Nie zburzą szkoły tańca
01.02.2012
, aktualizacja: 31.01.2012 21:44
- Bardzo wszystkim dziękujemy! Możemy zostać na Wilczaku przez dwa, a nawet trzy tygodnie, a to dla nas wygrana sprawa - mówi Izabela Filipiak, szefowa szkoły tańca Rampa Dance Studio
ZOBACZ TAKŻE
- Kogo przypomina nowy wiceminister? (01-02-12, 11:47)
- Obcięło dach auta, bo lina była nieoznaczona? (01-02-12, 11:22)
- Trzech wiceministrów z Poznania! (01-02-12, 11:14)
- Buldożery zburzą szkołę tańca? (27-01-12, 18:00)
O ciężkiej sytuacji szkoły napisaliśmy w sobotę. W piątek jej właścicielka Izabela Filipiak dowiedziała się, że ma kilka dni na przeprowadzkę. - Pawilony handlowe, w których się mieścimy, mają zostać zburzone, a na ich miejscu powstanie blok - opowiadała wówczas Filipiak. Przyznaje, że słyszała o takich planach wcześniej, ale była przekonana, że budowa rozpocznie się najprędzej w kwietniu.
W ub. piątek szkoła poprosiła właściciela gruntu - Spółdzielnię Winogrady - by wstrzymała się z budową jeszcze przez kilka tygodni, ale ta odmówiła. W poniedziałek rodzice dzieci uczęszczających do szkoły zorganizowali pod siedzibą spółdzielni pikietę. I wygrali. - Prezes zgodził się poczekać kolejne dwa, trzy tygodnie, aż spokojnie się wyprowadzimy. Dla nas to wygrana sprawa - mówi Filipiak.
Jeszcze kilka dni temu nie miała pojęcia dokąd przeniesie szkołę. Teraz ma nawet dwie opcje. - W środę muszę zdecydować, z którym z tych miejsc podpisać umowę. Jedno z nich wymaga niedużego remontu, a drugie wcale - mówi Filipiak. Dziękuje również czytelnikom "Gazety", którzy po naszym sobotnim artykule chcieli szkole pomoc. - Dzwoniły do nasz szkoły tańca, proponowały, byśmy u nich wynajęli pomieszczenie. Było to bardzo miłe - dodaje Filipiak.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




