Chłopiec uratowany spod lodu - sam oddycha, próbuje mówić!

saw
31.01.2012 , aktualizacja: 31.01.2012 18:17
A A A Drukuj
13-latek, który 20 minut spędził pod lodem zaczął dziś sam oddychać. - Mamy z nim dobry kontakt - cieszą się lekarze z pediatrycznego szpitala im. Krysiewicza w Poznaniu
Ambulans
Fot. Wojciech Królak / AG
Ambulans
Chłopiec od chwili wypadku, czyli od czwartku był w śpiączce farmakologicznej. Lekarze zaczęli wybudzać go w poniedziałek wieczorem. Dziś ok. godziny 10 odłączyli od respiratora.

- Chłopiec jest przytomny, mamy z nim kontakt: poznaje rodziców, próbuje nawet mówić - opowiadał "Gazecie" ordynator oddziału intensywnej terapii Przemysław Augustyniak. - Stan dziecka jest zadawalający. Jesteśmy tym pozytywnie zaskoczeni.

Wcześniej lekarze obawiali się, że niedotlenienie mogło spowodować uszkodzenie mózgu - chłopiec spędził pod wodą ok. 20 minut.

Do wypadku doszło w ubiegłym czwartek na Strzeszynie Greckim. Grupa dzieci weszła na zamarznięty zbiornik retencyjny. Lód pękł. Woda miała tylko 3 stopnie Celsjusza. Oziębienie spowodowała hipotermię - temperatura ciała dziecka spadła poniżej 35°C i spowolniła czynności życiowe. To prawdopodobnie uchroniło mózg przed poważnymi uszkodzeniami.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy