Odszkodowania za błąd szpitala bez czekania na sąd
30.01.2012
, aktualizacja: 30.01.2012 18:35
Od stycznia za zakażenie pacjent może otrzymać do 100 tys. zł rekompensaty od szpitala. Za spowodowanie śmierci jego rodzina dostanie maksymalnie 300 tys. zł. Do tej pory jednak nikt nie poskarżył się wielkopolskiej komisji ds. szpitalnych błędów.
ZOBACZ TAKŻE
- Nasze piłkarki w reprezentacji Polski (30-01-12, 16:50)
- Radni PO: Nie obejdzie się bez podwyżek w żłobkach (30-01-12, 17:51)
- Małgorzata Wojtkowiak z Bursztynowym Floretem (30-01-12, 16:44)
Zamiast iść do sądu, czekać latami aż proces się skończy, od stycznia pacjenci mogą złożyć skarg na lekarskie błędy do komisji ds. zdarzeń medycznych, która działa przy wojewodzie.
Wystarczy wpłacić 200 zł, by walczyć o rekompensatę za źle wykonany zabieg, zapisany lek czy błędną diagnozę wykonaną przez szpital. 16-osobowe komisje wojewodowie powołali w całej Polsce. Nie bez kłopotów, bo tłumu chętnych nie było.
Do skompletowania wielkopolskiej komisji brakuje wciąż jednej osoby. - To nie przeszkadza w składaniu skarg, bo członkowie komisji orzekają w czteroosobowe składy - mówił wczoraj wojewoda wielkopolski Piotr Florek na prasowej konferencji.
W skład komisji wchodzą lekarze, pielęgniarki, radcy prawni i przedstawiciele organizacji społecznych działających na rzecz pacjentów. Swoich przedstawicieli delegował rzecznik praw pacjenta i resort zdrowia.
Szefową wielkopolskiej komisji została Wioletta Cieślak, 35-letnia radca prawna Poznania. Rekomendowała ją Fundacja Przyjaciół Zdrowia z Konina.
Komisja ds. błędów medycznych nie będzie decydować o kwocie zadośćuczynienia. O tym decyduje sam pacjent, składając wniosek (wzór na stronie: www.poznan.uw.gov.pl).
Suma nie może być z księżyca. Za zakażenie, uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia pacjent - zgodnie z ustawą o prawach pacjenta - może dostać maksymalne 100 tys. zł zadośćuczynienia. Za spowodowanie śmierci lecznica wypłaci rodzinie - 300 tys. zł. Wysokość renty nie może być większa niż 3 tys. zł miesięcznie.
Na wydanie orzeczenia komisja ma cztery miesiące od złożenia skargi. Jeśli uzna, że pacjent ma rację, szpital będzie miał do wyboru: albo iść na ugodę i wypłacić roszczenie (z ubezpieczenia lub z własnej kieszeni), albo odwołać się od decyzji lub czekać, aż oddamy sprawę do sądu.
Jeśli to pacjent przegra, będzie musiał ponieść koszt opinii biegłego (maksymalnie 450 zł), dojazdu i noclegu świadków.
W związku z nowymi przepisami szpitale od tego roku płacą wyższe stawki za ubezpieczenie (od 100 do nawet 500 tys. zł rocznie). Przed pozwami zabezpieczają się także żądając od pacjentów specjalnych oświadczeń przed operacjami. Jest w nich pełna lista ewentualnych skutków ubocznych leczenia, ze śmiercią włącznie.
Wystarczy wpłacić 200 zł, by walczyć o rekompensatę za źle wykonany zabieg, zapisany lek czy błędną diagnozę wykonaną przez szpital. 16-osobowe komisje wojewodowie powołali w całej Polsce. Nie bez kłopotów, bo tłumu chętnych nie było.
Do skompletowania wielkopolskiej komisji brakuje wciąż jednej osoby. - To nie przeszkadza w składaniu skarg, bo członkowie komisji orzekają w czteroosobowe składy - mówił wczoraj wojewoda wielkopolski Piotr Florek na prasowej konferencji.
W skład komisji wchodzą lekarze, pielęgniarki, radcy prawni i przedstawiciele organizacji społecznych działających na rzecz pacjentów. Swoich przedstawicieli delegował rzecznik praw pacjenta i resort zdrowia.
Szefową wielkopolskiej komisji została Wioletta Cieślak, 35-letnia radca prawna Poznania. Rekomendowała ją Fundacja Przyjaciół Zdrowia z Konina.
Komisja ds. błędów medycznych nie będzie decydować o kwocie zadośćuczynienia. O tym decyduje sam pacjent, składając wniosek (wzór na stronie: www.poznan.uw.gov.pl).
Suma nie może być z księżyca. Za zakażenie, uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia pacjent - zgodnie z ustawą o prawach pacjenta - może dostać maksymalne 100 tys. zł zadośćuczynienia. Za spowodowanie śmierci lecznica wypłaci rodzinie - 300 tys. zł. Wysokość renty nie może być większa niż 3 tys. zł miesięcznie.
Na wydanie orzeczenia komisja ma cztery miesiące od złożenia skargi. Jeśli uzna, że pacjent ma rację, szpital będzie miał do wyboru: albo iść na ugodę i wypłacić roszczenie (z ubezpieczenia lub z własnej kieszeni), albo odwołać się od decyzji lub czekać, aż oddamy sprawę do sądu.
Jeśli to pacjent przegra, będzie musiał ponieść koszt opinii biegłego (maksymalnie 450 zł), dojazdu i noclegu świadków.
W związku z nowymi przepisami szpitale od tego roku płacą wyższe stawki za ubezpieczenie (od 100 do nawet 500 tys. zł rocznie). Przed pozwami zabezpieczają się także żądając od pacjentów specjalnych oświadczeń przed operacjami. Jest w nich pełna lista ewentualnych skutków ubocznych leczenia, ze śmiercią włącznie.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




