Bilety w sieci, a w kioskach drukarki - pomysły miasta
18.02.2012
, aktualizacja: 17.02.2012 19:47
Zakup sieciówek przez internet i wprowadzenie specjalnych drukarek, które umożliwią kioskarzom i sklepikarzom sprzedaż wszystkich rodzajów biletów - nad takimi rozwiązaniami pracuje właśnie Zarząd Transportu Miejskiego
ZOBACZ TAKŻE
- Bilety jednorazowe nie będą llikwidowane! (23-02-12, 07:00)
- Nowe trasy tramwajowe w Poznaniu. Jak się uda (20-02-12, 21:00)
- Fiskus sprawdzi twój dobytek w Google Earth (18-02-12, 19:45)
- Będzie mniej pociągów. Bo brakuje 10 milionów (18-02-12, 08:00)
- Na studentkę spadł gzyms. Kto odpowie za wypadek? (17-02-12, 22:15)
- To Volkswagen oznaczył drzewa w Zielińcu (17-02-12, 20:30)
- Losy stadionu Szyca w ręce mieszkańców (17-02-12, 20:26)
- Debata Gazety: Co dostaniemy za droższe bilety? (15-02-12, 20:28)
Te pomysły dyrektor ZTM Rafał Kupś zaprezentował podczas środowej debaty "Gazety" na temat planowanych podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej.
Poznaniacy od dawna narzekają na słabą dostępność biletów w kioskach i sklepach oraz wciąż niewystarczającą liczbę biletomatów na ulicach (45 na terenie całego miasta, wkrótce stanie kolejnych pięć) i w tramwajach i autobusach (znajdują się tylko w nowych pojazdach). Mieszkańców irytują też comiesięczne kolejki do punktów, w których można doładować sieciówki. Rozwiązania, o których mówił dyrektor Kupś, pozwoliłby częściowo wyeliminować te problemy.
- Mamy takie pomysły, prowadzimy zaawansowane rozmowy na ten temat, ale nic jest jeszcze przesądzone - zastrzega dyrektor Kupś. - O sprzedaży biletów miesięcznych i innych długookresowych rozmawiamy z Mennicą Państwową. W pierwszej koncepcji pasażerowie po zakupie biletu przez internet musieliby jeszcze potwierdzić to np. w biletomacie. Nie byłoby to wielkie ułatwienie, więc odrzuciliśmy takie rozwiązanie. Teraz pracujemy nad sposobem sprzedaży biletów, który ograniczyłby się do operacji w internecie. Jeśli rozmowy się powiodą i znajdziemy pieniądze na wdrożenie systemu, to ruszyłby on w tym roku - dodaje.
Dr Jeremi Rychlewski, ekspert od transportu z Politechniki Poznańskiej: - Trzeba w końcu wprowadzić sprzedaż sieciówek również przez internet. Dla części osób, które co miesiąc stoją w kolejkach np. pod rondem Kaponiera by doładować Komkartę, będzie to z pewnością spore ułatwienie i oszczędność czasu.
Pomysł podoba się również radnemu Tomaszowi Lewandowskiemu, szefowi komisji gospodarki komunalnej: - Idealne rozwiązanie! Często podróżuję koleją i nie pamiętam, kiedy kupowałem bilet w okienku, zawsze robię to przez internet i drukuję sobie bilet. Skoro całe PKP wyposażyło swoich konduktorów w czytniki pozwalające zweryfikować takie bilety, to miasto też sobie z tym poradzi.
- Rozmawiamy też z jedną z firm, która jest operatorem systemu pozwalającego na wprowadzenie np. do kiosków specjalnych drukarek pozwalających na sprzedaż każdego rodzaju biletu. Bo dziś kioskarze mają w ofercie jedynie podstawowe bilety - mówi dyrektor Kupś. - Na razie nie wiemy, ile kosztowałoby wprowadzenie takiego systemu. Początkowo proponowano nam zakup drukarek, ale to zbyt duża inwestycja, rozmawiamy o ich wydzierżawieniu - dodaje.
Ten pomysł budzi wątpliwości u niektórych radnych. - Wprowadzenie drukarek zakłada, że nadal będziemy mieli tak rozbudowany system taryfowy, jak dziś. A jego trzeba uprościć, nie potrzeba nam kilkudziesięciu rodzajów biletów! - uważa radny PO Łukasz Mikuła. - Aż 11 typów biletów przez rok nie kupił nikt, kolejnych 13 rodzajów sprzedało się mniej niż dziesięć. Kuriozalne jest też utrzymywanie biletów na raptem dwie autobusowe linie pośpieszne. Nie rozumiem też, czemu bilet na kwadrans i bilet do 10 przystanków to dwa różne bilety, skoro oba kosztują 2 zł - wylicza radny. I przypomina, że trzy czwarte dochodów do kasy miasta pochodzi ze sprzedaży biletów na kwadrans, pół godziny oraz miesięcznych sieciówek.
Z radnym Mikułą zgadza się dr Jeremi Rychlewski: - Nie wiem, czy system z drukarkami opłaciłby się miastu. A system taryfowy na pewno trzeba uprościć. Proszę zwrócić uwagę, że nawet biletomaty w autobusach i tramwajach nie sprzedają wszystkich biletów!
Podczas debaty "Gazety" radni Mikuła i Lewandowski zapowiedzieli szybkie prace nad uproszczeniem systemu taryfowego. Decyzje w tej sprawie rada miasta może podjąć przy okazji głosowania nad planowanymi podwyżkami w komunikacji publicznej.
Poznaniacy od dawna narzekają na słabą dostępność biletów w kioskach i sklepach oraz wciąż niewystarczającą liczbę biletomatów na ulicach (45 na terenie całego miasta, wkrótce stanie kolejnych pięć) i w tramwajach i autobusach (znajdują się tylko w nowych pojazdach). Mieszkańców irytują też comiesięczne kolejki do punktów, w których można doładować sieciówki. Rozwiązania, o których mówił dyrektor Kupś, pozwoliłby częściowo wyeliminować te problemy.
- Mamy takie pomysły, prowadzimy zaawansowane rozmowy na ten temat, ale nic jest jeszcze przesądzone - zastrzega dyrektor Kupś. - O sprzedaży biletów miesięcznych i innych długookresowych rozmawiamy z Mennicą Państwową. W pierwszej koncepcji pasażerowie po zakupie biletu przez internet musieliby jeszcze potwierdzić to np. w biletomacie. Nie byłoby to wielkie ułatwienie, więc odrzuciliśmy takie rozwiązanie. Teraz pracujemy nad sposobem sprzedaży biletów, który ograniczyłby się do operacji w internecie. Jeśli rozmowy się powiodą i znajdziemy pieniądze na wdrożenie systemu, to ruszyłby on w tym roku - dodaje.
Dr Jeremi Rychlewski, ekspert od transportu z Politechniki Poznańskiej: - Trzeba w końcu wprowadzić sprzedaż sieciówek również przez internet. Dla części osób, które co miesiąc stoją w kolejkach np. pod rondem Kaponiera by doładować Komkartę, będzie to z pewnością spore ułatwienie i oszczędność czasu.
Pomysł podoba się również radnemu Tomaszowi Lewandowskiemu, szefowi komisji gospodarki komunalnej: - Idealne rozwiązanie! Często podróżuję koleją i nie pamiętam, kiedy kupowałem bilet w okienku, zawsze robię to przez internet i drukuję sobie bilet. Skoro całe PKP wyposażyło swoich konduktorów w czytniki pozwalające zweryfikować takie bilety, to miasto też sobie z tym poradzi.
- Rozmawiamy też z jedną z firm, która jest operatorem systemu pozwalającego na wprowadzenie np. do kiosków specjalnych drukarek pozwalających na sprzedaż każdego rodzaju biletu. Bo dziś kioskarze mają w ofercie jedynie podstawowe bilety - mówi dyrektor Kupś. - Na razie nie wiemy, ile kosztowałoby wprowadzenie takiego systemu. Początkowo proponowano nam zakup drukarek, ale to zbyt duża inwestycja, rozmawiamy o ich wydzierżawieniu - dodaje.
Ten pomysł budzi wątpliwości u niektórych radnych. - Wprowadzenie drukarek zakłada, że nadal będziemy mieli tak rozbudowany system taryfowy, jak dziś. A jego trzeba uprościć, nie potrzeba nam kilkudziesięciu rodzajów biletów! - uważa radny PO Łukasz Mikuła. - Aż 11 typów biletów przez rok nie kupił nikt, kolejnych 13 rodzajów sprzedało się mniej niż dziesięć. Kuriozalne jest też utrzymywanie biletów na raptem dwie autobusowe linie pośpieszne. Nie rozumiem też, czemu bilet na kwadrans i bilet do 10 przystanków to dwa różne bilety, skoro oba kosztują 2 zł - wylicza radny. I przypomina, że trzy czwarte dochodów do kasy miasta pochodzi ze sprzedaży biletów na kwadrans, pół godziny oraz miesięcznych sieciówek.
Z radnym Mikułą zgadza się dr Jeremi Rychlewski: - Nie wiem, czy system z drukarkami opłaciłby się miastu. A system taryfowy na pewno trzeba uprościć. Proszę zwrócić uwagę, że nawet biletomaty w autobusach i tramwajach nie sprzedają wszystkich biletów!
Podczas debaty "Gazety" radni Mikuła i Lewandowski zapowiedzieli szybkie prace nad uproszczeniem systemu taryfowego. Decyzje w tej sprawie rada miasta może podjąć przy okazji głosowania nad planowanymi podwyżkami w komunikacji publicznej.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Bilety w sieci, a w kioskach drukarki
michaczu
18.02.12, 10:55
Dlaczego w naszym kraju nie można zrobić czegoś w prosty sposób? Po co Mennica Państwowa ma brać udział w sprzedaży biletów na komunikację miejską w Poznaniu?Czy tak trudno zrobić »
-
Bilety w sieci, a w kioskach drukarki
whitenabuchodonozor
18.02.12, 12:28
Tym którzy stoją każdego miesiąca pod kaponierą żeby doładować komkartę to żadna sprzedaż przez internet nie pomoże. To są ludzie, którzy chyba po prostu lubią stać w kolejkach, skoro mają »
-
Bilety w sieci, a w kioskach drukarki - pomysły...
echterposener
18.02.12, 15:47
Tylko dlaczego przy zdecydowaniu się i zakupie PEKI muszę wiązać się niejako z żydowsko-poznańskim BZ WBK ?»
Najczęściej czytane24 htydzień




