Szybki internet w Play? Chyba tylko w umowie

Jakub Łukaszewski
29.01.2012 , aktualizacja: 29.01.2012 15:16
A A A Drukuj
- Wyjechałby Pan maluchem z salonu mercedesa? - pyta Marcin Michalak. Play obiecał mu, że w jego laptopie siec będzie działała szybko. Tymczasem wiesza się nawet internetowe radio. Ale zdaniem operatora wszystko jest w porządku.

Fot. Rafal Michalowski / AGENCJA GAZE
- Dlaczego mam płacić za produkt, którego nie posiadam? Za usługę "placebo"? - mówi Michalak, pracownik firmy reklamowej. W październiku ubiegłego roku Michalak kupił usługę Play Online 149 umożliwiającą bezprzewodowe korzystanie z internetu z prędkością 6 megabitów na sekundę. Liczył, że dzięki temu na swoim laptopie, bez przeszkód i szybko, będzie przeglądał portale informacyjne, ściągał tekstowe pliki, słuchał internetowego radia.

- Już od momentu zakupu prędkość była niższa od umownej. I to dwunastokrotnie, bo wynosiła ok. 512 kilobitów na sekundę - tłumaczy Michalak, który zanim zaczął słać reklamacje do operatora, wykonał szereg testów mających wykryć przyczynę wolnego transferu danych - zmieniał modemy, karty sim, próby przeprowadzał w okolicach Malty, na Garbarach, przy Półwiejskiej. W każdym z nich miał problem ze ściągnięciem prezentacji, w każdym z nich nie mógł jednocześnie słuchać radia i przeglądać stron internetowych.

- Chciałbym chociaż raz zobaczyć te 6 mega - złości się Michalak, który co miesiąc musi płacić Play 99 zł za usługę, której operator mu nie dostarcza.

Play nie wywiązał się z umowy, więc Michalak faktur płacić nie zamierza. Pracownicy salonu Play rozwiązanie problemu zepchnęli na biuro obsługi klienta. Więc Michalak wysłał reklamację, w której domagał się rozwiązania problemu lub zerwania umowy bez naliczania kary. "Grupa ekspercka ustaliła, że wszystko działa prawidłowo" - czytamy w odpowiedzi zwrotnej od operatora. - Jaka grupa ekspercka? Nikt się ze mną nie kontaktował - odpisał Play'owi Michalak.

Po 10 dniach do Michalaka dzwoni pracownik działu technicznego i prosi o podanie miejsc w jakich ten najczęściej korzysta z internetu. Tydzień później otrzymuje też pisemną poradę by transfer danych sprawdzić na innym modemie. - Od tego czasu nowy modem kupowałem już 3 razy. Nic to nie daje - ubolewa.

Michalak śle więc do Play'a kolejne reklamacje. Pisze, że otrzymywane odpowiedzi się niezgodne z tematem. - Otrzymuję odpowiedzi, że otrzymałem odpowiedź. Maile są niekompletne i niekompetentne. A w nich ciągle przewijające się zapewnienia, że nie stwierdzono nieprawidłowości. Tyle, że przesyłka danych nadal się ślimaczy. A operator jest świadomy, że może mnie ignorować, bo sprawa sądowa potrwa dłużej niż rok, czyli okres na jaki zawarłem umowę - zwraca uwagę Michalak.

Fora internetowe pełne są komentarzy o niewywiązaniu się Play'a z obietnicy szybkiego transferu danych. "Umowę mam na 6 mega, wyciągam 500 kilobitów. I to w samym centrum miasta" - pisze na oficjalnym blogu operatora, Rafał.

Dlaczego Play nie jest w stanie - chociaż taką usługę sprzedaje - zagwarantować swym klientom transferu danych z szybkością 6 mb/s? Do rzecznika prasowego Play'a nie można się dodzwonić, nie odpowiada też na maile. - Pogorszenie zasięgu bądź zbytnie obciążenie nadajnika, z uwagi na liczbę osób korzystających w danym momencie z sieci lub też niedostępność właściwej technologii w danej lokalizacji nie jest podstawą do rozwiązania przez abonenta umowy bez negatywnych konsekwencji - tłumaczy za to Anna Lewandowska z Urzędu Komunikacji Elektronicznej. - Specyfika usług telefonii mobilnej, w tym również usługi bezprzewodowego dostępu do internetu powoduje, iż operatorzy nie są w stanie zagwarantować zasięgu w każdym miejscu. Jest to uzależnione od wielu czynników takich jak: dostępność infrastruktury telekomunikacyjnej, ukształtowanie terenu, obciążenie pracujących stacji bazowych - dodaje.

Podziel się

  • 28 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy