1001 minut w biegu. I to przy siarczystym mrozie!
04.02.2012
, aktualizacja: 04.02.2012 18:01
Francuz Yohann Bassez postawił sobie ambitny cel: w sobotę wokół kompleksu AWF przy kilkunastostopniowym mrozie zamierza bez przerwy biec przez 1001 minut, czyli ponad 16 godzin!
ZOBACZ TAKŻE
- Kręcą już zdjęcia próbne do ,,Hiszpanki"! (05-02-12, 15:45)
Yohann Bassez od kilku lat mieszka w Poznaniu, na co dzień w poznańskim AWF-ie prowadzi zajęcia ze Street Movementu.
Swój bieg rozpoczął w sobotę o godz. 5.00 rano. Przy tak niskiej temperaturze to nie lada wyczyn, ale pomagają mu studenci AWF, dyżurujący w punktach żywieniowych. Sam Yohann opowiada o swoich wyzwaniach na facebooku Rady Uczelnianej Samorządu Studenckiego AWF: " Zawsze robię po 1000 ćwiczeń, tj. pompki, przysiady, plus ten 1 dla mojej rodziny, za moje marzenia i dla wszystkich tych ludzi, którzy nie mają wyboru w życiu, dla których życie nie jest łatwe. Kobieta, dla której to robię, pracowała dla ADD Academy. Po raz pierwszy spotkałem ją, kiedy trenowałem z Yamakasi. Obserwowała moje postępy. Była bardzo dobrą koleżanką, wspierała mnie. A nazywała się Marie Gayan i miała 54 lata. Robię to dla uczczenia jej pamięci i pożegnania jej. Bieg przez 1001 minut jest właśnie moim sposobem na powiedzenie jej: do widzenia".
Zakończenie biegu planowane jest na godz. 21.40.
Swój bieg rozpoczął w sobotę o godz. 5.00 rano. Przy tak niskiej temperaturze to nie lada wyczyn, ale pomagają mu studenci AWF, dyżurujący w punktach żywieniowych. Sam Yohann opowiada o swoich wyzwaniach na facebooku Rady Uczelnianej Samorządu Studenckiego AWF: " Zawsze robię po 1000 ćwiczeń, tj. pompki, przysiady, plus ten 1 dla mojej rodziny, za moje marzenia i dla wszystkich tych ludzi, którzy nie mają wyboru w życiu, dla których życie nie jest łatwe. Kobieta, dla której to robię, pracowała dla ADD Academy. Po raz pierwszy spotkałem ją, kiedy trenowałem z Yamakasi. Obserwowała moje postępy. Była bardzo dobrą koleżanką, wspierała mnie. A nazywała się Marie Gayan i miała 54 lata. Robię to dla uczczenia jej pamięci i pożegnania jej. Bieg przez 1001 minut jest właśnie moim sposobem na powiedzenie jej: do widzenia".
Zakończenie biegu planowane jest na godz. 21.40.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
1001 minut w biegu. I to przy siarczystym mrozie!
doctor_pit
04.02.12, 18:42
pełen szacunek...»
-
Re: 1001 minut w biegu. I to przy siarczystym mro
wrobel-cwirek
05.02.12, 13:32
Zdążyłem na ostatnią minutę biegu Francuza... Trzymał się choć widać było, że jest potwornie zmęczony... Nogi sztywne. Ale dał radę!Twardy Żabojad, szacun!!!»
Najczęściej czytane24 htydzień


