A ja nic się nie boję Galerii Malta!
06.03.2009
, aktualizacja: 06.03.2009 19:35
Ogromna powierzchnia, pierwsze w Polsce sklepy zagranicznych marek, klub fitness, wygodna lokalizacja i jeszcze Jezioro Maltańskie o rzut beretem. Czy największe centrum handlowo-rozrywkowe w zachodniej Polsce zagrozi innym domom handlowym w Poznaniu?
ZOBACZ TAKŻE
- Inwestycje na czas kryzysu (02-03-09, 18:57)
- Na kryzys najważniejsze inwestycje (27-02-09, 18:49)
- Rośnie rezydencja z widokiem przy Garbarach (31-03-09, 20:17)
- Kupić. Na łeb, na szyję - Galeria Malta otwarta! (25-03-09, 21:00)
- Upada sklep komputerowy Znak (06-03-09, 21:30)
W poznańskich centrach zamieszanie. Znikają znane marki, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić. Ich miejsce zajmują nowe. Bardziej luksusowe. Co się dzieje? Czyżby przygotowania do odparcia wchodzącej na rynek konkurencji?
- Najemcy wycofują się ze względów ekonomicznych - tłumaczy zmiany w centrum Plaza jego dyrektor Wojciech Węgorzewski. - Zniknęła restauracja Mi Casa, oferująca hiszpańskie jedzenie. Otwarto bar sałatkowy Salad Story. Niedługo będzie można się ostrzyc w salonie fryzjerskim francuskiej sieci Jean Louis David, wkrótce prawdopodobnie pojawi się też Victoria Secret - sklep z bielizną i odzieżą damską - wymienia. Konkurencji nie lekceważy, ale i się nie boi. Sposób na klienta? - Będziemy starali się zatrzymać ich wysokim poziomem oferty i usług - zapewnia Węgorzewski.
Czterokondygnacyjny budynek Galerii Malta jest połączony z bulwarem za jeziorem pierwszym wiszącym mostem w Poznaniu. W galerii będzie można kupić bieliznę w pierwszym w Polsce sklepie Avanti i ubrać się w pierwszych w Wielkopolsce sklepach takich hiszpańskich marek jak: Bershka, Pull&Bear czy Oysho.
Imponuje? Tak. Przeraża? Niby nie. Przynajmniej jeśli chodzi o Galerię Pestka. Jej dyrektor Norbert Fijałkowski, otwieranie się sklepów z ciuchami modnej duńskiej marki Vila, poznańskiej firmy BAF czy salonu fryzjersko-kosmetycznego La Fayette, tłumaczy rozszerzaniem oferty dla kobiet. - Jesteśmy centrum, które jest mocno "nacechowane mężczyzną" przez sklep Saturn i Praktiker. Nie sądzę, by galeria Malta była dla nas konkurencją. My w końcu przygotowujemy ofertę przede wszystkim dla północnego Poznania - mówi. Jest przekonany, że po miesięcznym szale zakupów w nowej galerii, klienci wrócą do Pestki.
W galerii Malta będzie wielosalowe Multikino, klub fitness, 170 sklepów, kawiarni, restauracji, a wśród nich wielkopowierzchniowy sklep brytyjskiej sieci Marks&Spencer. Wszystkie powierzchnie zostały dawno wynajęte.
Stary Browar jest spokojny. Poszerza jednak ofertę o 13 nowych marek: Lacoste, Versace z dżinsami, Coccinelle i Pollini, oferujące torebki i buty, czy Stradivarius z odzieżą dla kobiet. Oprócz tego będzie Zara Home - z meblami i artykułami do wystroju wnętrz, Old Havana z cygarami i nowoczesna pijalnia czekolady Van Hellder.
- To nie pierwsza i nie ostatnia galeria handlowa, jaka powstaje w Poznaniu - bagatelizuje rzecznik Starego Browaru Grzegorz Bibro. Jak twierdzi, nie mają się czego bać, bo Stary Browar dzięki zabytkowej architekturze i odbywającym się w nim wielu wydarzeniom kulturalnym, nie jest typowym obiektem komercyjnym.
W sklepie Saturn w Pestce trwają wyprzedaże sprzętu elektronicznego: laptop firmy Samsung - za niecałe 1700 zł; pralka Ariston AR 103 - za niecałe 700 zł. - Do niedzieli wyprzedajemy końcówki serii i pojedyncze egzemplarze. Czyścimy magazyny przed przyjściem nowego towaru - mówi Wioletta Batóg, rzeczniczka prasowa firmy. Otwarcie nowego centrum jej niestraszne. - To konkurencja będzie miała problem z nami, nie my z nią. Znamy rynek i działamy na nim już od jakiegoś czasu. To oni powinni dopasować się do nas - mówi.
Zdawało się już, że nikogo nowy konkurent nie wzruszył i wtedy Krzysztof Wiburski, dyrektor Centrum M1 przyznał: - Przygotowujemy się do tego, że blisko nas niedługo zostanie otwarte duże centrum handlowe. Od kwietnia, przez cały następny rok, będą się u nas działy bardzo ciekawe i niestandardowe rzeczy.
Jakie - niestety zdradzić nie chciał.
A w dużym budynku na skrzyżowaniu ul. abpa Baraniaka i ul. Katowickiej prace dobiegają końca. W większości pomieszczeń trzeba jeszcze wykończyć ściany. Na korytarzach unosi się pył. Strażacy zawieszeni na linach majstrują coś przy szklanym suficie. Gdzieniegdzie na podłodze deski i stalowe konstrukcje.
- 44 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
A ja nic się nie boję Galerii Malta!
campo.di.fiori
06.03.09, 20:48
strażacy? przy suficie?o boszszsz»
Najczęściej czytane24 htydzień







więcej zdjęć