W Poznaniu paliwo drożeje najszybciej. Dlaczego?

Seweryn Lipoński
27.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 20:33
A A A Drukuj
Nigdzie w kraju paliwa nie drożeją tak szybko jak w Poznaniu. Kierowcy mniej tankują, przesiadają się do autobusów i tramwajów, przerabiają samochody na gaz. Wszyscy się zgadzają: - Ceny paliw to tragedia!
Stacja na Piątkowie
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Stacja na Piątkowie
Kierowcy zajeżdżający na stacje paliw nie wierzą ostatnio własnym oczom. Szczególnie w Poznaniu, bo to u nas ceny wzrosły najbardziej. Jeszcze w grudniu było taniej niż w całym kraju. Za litr benzyny 95 płaciliśmy tylko 5,42 zł, a za litr oleju napędowego - 5,56 zł.

Ale to już przeszłość. Przez ostatni rok ceny benzyny wzrosły w naszym mieście o 82 gr, a oleju napędowego - aż o 1,17 zł! Ostatnie raporty Polskiej Izby Paliw Płynnych nie pozostawiają wątpliwości: paliwo w Poznaniu należy już do najdroższych. W tym tygodniu płacimy średnio 5,82 zł za olej napędowy (droższy jest tylko w Kielcach i Olsztynie) oraz 5,64 zł za benzynę (o grosz mniej niż w Warszawie, Krakowie i Zielonej Górze).

- To jest tragedia - kręci głową Marek Adamek, kierowca granatowego renault kangoo. Pracuje jako ochroniarz. Musi dojeżdżać w różne miejsca, dlatego nie może ograniczyć korzystania z auta. Ale z tankowaniem się pilnuje: - Ostatnio tankuję zawsze do ograniczonej sumy. Zwykle parę litrów za 30 zł. Wystarczy na jakieś cztery dni.

Podobnie robi pani Alicja z Piątkowa. Uważnie patrzy na licznik dystrybutora. Kiedy wybija 50 zł, szybko wyjmuje wąż z baku swojego daewoo matiza. Dopiero teraz może rozmawiać. - Nie mam słów na te ceny. Moje auto ma 30-litrowy bak. Kiedyś tankowałam do pełna. Teraz muszę się zastanawiać, ile mogę wydać na paliwo i ile jeździć. Staram się coraz częściej korzystać z komunikacji miejskiej - mówi. - Rząd powinien obniżyć akcyzę. Przecież nie po to kupowałam samochód, żeby teraz stał pod domem.

Pan Edward z os. Bolesława Śmiałego ma jeden sprawdzony sposób na drożejące paliwa: - Trzeba oszczędzać i mniej jeździć! Jestem już na emeryturze, więc na szczęście nie muszę często wsiadać do samochodu. Jeśli już, to zwykle po zakupy albo do lekarza.

W dobie kryzysu liczy się każdy grosz. Nic więc dziwnego, że wielu kierowców szuka stacji, na których paliwo jest najtańsze. Wczoraj - według danych serwisu Stacjebenzynowe.pl - w Poznaniu najtańsza benzyna (po 5,50 zł) była na stacji Statoil 1-2-3 przy ul. Szymanowskiego oraz przy Intermarche przy ul. Umultowskiej. Na tej drugiej jest też najtańszy olej napędowy - 5,69 zł. Tyle samo zapłacimy na Neste przy ul. Księcia Mieszka I.

Właśnie olej napędowy podrożał ostatnio najbardziej. Powód? Przede wszystkim podwyżka akcyzy, którą trzeba było dostosować do wymogów unijnych. Źle wyszedł na tym m.in. Sebastian, właściciel białego renault clio z silnikiem diesla: - Poprzedni miałem na benzynę. Zmieniłem na diesla, miało być oszczędniej, a wyszło jak wyszło. Jak tak dalej pójdzie, to chyba przerzucę się na autogaz.

Nie będzie jedyny. W całym kraju w zeszłym roku zdecydowało się na to aż 200 tys. kierowców. - Wprawdzie gaz też drożeje, ale i tak jest dużo tańszy od benzyny. Więc wciąż się opłaca - mówi Agnieszka Jankowicz, która srebrnym seatem na gaz jeździ już od dziewięciu lat.

Ale i tu zła wiadomość: autogaz w Poznaniu jest... oczywiście najdroższy w Polsce! Płacimy za niego średnio 2,92 zł. Dla porównania średnia w całym kraju to o sześć groszy mniej.

Dlaczego właśnie w Poznaniu ceny paliw wzrosły najbardziej? Żaden z kilku ekspertów, do których się zwróciliśmy, nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć. Były prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych Andrzej Szczęśniak zwraca tylko uwagę: - Różnice między miastami biorą się z kilku rzeczy. To nie tylko położenie, ale też m.in. siła nabywcza ludności. Po prostu bogatsze miasta zwykle mają wyższe ceny.

Kierowcy już teraz martwią się, co dalej. Co przyniosą najbliższe dni? Paliwo po 6 zł czy może wytchnienie dla portfela?

Szczęśniak przewiduje, że przez najbliższe dwa tygodnie ceny powinny utrzymywać się na tym samym poziomie.

Tomasz Chmal z Instytutu Sobieskiego dodaje: - Sytuacja jest nieprzewidywalna. Wiele zależy od warunków w Zatoce Perskiej. Jeśli wybuchłby tam konflikt, ceny ropy i w konsekwencji paliwa poszybowałyby w górę jeszcze bardziej drastycznie.

Jednak on także uspokaja: - Uważam, że do konfliktu raczej nie dojdzie. Wtedy możemy spodziewać się obniżki cen, nawet do poziomu 5 zł.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 13 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • W Poznaniu paliwo drożeje najszybciej. Dlaczego? rockville 27.01.12, 17:31

    Dlaczego Poznaniacy nie kupuja benzyny kiedy jest tania i magazynuja kanistrow na balkonach i w piwnicach ? Bylo to kiedys bardzo popularne , dlaczego nie wrocilismy do starej , dobrej , »