Buldożery zburzą szkołę tańca?

Ludmiła Anannikova
27.01.2012 , aktualizacja: 27.01.2012 19:48
A A A Drukuj
- 1 lutego zrównają budynek z ziemią, a my mamy 250 dzieci, których uczymy tańca, i bale umówione ze szkołami. Nie możemy tak sobie zniknąć w ciągu kilku dni - mówi Izabela Filipiak, szefowa StudioRampaDance
Zajęcia dla dzieci w Studio Rampa Dance
Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Zajęcia dla dzieci w Studio Rampa Dance
Rok temu Filipiak wynajęła 330 m kw. w pawilonie handlowym na Wilczaku. Umowę podpisała z Centrum Wielobranżowym, spółką założoną przez kupców z Wilczaka. - Umowa była na rok, ale prezes centrum zapewnił nas, że przedłuży ją na kolejne trzy lata - opowiada Filipiak. Dlatego zdecydowała się na remont. Zrobiła podłogi, ścianę lustrzaną, zapłaciła za to 150 tys. zł. Ponadto co miesiąc płaciła centrum 11 tys. zł za wynajem. Codziennie od godz. 17 do 21 w szkole odbywają się zajęcia taneczne dla dzieci. Uczęszcza na nie 250 osób. - Uczymy tańca współczesnego, klasycznego, akrobatyki, organizujemy konkursy taneczne, ale również bale dla okolicznych szkół - opowiada Filipiak.

Wczoraj dostała pismo ze spółdzielni Społem, że do końca stycznia ma się wyprowadzić. - Spółdzielnia była właścicielem gruntu. Wynajmowała pawilony Centrum Wielobranżowemu, a ono nam - tłumaczy Filipiak. Jednak we wrześniu Społem sprzedała teren na Wilczaku spółdzielni Winogrady, a ta postanowiła zbudować na nim blok. - Słyszałam o takich planach, ale prezes Centrum Wielobranżowego Maciej Fabiś zapewniał, że budowa rozpocznie się dopiero w kwietniu - tłumaczy Filipiak.

Fabiś potwierdza jej słowa. - Prezes Społem wielokrotnie zapewniała nas, że będziemy mogli zostać tu dłużej, ale nie mamy tego na piśmie - przyznaje. Sam prowadzi w jednym z pawilonów warzywniak. Dodaje, że zgodnie z aktem notarialnym Spółdzielnia powinna przekazać teren Winogradom dopiero z końcem marca.

Z prezes Społem Grażyną Raniewicz-Lis nie udało nam się wczoraj skontaktować. Wyjechała służbowo. Podobnie jak dwóch jej zastępców. Jednak Grzegorz Kaźmierczak, wiceprezes spółdzielni Winogrady, zaprzecza słowom Fabisia: - Ten pan bezczelnie kłamie. Nie był stroną transakcji, nie widział dokumentów. Zgodnie z aktem notarialnym możemy wejść na ten teren 1 lutego. Mam już podpisane umowy z wykonawcą. Jeżeli nie wpuszczę go tam w środę, będę odpowiadał za to finansowo - tłumaczy wiceprezes. Poprosiliśmy go, by pokazał dokumenty ze sprzedaży, ale odmówił. - Bez zgody drugiej strony nie mogę tego zrobić - zapewnia.

Wczoraj przedstawiciele szkoły tańca spotkali się z Kaźmierczakiem. - Byli bardzo zdenerwowani, ja to rozumiem, ale nie mogę pomóc. Budowy nie wstrzymam, nie mam też tak dużego lokalu, który mógłbym takiej szkole wynająć - mówi Kaźmierczak. Fabiś natomiast proponuje, by szkoła od kwietnia przyniosła się razem z kupcami do Galerii Podolany, zapewnia, że znajdzie się tam dla niej miejsce. Filipiak jednak w to nie wierzy. - Fabiś nie dogadał się jeszcze z Galerią, poza tym czynsz będzie tam jeszcze wyższy, niż tutaj, a nas na to nie stać - mówi Filipiak.

Na razie nie ma pomysłu, dokąd pójdzie 1 lutego, nie chce opuszczać wyremontowanego przez siebie pomieszczenia. Kaźmierczak rozkłada ręce: - Jedyne, co mogę zrobić, to pomóc szkole w przechowaniu rzeczy. Porozmawiam z kierownikiem osiedla Pod Lipami, by znalazł jakieś pomieszczenie. Jeżeli szkoła będzie zainteresowana, niech się skontaktuje - mówi Kaźmierczak.

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie również z Jarosławem Puckiem, szefem Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych. Zgodził się poszukać lokalu, ale zaznaczył, że nie będzie to łatwe.

Dzień Świra w Operze. Na tym spektaklu nie zaśniesz!>>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów