Miejsce kobiet jest w domu - czy tak myśli nowy wicedyrektor Urzędu Pracy?

wyb
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 16:47
A A A Drukuj
Były poseł PO Michał Stuligrosz został właśnie wicedyrektorem Wojewódzkiego Urzędu Pracy. - Jestem załamana! Zdaniem tego pana "panuje naturalny podział obowiązków i kobiety powinny siedzieć w domu, a mężczyźni pracować" - mówi Aleksandra Sołtysiak ze stowarzyszenia kobiet Konsola
Michał Stuligrosz
Fot. Tomasz Kamiński / AG
Michał Stuligrosz
W piątek Michał Stuligrosz dowiedział się, że wygrał w konkursie na wicedyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Będzie się tam zajmował analizami i prognozami rynku pracy. Jednak nim były poseł zdążył dziś usiąść po raz pierwszy za nowym służbowym biurkiem, podniosły się głosy oburzenia.

Już w weekend na internetowych portalach społecznościowych organizacje feministyczne wypominały Stuligroszowi jego seksistowskie poglądy. Chodzi o spotkanie sprzed dwóch lat. Wtedy przedstawicielki organizacji kobiecych odwiedziły ówczesnego posła PO i prosiły o poparcie dla ustawy parytetowej, gwarantującej kobietom połowię miejsc na list na listach wyborczych. - Nigdy nie zapomnę wizyty u posła Stuligrosza, który powiedział, iż "panuje naturalny podział obowiązków: kobiety siedzą w domu, mężczyźni pracują". Zastanawiam się jak były poseł będzie działał na rzecz zminimalizowania bezrobocia wśród kobiet - zwłaszcza na terenach gmin i małych miasteczek w Wielkopolsce - mówi Aleksandra Sołtysiak ze stowarzyszenia kobiet Konsola. Obecny na spotkaniu Paweł Długosz, który pomaga Konsoli, potwierdza, że takie słowa padły z ust Stuligrosza. Jako dowód pokazuje sprawozdanie ze spotkania, które dwa lata temu napisał na potrzeby Kongresu Kobiet.

Co na to Michał Stuligrosz? - Zarzucanie mi, że jestem męskim szowinistą, który widziałby kobiety jedynie w domu i przy dzieciach to niedopuszczalne uproszczenie mojej rozmowy z feministkami - odpowiada. - Nie rozmawialiśmy wtedy o rynku pracy, ale o parytetach. Stwierdziłem, że jak kobiety chcą mieć tyle samo miejsc na listach wyborczych, co mężczyźni, to w równym stopniu powinny zaangażować się w działalność polityczną i partyjną. A tak się niestety nie dzieje - tłumaczy Stuligrosz. I podkreśla, że przez pięć lat pracował w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy w komisji ds. równouprawnienia kobiet i mężczyzn.

Sołtysiak powtarza: - Dobrze pamiętam, co usłyszałam w rozmowie z posłem!

Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów