Po protestach wycofują pornograficzne reklamy

Tomasz Cylka
26.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 14:41
A A A Drukuj
Poznański tygodnik "Tele Wizja" wycofuje się z publikowania reklam z pornograficznymi treściami. To reakcja na liczne protesty czytelników i członków Stowarzyszenia Twoja Sprawa.

Shutterstock
Tygodnik "Tele Wizja" jest bezpłatnie rozprowadzany w centrach handlowych. Wydawca chwali się, że dociera do miliona mieszkańców w całej Wielkopolsce. Na swoich stronach publikuje nie tylko program telewizyjny, ale i kontrowersyjne reklamy. Jedna z firm ma w swojej ofercie filmy pornograficzne przesyłane na telefon komórkowy, wystarczy jeden SMS.

- To nie są filmy erotyczne, tylko ostra pornografia - mówi Tomasz Henclewski z poznańskiego oddziału Stowarzyszenia Twoja Sprawa, które od czterech lat chroni konsumentów przed działania naruszającymi dobre obyczaje w przestrzeni publicznej, ze szczególnym uwzględnieniem reklamy. - Niebezpieczeństwo tych reklam polega na tym, że filmy dystrybuowane przez telefony komórkowe są rozpowszechniane bez jakiejkolwiek weryfikacji wieku klienta. Nawet dziecko może wysłać SMS-a pod podany numer i dostać treści, o jakich rodzicom się nie śniło. Tygodnik leży na półkach na wyciągnięcie ręki. Musieliśmy zaprotestować - tłumaczy Henclewski.

Wolontariusze poprosili wydawcę tygodnika o wycofanie kontrowersyjnej reklamy. Zagrozili akcjami konsumenckimi. Na adres redakcji trafiłyby tysiące maili z protestami, a o kontrowersyjnych reklamach dowiedzieliby się wszyscy, którzy w "Tele Wizji" wykupują ogłoszenia. - Wątpię, by chcieli reklamować swoje produkty obok materiałów pornograficznych - mówi Henclewski.

Wystarczyło jedno pismo, by wydawca wycofał się z pornograficznych reklam. - Już wcześniej dostawaliśmy sygnały od czytelników, że są tymi reklamami zaniepokojeni. Prosiliśmy zleceniodawcę o zmianę treści, ale bez efektu. Protest stowarzyszenia tylko utwierdził nas w przekonaniu, że czas na męską decyzję - mówi Krzysztof Witczak, wydawca tygodnika. Reklamy będą się jeszcze ukazywać do końca lutego, kiedy obowiązuje umowa. Później znikną z łamów.

- To był nasz pierwszy protest w Poznaniu. Cieszymy się, że od razu przyniósł efekt. Zależy nam, by w naszym mieście było więcej kultury, a mniej wulgarności w przestrzeni publicznej - podsumowuje Henclewski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów