W Jarocinie zakończyły się wybory burmistrza
12.02.2012
, aktualizacja: 12.02.2012 22:04
Nie było incydentów i zakłóceń ciszy wyborczej. Równo o godz. 22 komisje zamknęły drzwi i zaczęło się liczenie głosów. Wyniki poznamy w poniedziałek rano
ZOBACZ TAKŻE
- Korki na Dąbrowskiego - zobacz gdzie jeszcze (13-02-12, 07:13)
Już wiadomo, że do urn poszło mniej mieszkańców Jarocina niż jesienią 2010 r. (gdy wybierano poprzedniego burmistrza). - Do tej chwili frekwencja wyniosła około 30 proc. - powiedziała nam krótko po godz. 20 Lidia Mróz z miejskiej komisji wyborczej.
Dla porównania: w 2010 r. głosowanie też odbywało się w godz. 8-22. Do godz. 19 (czyli jeszcze godzinę wcześniej) do urn poszło wtedy w Jarocinie ponad 42 proc. uprawnionych do głosowania. A ostatecznie frekwencja wyniosła ponad 46 proc.
Mieszkańcy Jarocina wybierali burmistrza w tzw. przedterminowych wyborach. Powód? Poprzedni burmistrz stracił stanowisko, bo sąd skazał go na rok więzienia (chodziło o spowodowanie strat finansowych w spółce jego żony). Od kilku tygodni miastem zarządzał komisarz wyznaczony przez premiera.
Do wyborów stanęło trzech kandydatów. Jeśli żaden nie uzyskał bezwzględnej większości - za dwa tygodnie odbędzie się druga tura.
Dla porównania: w 2010 r. głosowanie też odbywało się w godz. 8-22. Do godz. 19 (czyli jeszcze godzinę wcześniej) do urn poszło wtedy w Jarocinie ponad 42 proc. uprawnionych do głosowania. A ostatecznie frekwencja wyniosła ponad 46 proc.
Mieszkańcy Jarocina wybierali burmistrza w tzw. przedterminowych wyborach. Powód? Poprzedni burmistrz stracił stanowisko, bo sąd skazał go na rok więzienia (chodziło o spowodowanie strat finansowych w spółce jego żony). Od kilku tygodni miastem zarządzał komisarz wyznaczony przez premiera.
Do wyborów stanęło trzech kandydatów. Jeśli żaden nie uzyskał bezwzględnej większości - za dwa tygodnie odbędzie się druga tura.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




