W czwartek znów pójdą przeciw ACTA

Jakub Łukaszewski
31.01.2012 , aktualizacja: 31.01.2012 16:37
A A A Drukuj
W czwartek w Poznaniu odbędzie się kolejna demonstracja przeciwko ACTA. Miejscy urzędnicy analizują, czy nie zakazać pikiety. A organizatorzy zapewniają: - I tak pójdziemy!
Protest przeciw ACTA w Poznaniu
Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Protest przeciw ACTA w Poznaniu
- Na czwartek mamy zgłoszonych pięć manifestacji "Nie dla ACTA". Wszystkie przemarsze w poniedziałek zarejestrowała jedna osoba. W czwartek o jednej porze główne arterie miasta mają być zablokowane przez protestujących ludzi zmierzających w kierunku pl. Wolności. Wystąpiłam więc do służb miejskich o opinię, czy jednoczesne przemarsze w centrum miasta nie zagrożą mieszkańcom - mówi Katarzyna Wilk, dyrektor wydziału spraw obywatelskich. Wilk zapewnia, że jeśli opinia policji, drogowców, pogotowia, wydziału zarządzania kryzysowego i MPK będzie negatywna, to zgody na manifestację nie będzie. A policjanci mają już swoje uwagi, które przekazali WSO: - Pięć przemarszów w stronę centrum to korki i chaos komunikacyjny. Poza tym 20 osób z tzw. służby organizacyjnej to za mało, by zapanować nad co najmniej tysięczną grupą ludzi - mówi Andrzej Borowiak, rzecznik poznańskiej policji.

Decyzję o zakazie zgromadzenia organizator musi dostać najpóźniej 24 godziny przed pikietą. W tym przypadku WSO ma na to czas do środy, do godz. 17. Dzień później o godz. 17 wystartuje Gwieździsty Marsz przeciwko wprowadzeniu międzynarodowej umowy ACTA. - Ale nie przybierze formy gwieździstej, nie będzie się składał z pięciu mniejszych demonstracji. Mróz jest zagrożeniem, że frekwencja nie dopisze. Zdecydowaliśmy się więc na jedną trasę przemarszu: z pętli Ogrody, przez ul. Dąbrowskiego, Most Teatralny, ul. Fredry i 27 Grudnia dojdziemy do pl. Wolności - tłumaczy Krzysztof Szyłobryt, organizator marszu. Spodziewa się, że udział weźmie 3 tys. osób.

Tyle, że zgłoszona w mieście manifestacje wystartować mają w pięciu miejscach jednocześnie: na Ogrodach, Parku Wilsona, sprzed akademików przy ul. Słowiańskiej, ronda Rataje i rynku Wildeckiego. Taki marsz opiniują miejskie służby. - To się nie kłóci. Zgłosiliśmy jedno zgromadzenie publiczne o pięciu trasach przejścia. I jedną z tych tras pójdziemy - mówi Szyłobryt.

Gdyby wiedzieli o tym urzędnicy, może łatwiej byłoby o zgodę. Szyłobryt: - Ludzie są tak zdeterminowani, że pójdą niezależnie od decyzji miasta. Wczoraj mieliśmy zebranie organizacyjne. Część kolegów miała mi za złe, że w ogóle starałem się zalegalizować marsz.

Marsz "Nie dla ACTA" ma swój profil na facebooku. Czytamy tam: "Marsz organizowany jest przez osoby prywatne i nie chcemy, aby przybierał jakąkolwiek barwę polityczną - nie to jest aktualnie naszym celem". To aluzja do ubiegłotygodniowej manifestacji, podczas której w stronę biura Platformy Obywatelskiej przy ul. Zwierzynieckiej poleciały kamienie. - Wtedy ludzie nie zdążyli się wykrzyczeć, dlatego doszliśmy aż tam. Tym razem mróz i ponad 3-kilometrowa trasa bardziej zmęczy demonstrantów. Ale nad tłumem zapanować ciężko, więc nie wykluczam, że na pl. Wolności manifestacja się nie skończy - mówi organizator.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów