W Second Life - popularnej na całym świecie internetowej platformie komunikacyjnej - wybudowano wierne odzwierciedlenie poznańskiego Starego Rynku. Wraz z otaczającymi go kamienicami oraz - rzecz jasna - ratuszem.
Powstanie Second Poznania "Gazeta" zapowiadała jeszcze latem. Wtedy to krakowska agencja reklamowa Supremum Group podjęła współpracę z poznańskim Urzędem Miasta (w szczególności z Biurem Kształtowania Relacji Społecznych). Krakowianie mieli doświadczenie, gdyż nieco ponad miesiąc wcześniej "odpalili" analogiczny Second Kraków. Odbiło się to szerokim echem w mediach zajmujących się internetem i w blogosferze. W kolejce czeka jeszcze kilka polskich miast.
Second Poznań to całkowicie niematerialne przedsięwzięcie: istnieje jako twór wyobraźni grafików i informatyków, którzy wizję plastyczną przekuwają na kod oprogramowania. Ale zarówno ich praca, jak i miejsce na serwerach kalifornijskiej firmy Linden Labs (założyciela i providera Second Life) kosztują. Agencja Supremum bierze na siebie te koszty, planując je sobie zrekompensować podnajmem miejsca w wirtualnym Poznaniu na komercyjne stanowiska promocyjne. Poznański magistrat daje od siebie pomysły na podtrzymywanie zainteresowania użytkowników odwiedzaniem tego wirtualnego miejsca.
To najpoważniejsze wyzwanie. SL wciąż się rozrasta, ma blisko 10 mln regularnych użytkowników na całym świecie i wciąż przybywają w nim kolejne "wyspy" - realistyczne, jak Poznań, i całkowicie fantastyczne. Utrzymać gości na dłużej jest bardzo trudno.
Więcej o pomysłach miasta na stworzenie z Second Poznania nieustannie atrakcyjnego miejsca w cyfrowej przestrzeni, dowiemy się na dzisiejszej konferencji prasowej. Także ona odbędzie się całkowicie wirtualnie, dzięki czemu poznamy awatara (animowane odzwierciedlenie postaci) prezydenta Ryszarda Grobelnego.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań