Fani Dream Theater zmarzli pod Areną
29.01.2012
, aktualizacja: 29.01.2012 21:31
Setki osób z całej Polski nie mogły doczekać się wejścia do poznańskiej hali Arena, by wysłuchać jednej z ikon metalu progresywnego - Dream Theater. Koncert miał się rozpocząć o godz. 20, ale fani marzli na zewnątrz jeszcze kilkadziesiąt minut później.
ZOBACZ TAKŻE
- Dlaczego Fani Dream Theater marzli pod Areną? (30-01-12, 16:04)
- Jak dziś pojedziemy? Sprawdź utrudnienia (30-01-12, 07:00)
- Kierowco! Fotoradar czeka na ciebie na... (30-01-12, 06:55)
- Słonecznie i lodowato - pogoda na dziś (30-01-12, 06:47)
- Dlaczego PO poparła budżet? Za te kilka poprawek? (29-01-12, 21:30)
- Prezes Warty lubi wyzwania. Więc startuje w plebiscycie (29-01-12, 21:00)
- Pomóżmy przetrwać Nibylandii! (29-01-12, 20:00)
- Spaliły się opel, audi i trzy hondy (29-01-12, 19:15)
- Skandal. Mróz jak pod Stalingradem, a organizatorzy nie wpuszczają publiczności do środka. Występ Dream Theater miał się rozpocząć o godz. 20, wcześniej zagrać miał jeszcze suport. Sporo ludzi pojawiło się więc pod Areną dużo wcześniej. Tyle, że drzwi do Areny są zamknięte, a nikt z organizatorów nie wyszedł nawet na zewnątrz powiedzieć co się dzieje i kiedy fani będą mogli wejść do środka. A na koncert przyjechały setki ludzi z całej Polski, wielu z nich postanowiło już wrócić do domów - mówił o godz. 20.25 Adam Olszak, jeden z zmarzniętych fanów, który przed Areną czekał na koncert Dream Theater.
Jedną z osób, która zrezygnowała z koncertu jest Edwin Nowak z Piły. - Ponad dwie godziny czekaliśmy na strasznym mrozie, wyganiano nas z recepcji, korytarza, szatni. Pojawiła się plotka o kłopotach ze sprzętem, ale nic więcej nie było wiadomo. Zamiast się rozchorować, wolałem wracać - tłumaczy Nowak, który jest już w drodze do domu.
Kilka minut po godz. 20.30 drzwi do Areny otwarto. Koncert rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem.
To jedyny występ w Polsce tej grupy w tym roku.
Jedną z osób, która zrezygnowała z koncertu jest Edwin Nowak z Piły. - Ponad dwie godziny czekaliśmy na strasznym mrozie, wyganiano nas z recepcji, korytarza, szatni. Pojawiła się plotka o kłopotach ze sprzętem, ale nic więcej nie było wiadomo. Zamiast się rozchorować, wolałem wracać - tłumaczy Nowak, który jest już w drodze do domu.
Kilka minut po godz. 20.30 drzwi do Areny otwarto. Koncert rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem.
To jedyny występ w Polsce tej grupy w tym roku.
- 33 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
19 głosów
-
Fani Dream Theater zmarzli pod Areną
michu
29.01.12, 21:30
"bo porzundek musi być". A o co chodziło ktoś wie?»
-
bo Poznań to miasto know-how
tsuranni
30.01.12, 06:48
a może jednak hał hał?»
Najczęściej czytane24 htydzień





