Dlaczego PO poparła budżet? Za te kilka poprawek?

Michał Wybieralski
29.01.2012 , aktualizacja: 29.01.2012 19:47
A A A Drukuj
Mimo że radni PO krytykowali Ryszarda Grobelnego, poparli zaproponowany przez niego budżet. W zamian za kilka poprawek o wartości ułamka procentu wydatków. - To są poprawki, z których skorzystają poznaniacy - przekonuje radny Łukasz Mikuła z PO.
Radny Łukasz Mikuła
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Radny Łukasz Mikuła
Zaproponowany przez prezydenta Poznania budżet na 2012 r. został przyjęty w ub. tygodniu dzięki głosom radnych PO. W zamian za poparcie prezydent odwdzięczył się, przyjmując kilka poprawek Platformy - m.in. wydatki na przyspieszenie komunikacji zbiorowej czy dodatkowe miejsca w żłobkach. Łączna wartość poprawek PO wyniosła jednak zaledwie 13 mln zł.

Rozmowa z Łukaszem Mikułą

Michał Wybieralski: Dlaczego najpopularniejsza partia w Poznaniu i największy klub w radzie miasta sprzedał swoje poparcie dla budżetu za poprawki w wysokości raptem 0,36 proc. miejskich wydatków?

Łukasz Mikuła, radny PO: Nie zgadzam się ze słowem "sprzedał". PO nic nie dostała od prezydenta, to są poprawki, z których skorzystają poznaniacy. Można było zgłosić ich więcej, ale trzeba sobie zdawać sprawę z sytuacji finansowej, w której znajduje się Poznań. To budżet wielu niewiadomych, jest kilka elementów, które są przewidywane z dużym marginesem błędu...

Jakie?

- Dochody z PIT, zyski ze sprzedaży nieruchomości, przychody z prywatyzacji, wysokość potencjalnych odszkodowań za grunty, skutki ewentualnej podwyżki cen biletów, koszty wynagrodzeń po podwyższeniu składki rentowej oraz możliwe przymusowe obniżenie deficytu wskutek planowanej przez ministra finansów zmiany Ustawy o finansach publicznych. Jeżeli chce się odpowiedzialnie składać poprawki, trzeba wiedzieć, że za kilka miesięcy mogą nas czekać kolejne redukcje. Po co więc teraz pompować wydatki, by za chwilę je ścinać?

Ale wasze poprawki są wirtualne. Niby wynegocjowaliście dodatkowe 3 mln zł na żłobki, ale nie wiadomo, jak zostaną wydane. Tak samo z pieniędzmi na przyspieszenie komunikacji miejskiej - jest na to 500 tys. zł, ale nie wiadomo, co za tę kwotę zrobić.

- Teraz czeka nas praca nad skonkretyzowaniem tych poprawek. Spotykamy się z prezydentem Mirosławem Kruszyńskim i będziemy rozmawiać o pomysłach organizacji pozarządowych na przyspieszenie komunikacji. Na kilku liniach będzie ona szybsza. Nasi radni z komisji polityki społecznej rozmawiają z przedstawicielami "Porozumienia Żłobkowego" o tym, jak podzielić dodatkowe 3 mln zł na opiekę nad dziećmi do 3 lat. Skupimy się w tym roku - bardziej niż w poprzednim - na tym, by nasze poprawki były doprecyzowane programowo i realizowane. Bo prezydent z reguły sam z siebie nic nie robi.

PO te zmiany budżetu rzędu 0,36 proc. wydatków prezentowała jako wielki sukces. Szef waszego klubu Marek Sternalski na sesji miał dość triumfalistyczne wystąpienie, chwalił się nawet poprawką w wysokości 10 tys. zł. Przy 3 mld wydatków to śmieszne.

- To poprawka uruchamiająca program doradztwa dla właścicieli kamienic w zakresie ściągania zewnętrznych dotacji na remonty budynków i podwórek - część pakietu rewitalizacyjnego. To wartościowy pomysł, choć samej kwoty poprawki faktycznie nie musimy wpisywać na sztandary.

Wasza największa poprawka to 6 mln zł do wydania w ciągu dwóch lat na budowę sali teatralnej przy szkole Łejery. Więcej niż na żłobki czy komunikację. Poznań w kryzysie aż tak potrzebuje tej sali?

- O tę inwestycję zabiega oddolnie środowisko z wizją i pasją, prężnie działające od kilkunastu lat. Z sali będzie korzystać przede wszystkim jednostka ogólnomiejska - Centrum Sztuki Dziecka. Od kilku lat popieraliśmy tę inwestycję, jakbyśmy jej teraz nie wprowadzili do budżetu, spotkalibyśmy się z zarzutem, że nic nie potrafimy skutecznie doprowadzić do końca.

Jaka wizja miasta wyłania się z waszych poprawek? PO w ogóle ma jakiś program dla Poznania?

- Wyłania się program przestawienia polityki miasta Poznania z przygotowań do tylko jednej imprezy - Euro 2012 - w stronę podnoszenia jakości życia mieszkańców, docenienia roli centrum miasta i wprowadzania europejskich rozwiązań urbanistycznych. Ale trudno w ciągu jednego roku i jednym budżetem zmienić całą politykę Poznania, szczególnie, jak nie ma się własnego prezydenta.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów