Szybciej koleją z Poznania do Gdańska
29.01.2012
, aktualizacja: 29.01.2012 17:03
Polskie Linie Kolejowe ogłosiły ostatni przetarg na rewitalizację linii Trójmiasto-Poznań. Efektem ma być skrócenie jazdy co najmniej do 3,5 godziny. Jeszcze pół roku temu jeździliśmy półtorej godziny dłużej.
ZOBACZ TAKŻE
- Ciało zaginionej Aurelii znalezione w jeziorze (29-01-12, 16:55)
- Śmierć przed koncertem karnawałowym (29-01-12, 13:11)
- Zimno, coraz zimniej. W sobotę będzie -20 stopni C! (29-01-12, 12:26)
- Ratowała psa i na oczach dzieci wpadła do Malty (28-01-12, 17:36)
Rewitalizacja linii Poznań-Gdańsk kosztowała na razie ok. 200 mln zł. Pasażerowie odczuli ją wyłącznie pozytywnie - po sześciu miesiącach prac czas jazdy na odcinku Tczew-Bydgoszcz skrócił się dwukrotnie, a na całej trasie z Gdańska do Poznania kolej zaczyna odzyskiwać pasażerów.
Na razie przede wszystkim poprawiła się sytuacja na torze prowadzącym do Gdańska. Pół roku temu był on w katastrofalnym stanie (obowiązywała na nim prędkość 40 km na godz.), więc zajęto się nim w pierwszej kolejności. Dziś jeździmy nim już 120 km na godz. (z pewnymi wyjątkami, gdzie ciągle trwają prace) i tym samym podróż z Poznania do Gdańska stała się krótsza niż w odwrotnym kierunku.
Na torze od Tczewa do Bydgoszczy prędkość waha się od 80 do 100 km na godz. PLK ogłosiły w piątek przetarg na kolejne prace, właśnie na tym torze. Dzięki nim prędkość zostanie podniesiona - do 100-120 km na godz. Dodatkowo naprawione zostaną uszkodzone przejazdy kolejowe, powstanie także nowa sygnalizacja na przejeździe - w miejscu, gdzie dziś, z powodu zbyt dużego ruchu samochodów, pociągi muszą zwalniać do 20 km na godz. Regulacji poddane zostaną rozjazdy na stacjach. Kluczowe prace zostaną wykonane do Euro 2012 choć część będzie kontynuowana także po mistrzostwach. Jaki będzie efekt? - Trudno to dokładnie określić, bo na czas jazdy składa się wiele czynników, nie tylko sam tor - mówi Andrzej Massel, wiceminister infrastruktury, budownictwa i gospodarki morskiej odpowiedzialny za kolej. - Niemniej spodziewam się, że na Euro czas jazdy z Poznania do Gdańska dla najszybszych pociągów będzie krótszy niż 3,5 godziny. Po Euro prowadzone będą kolejne prace, dzięki którym od grudnia - czyli w kolejnym rozkładzie - czas jazdy znowu się skróci - mówi Massel.
Warszawska firma zorganizuje nam Strefę Kibica >>
Na razie przede wszystkim poprawiła się sytuacja na torze prowadzącym do Gdańska. Pół roku temu był on w katastrofalnym stanie (obowiązywała na nim prędkość 40 km na godz.), więc zajęto się nim w pierwszej kolejności. Dziś jeździmy nim już 120 km na godz. (z pewnymi wyjątkami, gdzie ciągle trwają prace) i tym samym podróż z Poznania do Gdańska stała się krótsza niż w odwrotnym kierunku.
Na torze od Tczewa do Bydgoszczy prędkość waha się od 80 do 100 km na godz. PLK ogłosiły w piątek przetarg na kolejne prace, właśnie na tym torze. Dzięki nim prędkość zostanie podniesiona - do 100-120 km na godz. Dodatkowo naprawione zostaną uszkodzone przejazdy kolejowe, powstanie także nowa sygnalizacja na przejeździe - w miejscu, gdzie dziś, z powodu zbyt dużego ruchu samochodów, pociągi muszą zwalniać do 20 km na godz. Regulacji poddane zostaną rozjazdy na stacjach. Kluczowe prace zostaną wykonane do Euro 2012 choć część będzie kontynuowana także po mistrzostwach. Jaki będzie efekt? - Trudno to dokładnie określić, bo na czas jazdy składa się wiele czynników, nie tylko sam tor - mówi Andrzej Massel, wiceminister infrastruktury, budownictwa i gospodarki morskiej odpowiedzialny za kolej. - Niemniej spodziewam się, że na Euro czas jazdy z Poznania do Gdańska dla najszybszych pociągów będzie krótszy niż 3,5 godziny. Po Euro prowadzone będą kolejne prace, dzięki którym od grudnia - czyli w kolejnym rozkładzie - czas jazdy znowu się skróci - mówi Massel.
Warszawska firma zorganizuje nam Strefę Kibica >>
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




