A jednak spotkamy się w poznańskim Pasażu Kultury!
14.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 19:23
Zwrot w sprawie Pasażu Kultury. Po spotkaniu u wiceprezydenta Dariusza Jaworskiego organizatorzy Pasażu doszli do wstępnego porozumienia z Muzeum Narodowym.
ZOBACZ TAKŻE
- Wiceprezydent Jaworski: Możemy się nawet kłócić (24-02-12, 12:00)
- Pochmurno i wietrznie - pogoda na dziś (15-02-12, 06:51)
- Centrum przed Euro: nowe chodniki, tory, przystanek (15-02-12, 06:00)
- Niepełnosprawni nie chcą pracować w magistracie? (14-02-12, 21:30)
- W obronie Pasażu Kultury. Cicha dyskoteka w muzeum (11-02-12, 15:07)
To właśnie muzeum sprzeciwiało się temu projektowi. Cykl kulturalnych imprez na Starym Rynku od kilku lat towarzyszy festiwalowi Malta. Po dzisiejszym spotkaniu wygląda na to, że w tym roku Pasaż ruszy 3 lipca.
- Cieszę się, że wszystkie strony miały wolę porozumienia i dążyły do konsensusu - mówi wiceprezydent Poznania Dariusz Jaworski, który zorganizował spotkanie. - Jednocześnie trzeba dyskutować, jak ten projekt ma wyglądać w przyszłości.
Przypomnijmy: o tym, że Pasaż Kultury jest w tym roku poważnie zagrożony, napisaliśmy w "Gazecie" jako pierwsi. Powód? Sprzeciw Muzeum Narodowego. Zgoda tej instytucji jest potrzebna, bowiem konstrukcja Pasażu z jednej strony opiera się o budynek Wielkopolskiego Muzeum Wojskowego.
Skąd opór wobec Pasażu? Chodzi o cztery główne zastrzeżenia: według muzeum istnienie Pasażu znacząco obniża mu frekwencję, powoduje też utrudnienia dla pracowników, poziom decybeli podczas koncertów włącza alarm i powoduje drgania w budynku, a bałagan na zapleczu Pasażu "czynił kontekst wejścia do WMW dalece niestosownym i nieprzyjemnym".
Po naszym tekście w obronie Pasażu stanęli politycy. Walczyli o niego również internauci - skrzyknęli się na "Silent Disco", czyli cichą imprezę taneczną, która w sobotę odbyła się w Muzeum Wojskowym.
Na dzisiejszym spotkaniu u wiceprezydenta Wojciech Suchocki, dyrektor Muzeum Narodowego, jeszcze raz przedstawił swoje zastrzeżenia, a organizatorzy Pasażu - Fundacja Malta, Estrada Poznańska i Galeria Arsenał - obiecali wziąć je pod uwagę. W rozmowie uczestniczyli również przedstawiciele położonej tuż obok Pasażu klubokawiarni Meskalina. - Osiągnęliśmy wstępne porozumienie, choć będziemy jeszcze rozmawiać. Zgodziliśmy się również, że konieczna jest długofalowa koncepcja funkcjonowania Pasażu - informuje Wojciech Juszczak z Estrady Poznańskiej.
Działanie Pasażu Kultury jak zwykle zainauguruje Festiwal Malta, a to oznacza, że pierwsze imprezy w tym miejscu odbędą się 3 lipca. - W tym roku Pasaż będzie funkcjonował w takiej formie, jaką znamy z poprzednich lat. Jednak siła tego miejsca to nie jego taka czy inna uroda konstrukcyjna, ale fakt, że jest to przestrzeń z ideą, projekt, który pokazał, że na tym wycinku Starego Rynku - wcześniej niewykorzystanym - mogą się dziać bardzo interesujące rzeczy - mówi Karina Adamska, wicedyrektorka Festiwalu Malta. - Pasaż to również społeczność, jaka wokół niego powstała, a jej siłę pokazały choćby gesty poparcia dla Pasażu, które pojawiły się po publikacji "Gazety".
Jeszcze w lutym dojdzie do kolejnego - tym razem już organizacyjnego - spotkania wszystkich zainteresowanych stron. Na razie wszystko wskazuje na to, że Pasaż Kultury w tym roku będzie trwał krócej niż ostatnio. Prawdopodobnie zakończy swoją działalność w połowie sierpnia.
O komentarz po spotkaniu poprosiliśmy również Muzeum Narodowe. Niestety, dyrektor Wojciech Suchocki był nieuchwytny.
Od Tarpana do Jana Kulczyka - historia fabryki w Antoninku [ZDJECIA]>>

- Cieszę się, że wszystkie strony miały wolę porozumienia i dążyły do konsensusu - mówi wiceprezydent Poznania Dariusz Jaworski, który zorganizował spotkanie. - Jednocześnie trzeba dyskutować, jak ten projekt ma wyglądać w przyszłości.
Przypomnijmy: o tym, że Pasaż Kultury jest w tym roku poważnie zagrożony, napisaliśmy w "Gazecie" jako pierwsi. Powód? Sprzeciw Muzeum Narodowego. Zgoda tej instytucji jest potrzebna, bowiem konstrukcja Pasażu z jednej strony opiera się o budynek Wielkopolskiego Muzeum Wojskowego.
Skąd opór wobec Pasażu? Chodzi o cztery główne zastrzeżenia: według muzeum istnienie Pasażu znacząco obniża mu frekwencję, powoduje też utrudnienia dla pracowników, poziom decybeli podczas koncertów włącza alarm i powoduje drgania w budynku, a bałagan na zapleczu Pasażu "czynił kontekst wejścia do WMW dalece niestosownym i nieprzyjemnym".
Po naszym tekście w obronie Pasażu stanęli politycy. Walczyli o niego również internauci - skrzyknęli się na "Silent Disco", czyli cichą imprezę taneczną, która w sobotę odbyła się w Muzeum Wojskowym.
Na dzisiejszym spotkaniu u wiceprezydenta Wojciech Suchocki, dyrektor Muzeum Narodowego, jeszcze raz przedstawił swoje zastrzeżenia, a organizatorzy Pasażu - Fundacja Malta, Estrada Poznańska i Galeria Arsenał - obiecali wziąć je pod uwagę. W rozmowie uczestniczyli również przedstawiciele położonej tuż obok Pasażu klubokawiarni Meskalina. - Osiągnęliśmy wstępne porozumienie, choć będziemy jeszcze rozmawiać. Zgodziliśmy się również, że konieczna jest długofalowa koncepcja funkcjonowania Pasażu - informuje Wojciech Juszczak z Estrady Poznańskiej.
Działanie Pasażu Kultury jak zwykle zainauguruje Festiwal Malta, a to oznacza, że pierwsze imprezy w tym miejscu odbędą się 3 lipca. - W tym roku Pasaż będzie funkcjonował w takiej formie, jaką znamy z poprzednich lat. Jednak siła tego miejsca to nie jego taka czy inna uroda konstrukcyjna, ale fakt, że jest to przestrzeń z ideą, projekt, który pokazał, że na tym wycinku Starego Rynku - wcześniej niewykorzystanym - mogą się dziać bardzo interesujące rzeczy - mówi Karina Adamska, wicedyrektorka Festiwalu Malta. - Pasaż to również społeczność, jaka wokół niego powstała, a jej siłę pokazały choćby gesty poparcia dla Pasażu, które pojawiły się po publikacji "Gazety".
Jeszcze w lutym dojdzie do kolejnego - tym razem już organizacyjnego - spotkania wszystkich zainteresowanych stron. Na razie wszystko wskazuje na to, że Pasaż Kultury w tym roku będzie trwał krócej niż ostatnio. Prawdopodobnie zakończy swoją działalność w połowie sierpnia.
O komentarz po spotkaniu poprosiliśmy również Muzeum Narodowe. Niestety, dyrektor Wojciech Suchocki był nieuchwytny.
Od Tarpana do Jana Kulczyka - historia fabryki w Antoninku [ZDJECIA]>>

- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
A jednak spotkamy się w poznańskim Pasażu Kultury!
czerwonylech
15.02.12, 14:20
Powoływanie sie na festiwal Malta to wstyd. Festiwal Malta to tandeta i szmira dla cwaniaków, ktorzy zjedzą, wypiją i jeszcze dostana forse. Ci "artysci" którzy wloka sie tu z zagrnicy, to »
-
Re: A jednak spotkamy się w poznańskim Pasażu Kul
yaspis
15.02.12, 20:47
a może coś bardziej w temacie...»
Najczęściej czytane24 htydzień




