Pedofil grozi ofierze, a sąd go wypuszcza

Piotr Żytnicki
30.06.2011 , aktualizacja: 25.02.2009 21:02
A A A Drukuj
Poznański sąd nie aresztował 19-letniego pedofila, który po wyjściu z więzienia groził śmiercią zgwałconemu przez siebie nastolatkowi. - Jeśli stanie się jakaś krzywda, odpowiedzialność za to spadnie na sąd - uważa prof. Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka


19-letniego Huberta L. policjanci zatrzymali w poniedziałek na ul. Półwiejskiej w centrum Poznania. Kilka godzin wcześniej spotkał na ulicy 15-letniego chłopaka. Odgrażał się: "Zaje... cię!". Chłopak z rodzicami zgłosił się na komisariat. Policja sprawę potraktowała poważnie, bo była to już trzecia od grudnia ub.r. groźba pod adresem nastolatka. - L. we wrześniu wyszedł z więzienia, gdzie odsiadywał karę dwóch lat za gwałt na tym chłopcu. Ofiara miała wtedy 13 lat - informuje rzecznik poznańskiej policji Zbigniew Paszkiewicz.

Na wolności Hubert L. spotykał bliskich swojej ofiary. Siostrę chłopaka widział w miejskim autobusie. Krzyczał, by przekazała bratu, że go "zaje...".

Matkę spotkał w pobliżu ich domu. I znów pojawiły się groźby. - Chłopak, któremu grożono, składał przed sądem zeznania obciążające Huberta L. - informuje Paszkiewicz.

Cztery zarzuty za groźby

W środę sąd w Poznaniu rozpatrywał wniosek o tymczasowe aresztowanie L. Prokuratura uzasadnia: Hubert L. nie rzuca słów na wiatr. On rzeczywiście chce się zemścić, dlatego powinien znaleźć się za kratkami. - Gdyby groźby nie były realne, to przecież nie nazywalibyśmy ich groźbami - mówi Katarzyna Pietrzak, zastępca prokuratora rejonowego na Starym Mieście.

I podkreśla: - Postawiliśmy Hubertowi L. cztery zarzuty: chodzi o trzy groźby karalne i naruszenie nietykalności cielesnej siostry pokrzywdzonego chłopaka. Podejrzany się do nich nie przyznał. Istnieje więc także obawa matactwa.

Ale sąd niespodziewanie nie decyduje się na areszt. Wypuszcza 19-latka na wolność.

Jarosław Komorowski, wiceprezes Sądu Rejonowego Poznań - Stare Miasto tłumaczy: - Sąd nie podzielił stanowiska prokuratury, że istnieją rzeczywiste obawy, by twierdzić, że podejrzany zabije pokrzywdzonego.

I dodaje, że przepis, który umożliwiałby zastosowanie aresztu w takiej sytuacji, stosuje się tylko w wyjątkowych sytuacjach. - Sąd uznał, że w tym wypadku takiej sytuacji nie ma - mówi Komorowski.

Sąd podaje też drugi powód wypuszczenia 19-latka na wolność: maksymalna kara za kierowanie gróźb to dwa lata więzienia, czyli istnieje duże prawdopodobieństwo, że Hubert L. otrzyma wyrok w zawieszeniu. - A w takich wypadkach aresztu się nie stosuje - mówi Komorowski.

Prokuratura nie zgadza się z postanowieniem sądu, ale oficjalnie nie chce go komentować. - Złożymy zażalenie na tę decyzję do sądu okręgowego. Niech to wystarczy za cały komentarz - mówi prokurator Pietrzak.

Sędzia Jarosław Komorowski: - Sąd okręgowy oceni, czy nasza decyzja była słuszna. Ja nie mogę jej komentować.

Hubert L. wyszedł na wolność. Z informacji "Gazety" wynika, że rodzina 15-latka nie poprosiła o ochronę.

Hołda: Sąd ponosi odpowiedzialność za to, co się stanie

To kolejna w ostatnim czasie kontrowersyjna decyzja polskiego sądu. W grudniu sąd w Kościanie do czasu uprawomocnienia się wyroku wypuścił na wolność 32-letniego Jana Sz., skazanego za zgwałcenie żony. Choć sąd okręgowy zmienił tę decyzję, policja nie złapała mężczyzny. W lutym Jan Sz. zastrzelił swoją szwagierkę i jej partnera. Powodem była zemsta.

Z kolei kilka dni temu sąd w Lublinie wypuścił z aresztu 32-letniego Marka W., podejrzanego o znęcanie się nad rodziną. Dwa dni później mężczyzna zabił swoją żonę.

Prof. Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka załamuje ręce: - Jakaś fatalna passa trwa w polskim sądownictwie! Dotychczas bardzo rzadko zdarzało się, że sądy nie przychylały się do wniosków prokuratury. W tej sytuacji areszt prewencyjny wydaje się jak najbardziej uzasadniony. Sąd ocenił to jednak inaczej. I teraz będzie ponosił pełną odpowiedzialność, jeżeli pokrzywdzonemu stanie się krzywda.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Pedofil grozi ofierze, a sąd go wypuszcza uleksiu 26.02.09, 00:20

    "Podejrzany się do nich nie przyznał. Istnieje więc także obawa matactwa" -litości, czy ktokolwiek w Wyborczej czyta te artykuły przed opublikowaniem? gdzie sens? gdzie podstawy logiki?»

  • Pedofila i sedziego wsadzic do jednej celi. men_53 26.02.09, 07:36

    Pedofila i sędziego wsadzic do jednej celi. I niech robią, co chcą. Moze potem sędzia zrozumie los zgwałconego i straszonego chłopaka.»

  • Sądownictwo w Polsce mam_racje_zawsze 26.02.09, 08:51

    zepsute moralnie do szpiku kości, zatrudnia się tam idiotów?»