A właśnie zaczynają opracowywanie arkuszy organizacyjnych na następny rok szkolny. - Nie otrzymaliśmy żadnych informacji, jak WF ma wyglądać w szkole. Nie wiemy, na czym stoimy. Nie wyobrażam sobie, jak mamy te nowe lekcje realizować, już dawno powinniśmy to planować - mówi dyrektor Gimnazjum 23 Paweł Grześkowiak. - Do końca marca musimy wiedzieć, jaki będzie program wszystkich przedmiotów na następny rok - dodaje.

Konferencje były, ale za daleko

Okazuje się jednak, że ministerstwo zorganizowało już w listopadzie ogólnopolskie konferencje o nowym WF-ie. Jeździli na nie doradcy metodyczni i przedstawiciele kuratoriów oświaty. Mieli zebrać informacje i przekazać je szkołom w swoich miastach. Jedno takie spotkanie odbyło się w Gdańsku, drugie w Opolu. Z Poznania na nie nikt nie pojechał. Dlaczego?

Bożena Borys, doradca metodyczny z Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Poznaniu: - Myśleliśmy, że skoro jest konferencja na północy, jest na południu, to będzie też w środku Polski, dla Poznania. Poza tym nikt nie mówił nam, żebyśmy jechały, a obecność nie była obowiązkowa. Przygotowujemy konferencję o WF-ie na maj, wtedy jednak może być już za późno.

Halina Stróżyk, doradca metodyczny ds. WF-u z ODN: - Czekamy na spotkanie, które zainicjuje kuratorium.

Julita Włodarczyk z kuratorium oświaty, która jest wojewódzkim konsultantem ds. wdrażania reformy oświatowej (na konferencji ministerstwa nie była), twierdzi, że najpierw należy poczekać, aż zostanie podpisana nowa ustawa o kulturze fizycznej, z nowymi założeniami programowymi dotyczącymi WF-u.

I choć ministerstwo już rozpoczęło prace nad ustawą i informuje, że szkoły nie powinny czekać na ukończenie prac, poznańskie kuratorium jest nieugięte. - Jeśli skończą prace nad ustawą dopiero w wakacje, dopiero wtedy rozpoczniemy planowanie WF-u w szkołach. Najwyżej nowy program nie będzie realizowany od września, tylko trochę później - mówi Włodarczyk.

Po co są doradcy?

Według Wojciecha Ulatowskiego, wuefisty z Łodzi i twórcy portalu Wychowaniefizyczne.pl, już teraz wuefiści powinni zacząć planować oferty ciekawych fakultetów. - Przecież we wrześniu dyrektor nie może powiedzieć do wuefisty: od jutra robisz tańce - dziwi się. W jego mieście cały zespół doradców metodycznych, czyli czterech wuefistów, pojechał na konferencję ministerstwa. W szkołach systematycznie odbywają się spotkania, na których doradcy tłumaczą, jak prowadzić nowy WF. - Taka jest nasza rola - mówi Teresa Libiszewska-Gozdan, doradca metodyczny z Łodzi. - Doradca po to jest, by być na bieżąco i wiedzieć wszystko, co nauczyciele powinni wiedzieć. U nas nie ma takiego problemu, że ktoś nie wie, jak będzie wyglądał WF od września - twierdzi.

MEN nie widzi problemu w tym, że nie wszyscy dyrektorzy przygotowują w szkołach warunki do nowego programu WF-u. Biuro prasowe informuje: - Przygotowujemy program szkoleń dla dyrektorów szkół. Podstawa programowa w formie książkowej z bogatym komentarzem trafi do wszystkich szkół jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Kto nie przećwiczył WF-u? redjuliannaa 17.03.09, 16:54

    Jak zwykle - reformy są przeprowadzane niekompetentnie, byle jak i bezzasięgania opinii nauczycieli.»