Bogatszy lokator zapłaci większy czynsz

Maria Bielicka
25.01.2012 , aktualizacja: 24.01.2012 19:22
A A A Drukuj
Średnio o dwa złote za każdy metr kwadratowy mieliby płacić najemcy poznańskich mieszkań komunalnych. Podwyżka - planowana od 2017 r. - ma dotyczyć trzech tysięcy lokatorów. Ale tylko tych, którzy mają najwyższe dochody
Dom socjalny przy ul. Nadolnik
Fot. Łukasz Cynalewski / AG
Dom socjalny przy ul. Nadolnik
To na razie pomysł. - Ale jeśli nie wejdzie w życie, nasze wpływy będą spadać i zabraknie pieniędzy na remonty i budowę nowych mieszkań - tłumaczy Jarosław Pucek, dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych.

Pucek proponuje, by od 2017 r. podnieść czynsze tym lokatorom, którzy mają najwyższe dochody. Z symulacji, którą przygotował, wynika, że podwyżka objęłaby prawie 3 tys. mieszkań i średnio wynosiła 2 zł za każdy m kw. - Ustaliliśmy, że punktem odniesienia przy ustalaniu, kogo dotyczyłyby podwyżki, byłaby najniższa emerytura - tłumaczy pomysłodawca. I dodaje: - Na razie nie mamy wiedzy o dochodach najemców, dlatego wprowadzenie takiego rozwiązania wymagałoby czasu. Musielibyśmy najpierw zebrać deklaracje, wyliczyć nowe stawki i z dużym wyprzedzeniem poinformować o planowanych zmianach samych lokatorów.

W ten sposób ZKZL chce zebrać dodatkowo 3,5 mln zł rocznie.

Jak jest obecnie z czynszami w Poznaniu? Ich wysokość zależy od liczby punktów przyznanych poszczególnym lokalom komunalnym. Najtańsze są te, które mają kiepską lokalizację i niski standard, najdroższe - wyremontowane i dobrze położone. Czynsze wahają się od 4,90 do 9,70 zł za metr miesięczne (w praktyce jednak nie ma mieszkań droższych niż 8,70 zł za metr).

Takie opłaty dotyczą jednak tylko nowych najemców. Tym, którzy mieszkają od dawna, opłaty rosną stopniowo, po 10 proc. rocznie. I tak będzie dopóty, dopóki nie osiągną stawki docelowej, a stanie się to dopiero od 2017 r.

Stopniowe podwyżki gwarantują wzrost wpływów z wynajmu mieszkań. Jak przewiduje ZKZL, w tym roku dochody z tego tytułu wyniosą 51,7 mln zł, a w 2016 - 58,8 mln zł.

Jednak od 2017 r. pieniędzy w kasie ZKZL ma być coraz mniej. Powody są dwa. Po pierwsze, zgodnie z polityką mieszkaniową Poznania mieszkania komunalne są sukcesywnie wykupywane przez lokatorów. To sprawia, że liczba takich lokali zmniejsza się rocznie o ok. 700. I tak do 2023 r. zmaleje z 14 tys. (tyle mamy obecnie) do 6 tys. Drugi powód przewidywanych kłopotów finansowych ZKZL to konieczność przekształcania lokali komunalnych na socjalne.

Takie mieszkania - zgodnie z prawem - miasto musi zapewnić dłużnikom z wyrokami eksmisyjnymi i prawem do lokalu socjalnego. W Poznaniu potrzebnych ich jeszcze tysiąc. Dopóki tych mieszkań nie będzie, ZKZL musi płacić wysokie odszkodowania spółdzielniom i prywatnym właścicielom domów, w których dłużnicy mieszkają.

Z wynajmu lokali socjalnych miasto ma jednak znacznie mniejsze wpływy - czynsz wynosi tam tylko 2,45 zł za metr.

Przewidując spadek dochodów, Pucek opracował projekt podwyżek, który ma utrzymać dochody ZKZL na poziomie z tego roku.

Pucek przedstawił swój pomysł wiceprezydentowi Mirosławowi Kruszyńskiemu, który odpowiada za gospodarkę mieszkaniową. Ten zlecił przygotowanie opinii prawnej, z której ma wynikać, czy ewentualna podwyżka wymaga uchwały rady miasta. Wiceprezydent Kruszyński powiedział nam wczoraj, że na razie ma za mało informacji, by ustosunkować się do projektu: - Nie wiem więc, czy podwyżka jest w ogóle potrzebna. Poprosiłem o dodatkowe informacje, na razie ich nie dostałem.

Poznańscy radni o planie podwyżek czynszów usłyszeli od dziennikarki "Gazety".

- Wprowadzenie takich zmian wymagałoby analizy budżetu i długoterminowej prognozy finansowej ZKZL, uwzględniającej potrzeby remontowe miejskich nieruchomości - komentuje Łukasz Mikuła, radny PO.

Przewodniczący komisji gospodarki komunalnej i mieszkaniowej Tomasz Lewandowski (SLD) jest zdziwiony. - Do tej pory przychody z lokali użytkowych wyrównywały straty generowane przez lokale mieszkalne. Jeśli miasto sprzedaje mieszkania, to zakładam, że potrzeba dopłacania do nich sukcesywnie maleje. A lokale użytkowe nie są sprzedawane, więc wpływy z ich najmu powinny relatywnie rosnąć. Dlatego absolutnie nie rozumiem logiki dyrektora Pucka - mówi. - W planie pracy komisji gospodarki komunalnej założyliśmy dyskusję o sposobie zarządzania miejskimi zasobami lokalowymi. Poproszę pana dyrektora o szczegółowe dane o przychodach ZKZL i prognozę przychodów.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Bogatszy lokator zapłaci większy czynsz kar.as 25.01.12, 11:51

    Jak to jest, że w spółdzielniach mieszkaniowych czynsz jest zazwyczaj dwa razy mniejszy, a starcza i na remonty, i na utrzymanie administracji, i na utrzymanie pracowników technicznych, i na»