Pestka, codziennie jak stąd do Madrytu [WIDEO]

Dariusz Kędzierski
31.01.2012 , aktualizacja: 01.02.2012 12:51
A A A Drukuj
W ciągu doby po trasie Pestki przejeżdża 800 tramwajów, które łącznie pokonują trasę równą odległości z Poznania do Madrytu i z powrotem. Trasą podróżuje codziennie 100 tys. osób. Będzie ich jeszcze więcej - po otwarciu przedłużenia do Dworca PKP. Dziś, w dniu 15. urodzin Pestki, na placu budowy działo się niewiele. Prace utrudnia mróz

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
O 15. urodzinach "Pestki" piszemy w "Gazecie" od kilu dni, ale to właśnie dziś przypada rocznica jej otwarcia.

31 stycznia 1997 r. aż osiem osób uroczyście przecięło wstęgę na trasie PST. Nie zabrakło wśród nich byłej premier Hanny Suchockiej i ówczesnego prezydenta Poznania Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka. Zabrakło za to pierwszych w Polsce częściowo niskopodłogowych tramwajów Tatra, które miały być hitem otwarcia PST.

Konsorcjum Cegielskiego i CKD spóźniło się z produkcją pojazdów i musiało zapłacić miastu odszkodowanie. Co więcej, w późniejszych latach okazało się, że Tatry są awaryjne i wycofano jest z trasy PST.

Ta z kolei rodziła się w bólach. Budowa trwała 17 lat, choć pierwsze koncepcje Pestki pojawiły się zdecydowanie wcześniej - jeszcze przed wojną - w 1928 r. Wtedy planów nie udało się zrealizować, ale powrócono do nich na początku lat 70. XX wieku.

- To był pomysł na budowę całego miasta opartego o główne osie transportowe: wschód-zachód i północ-południe. Na północy projektowana trasa biegła do Murowanej Gośliny, na południu do Lubonia. Od Kaponiery druga oś docierała do lotniska oraz na wschodzie - aż za Franowo. Na takim krzyżu, którego spięcie byłoby w centrum, miało rozwijać się miasto. Śródmieście potrzebuje ludzi, a wtedy byłoby łatwo dojechać do centrum - opowiada inżynier Zygmunt Nowak, projektant Trasy PST.

Niestety, pieniędzy i mocy produkcyjnych starczyło jedynie na rozpoczęcie realizacji północnego odcinka - dzisiejszej trasy PST. Pierwsze maszyny pojawiły się na placu budowy w 1980 r., a roboty rozpoczęto od stawiania estakady nad Bogdanką.

- Szybki tramwaj projektowano wtedy również w Łodzi, Krakowie czy Szczecinie, ale tylko u nas udało się zrealizować część koncepcji - tłumaczy Nowak. - Myślałem natomiast, że jak otworzy się pierwsza linia, to szybko ruszy jej rozbudowa. W obie strony - na północy do Moraska, gdzie była przewidywana lokalizacja uniwersytetu oraz co najmniej do dworca. Z pętli do centrum jest 12 minut. Myślałem, że to uzmysłowi decydentom, że to właściwy kierunek rozwoju komunikacji w mieście - przyznaje inżynier. Czy Zygmunt Nowak sam korzysta z trasy PST? - Na zasadzie Park&Ride. Mieszkam z boku Piątkowa, więc dojeżdżam samochodem do Plazy, parkuję i dalej jadę tramwajem.

Tłoczna codzienność

Pestka to nadal najdłuższy bezkolizyjny odcinek trasy tramwajowej w Polsce. Średnia prędkość komunikacyjna na PST - licząc zatrzymania na przystankach - jest dwa razy większa niż w pozostałych częściach miasta. MPK podaje, że w ciągu doby po trasie przejeżdża 800 tramwajów, które łącznie pokonują trasę równą odległości z Poznania do Madrytu i z powrotem.



Poznański przewoźnik świętował 15. rocznicę uruchomienia PST już w niedzielę. Po trasie jeździły wtedy historyczne tramwaje, w których członkowie Klubu Miłośników Pojazdów Szynowych ubrani w historyczne mundury, opowiadali ciekawostki o powstaniu trasy. Dzisiejszy dzień dla MPK jest zwykłym wtorkiem.

- Pestka znów przewiezie 100 tys. poznaniaków. Miejmy nadzieję, że będzie punktualna na przystankach. Znów będzie tłoczno w tramwajach PST w godzinach szczytu, bo taka jest codzienność Pestki - przyznaje Iwona Gajdzińska, rzeczniczka MPK.

Gajdzińska podkreśla też, że powstanie PST miało ogromny wpływ na rozwój miasta. Wzdłuż trasy powstały nowe osiedla mieszkaniowe czy centra handlowe. Nowa linia zmieniła zachowania komunikacyjne poznaniaków

- Są badania, które pokazują, że 10 proc. mieszkańców północnych dzielnic postanowiło zrezygnować z własnego samochodu i przesiąść się do Pestki. Udało nam się osiągnąć coś, o co najbardziej zabiegamy - tłumaczy rzeczniczka.

Przyszłość drzwi w drzwi

Po kilkunastu latach od uruchomienia PST, miasto zdecydowało się na rozbudowę trasy. Przebudowana Pestka dotrze do dworca PKP. Początkowo, nowe tory miały powstać do czasu Euro 2012. Poznań jednak unieważnił przetarg na wykonanie prac, bo wykonawcy zażądali pieniędzy, które przekraczały możliwości budżetowe miasta. Rozpisano więc kolejny, z dłuższym terminem wykonania. Przedłużenie PST ma powstać do końca listopada.

Inwestycję realizuje krakowska firma ZUE, która zobowiązała się przedłużyć Pestkę za 131 mln zł. Za te pieniądze powstaną dwa kilometry nowych torów oraz dwa przystanki - Rondo Kaponiera oraz Dworzec Zachodni.

- Wydłużenie Pestki pozwoli na poprowadzenie niektórych linii dołem, w kierunku dworca. Tramwaje zatrzymają się przy nowoczesnym przystanku w miejscu dawnego peronu siódmego. To oznacza, że powstanie komunikacja "drzwi w drzwi". Mieszkańcy ościennych gmin będą mogli dojechać do Poznania pociągiem i na tym samym peronie przesiąść się do tramwaju - tłumaczy Iwona Gajdzińska

Przedłużenie Pestki poprawi jednak komfort podróżowania nie tylko przyjezdnych, ale wszystkich użytkowników PST. Nowe tory pozwolą na odciążenie ulicy Roosevelta oraz Teatralki, czyli wąskich gardeł dzisiejszej PST. Teraz, przez Most Teatralny przejeżdża aż 15 linii tramwajowych, co często powoduje korki. Zdarza się, że przy zjeździe z wydzielonego torowiska stoi kilka tramwajów, a pasażerowie idą pieszo wzdłuż nasypu. To wszystko ma się skończyć po oddaniu nowych torów. Czy ZUE zakończy inwestycje w terminie?

Dziś rano sprawdziliśmy stan prac. Na placu budowy niewiele się działo. Część robót musiała zostać wstrzymana ze względu na mróz.

- Generalnie, trzymamy się harmonogramu prac. Jak w przypadku każdej budowy, ten harmonogram jest jednak dość płynny. Pewne prace są opóźnione, inne przyśpieszyliśmy - tłumaczy Sebastian Mazur, kierownik budowy. Czy zima może opóźnić inwestycje?

- Zakładaliśmy pewną poprawkę na zimę, której długo nie było, więc prace były prowadzone. Teraz jednak ziemia jest zamarznięta, nie wszystko można zrobić. Dużo zależy od tego ile potrwają silne mrozy - tłumaczy.

Zobacz jak wygląda nowy terminal na Ławicy [ZDJECIA]>>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Pestka, codziennie jak stąd do Madrytu buraczana.lejdi 31.01.12, 20:52

    czy ktos mi moze wyjasnic, dlaczego na linie "12" w godzinach szczytu wypuszczaja stare tramwaje???? to chyba najczesciej uzywana linia; a oczywiscie przed 8 i 9 jada stare, male bimby, a »