Nie zburzą szkoły tańca

luna
01.02.2012 , aktualizacja: 31.01.2012 21:44
A A A Drukuj
- Bardzo wszystkim dziękujemy! Możemy zostać na Wilczaku przez dwa, a nawet trzy tygodnie, a to dla nas wygrana sprawa - mówi Izabela Filipiak, szefowa szkoły tańca Rampa Dance Studio
Zajęcia dla dzieci w Studio Rampa Dance
Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Zajęcia dla dzieci w Studio Rampa Dance


O ciężkiej sytuacji szkoły napisaliśmy w sobotę. W piątek jej właścicielka Izabela Filipiak dowiedziała się, że ma kilka dni na przeprowadzkę. - Pawilony handlowe, w których się mieścimy, mają zostać zburzone, a na ich miejscu powstanie blok - opowiadała wówczas Filipiak. Przyznaje, że słyszała o takich planach wcześniej, ale była przekonana, że budowa rozpocznie się najprędzej w kwietniu.

W ub. piątek szkoła poprosiła właściciela gruntu - Spółdzielnię Winogrady - by wstrzymała się z budową jeszcze przez kilka tygodni, ale ta odmówiła. W poniedziałek rodzice dzieci uczęszczających do szkoły zorganizowali pod siedzibą spółdzielni pikietę. I wygrali. - Prezes zgodził się poczekać kolejne dwa, trzy tygodnie, aż spokojnie się wyprowadzimy. Dla nas to wygrana sprawa - mówi Filipiak.

Jeszcze kilka dni temu nie miała pojęcia dokąd przeniesie szkołę. Teraz ma nawet dwie opcje. - W środę muszę zdecydować, z którym z tych miejsc podpisać umowę. Jedno z nich wymaga niedużego remontu, a drugie wcale - mówi Filipiak. Dziękuje również czytelnikom "Gazety", którzy po naszym sobotnim artykule chcieli szkole pomoc. - Dzwoniły do nasz szkoły tańca, proponowały, byśmy u nich wynajęli pomieszczenie. Było to bardzo miłe - dodaje Filipiak.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos