Własny biznes? To w Poznaniu marzenie ściętej głowy!

Sylwia Sałwacka
16.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 21:00
A A A Drukuj
Maleje liczba dotacji na własny biznes. Dwa lata temu w Poznaniu dostało ją 650 bezrobotnych. W tym roku pieniędzy wystarczy dla 115 osób.
Urząd Pracy w Poznaniu
Fot. Tomasz Kaminski / AG
Urząd Pracy w Poznaniu
Helena Grzelak, z zawodu pedagog, nie miała pracy przez półtora roku. Kilka miesięcy temu założyła w Poznaniu biuro matrymonialne dla seniorów. Pieniądze na otwarcie biura dostała z urzędu pracy: - Firma ruszyła 1 września, a już zdążyliśmy zaistnieć na rynku. Mamy coraz więcej klientów - opowiadała w środę szefowa "Wolnych serc".

Dotacja to jednorazowa pomoc od państwa, przysługuje osobom zarejestrowanym w urzędzie pracy i maksymalnie może wynieść ok. 20 tys. zł (sześciokrotna średnia pensja krajowa). Co roku ubiega się o nią - tylko w Poznaniu - kilkaset osób. Bezrobotni najczęściej zakładają: e-sklepy, warsztaty, kwiaciarnie, firmy przewozowe lub doradcze.

Niestety pieniędzy na dotacje jest coraz mniej. Dwa lata temu w Poznaniu i powiecie poznańskim własny biznes otworzyło 650 bezrobotnych. W ubiegłym roku 287. A w tym?

Poznań właśnie liczy. Na łagodzenie skutków bezrobocia miasto i powiat dostały z Funduszu Pracy 9,5 miliona złotych. Najwięcej, bo 3,4 mln, wyda na staże.

- Na razie stać nas jedynie na 115 dotacji, wydamy na nie ponad dwa miliony złotych - mówiła w środę "Gazecie" Maria Sowińska, zastępca dyrektora urzędu pracy w Poznaniu.

To i tak sporo: Wrocław planuje, że z Funduszu Pracy sfinansuje ok. 30 dotacji. Gdańsk - że 100.

- To najgorsza informacja, jakiej mogłem się spodziewać - mówił w środę załamany Adam z Poznania. Stracił pracę w hurtowni kosmetycznej i chciał założyć własny sklep. - Właśnie zacząłem pisać biznesplan.

Urzędnicy uspokajają, że to na razie pierwsze rozdanie pieniędzy na walkę z bezrobociem. - Ubiegamy się między innymi o środki z Europejskiego Funduszu Społecznego. Jeśli je dostaniemy, część przeznaczymy na dotacje na biznes - zapewnia wicedyrektor Maria Sowińska.

I podaje przykład - w ubiegłym roku aż 160 z 287 dotacji sfinansowano z EFS.

W poznańskim pośredniaku zarejestrowanych jest ok. 18,4 tys. bezrobotnych. Od grudnia przybyło 1400.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej podało, że szacunkowa stopa bezrobocia w kraju na koniec stycznia wzrosła do 13,3 proc. W grudniu - wynosiła 12,5 proc.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Własny biznes? To w Poznaniu marzenie ściętej g... szmecierecie 16.02.12, 08:52

    "Niestety coraz mniej pieniędzy" - co za bzdura!Na szczęście coraz mniej pieniędzy - te dotacje to jeden z większych przekrętów we współczesnej Polsce. Pieniądze najczęściej szły na remonty »