Jutro radni zadecydują o żłobkach i szkołach

wyb
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 17:51
A A A Drukuj
Podczas wtorkowej sesji miejscy radni zdecydują o tym, jak będzie wyglądał program opieki nad dziećmi do lat 3, ile zapłacimy za żłobki i które szkoły zostaną zlikwidowane

Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Radni mają jutro uchwalić miejski program opieki nad dziećmi do lat trzech. Zakłada on m.in. dopłaty do ok. 400 miejsc w żłobkach niepublicznych w wysokości 350-400 zł. Urzędnicy takich dopłat w ogóle nie przewidywali, to rozwiązanie chcą wprowadzić radni. Dodatkowo radni chcą podnieść kwotę dochodu na osobę na rodzinie, poniżej której będą przyznawane ulgi w opłatach za żłobki. Do tej pory było to ok. 740 zł, teraz kwota ta ma wynosić 900 zł (brutto).

Urzędnicy chcą z kolei, by radni uchwalili podwyżki w żłobkach. Opłaty mają wzrosnąć z 365 zł do 467 zł (łącznie z wyżywieniem). Sama stawka żywieniowa również ma wzrosnąć z 5,5 zł do 8 zł dziennie. Zamiast prywatyzacji żłobków radni mają uchwalić "uspołecznienie pracownicze", czyli przekazanie ich w zarząd pracownikom żłobków. - Poprawki przygotowane przez radnych z komisji polityki społecznej faktycznie ratują propozycję urzędników i czynią ją sensowną - uważa radna Urszula Stecka (PO). Dopłaty do miejsc w żłobkach prywatnych mają być sfinansowane z rezerwy zapisanej w budżecie. Na opiekę nad małymi dziećmi radni PO utargowali tam 3 mln zł.

- Dobrze by było, gdyby program opieki wreszcie wszedł w życie - uważa Aleksandra Sołtysiak z Porozumienia Żłobkowego, które zrzesza pracownice żłobków, rodziców i społeczników. - Jednak propozycje urzędników nie są idealne. Podoba nam się jednak, że ma wzrosnąć kwota uprawniająca do ulg za zostawienie dziecka w żłobkach i dofinansowanie do miejsc w prywatnych placówkach - dodaje.

Zdaniem Sołtysiak kontrowersyjny jest pomysł "uspołecznienia pracowniczego". Ten wariant ma zastąpić planowaną wcześniej prywatyzację żłobków. - Jednak skutki mogą być takie same: w żłobkach pracowniczych nie będzie gwarancji stałej subwencji z miasta na utrzymanie dzieci. Opłaty tam zostaną więc urynkowione, a to oznacza, że w Poznaniu nie będziemy mieli żłobków, na które będzie stać najmniej zarabiających.

Podczas jutrzejszej sesji radni zajmą się też kolejnymi uchwałami o woli likwidacji szkół i przedszkoli. To część reformy poznańskiej oświaty, którą od kilku tygodni prowadzi Ryszard Grobelny. Prezydent chce oszczędzać na szkołach, do których chodzi zbyt mało uczniów i są drogie w utrzymaniu. Jutro radni mają zdecydować m.in. o zamknięciu Gimnazjum nr 57 przy ul. Sierakowskiej oraz likwidacji przedszkoli nr 41 przy ul. Bluszczowej i nr 12 przy ul. Płockiej. W programie obrad znajduje się również uchwała o likwidacji Zespołu Szkół Specjalnych nr 107 przy ul. Dąbrowskiego, choć komisja oświaty zaopiniowała ją negatywnie i raczej nie ma szans na przegłosowanie w radzie. - Początkowo byłem za likwidacją tej placówki i przeniesienie dzieci do innej szkoły. Ale zagłębiłem się w specyfikę nauczania specjalnego i zmieniłem zdanie. Jeśli prezydent nie wycofa tego projektu uchwały, będę każdego przekonywał, byśmy nie likwidowali Zespołu Szkół Specjalnych - mówi Marek Sternalski, szef klubu radnych PO.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Jutro radni zadecydują o żłobkach i szkołach rockville 07.02.12, 08:41

    Proponowana podwyzka to tyle samo co calodzienny pobyt w sobote w Swiatyni Relaksu w Termach Maltanskich . Macie pieniadze na termy i sadzicie , ze radni sa tak naiwni , ze uwierza , ze nie »