Dlaczego Śródka zamiast ożywać pustoszeje?

Jakub Łukaszewski
24.01.2012 , aktualizacja: 23.01.2012 20:21
A A A Drukuj
- Miasto rzuciło hasło "Śródka dobrym miejscem dla artystów" i zaczęło mówić o rewitalizacji dzielnicy. Tyle że wskutek tego tylko rosną czynsze, a nikomu nie żyje się lepiej - twierdzą socjologowie z UAM
Remix na Śródce
Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Remix na Śródce
Rewitalizacja Śródki trwa od sześciu lat. Jednak rdzenni mieszkańcy uciekają z dzielnicy. Prawie połowa śródczan deklaruje, że z dzielnicą związana jest krócej niż sześć lat. Ze Śródki znikają sklepy, klubokawiarnie, do centrum przeniosło się kino Malta. O tym dlaczego tak wygląda ożywienie dzielnicy, rozmawiamy z Markiem Nowakiem, współautorem wydanej właśnie książki "Oceny rewitalizacji. Studium zmian na poznańskiej Śródce", i Piotrem Luczysem, socjologiem badającym rewitalizację.

Kiedy ostatnio byliście na Śródce?

P.L.: Jak jeszcze istniało kino Malta, to miałem po co przychodzić. Teraz traktuję dzielnicę jak kanał przerzutowy. Nic mnie tutaj nie zatrzymuje.

M.N.: Na Śródce dobrze się czują chyba tylko miłośnicy naturalistycznych zdjęć.

I rewitalizacja tego nie zmieniła? Jej efektów nie oceniacie zatem wysoko.

M.N.: Spójrzmy na kryterium ekonomiczne. W ciągu ostatnich pięciu lat rynek usług na Śródce bardzo zmalał. Kupimy wino, chleb, warzywa, ale np. leków już nie. Z punktu widzenia mieszkańców to kluczowe. W 2006 r. na Śródce sprzedano 29 mieszkań, w 2007 r. już 106. W ciągu roku ich cena wzrosła prawie dwukrotnie. Tradycyjni mieszkańcy dzielnicy nie byli w stanie płacić wyższych czynszów. Wybyli. Prawie połowa mieszkańców Śródki żyje tutaj krócej niż pięć lat. Zresztą tych, którzy się pojawili, jest mniej, niż tych, którzy dzielnice opuścili.

Czyli zdecydowała ekonomia.

P.L.: Nie tylko. Na początku procesu rewitalizacji mieszkańcy dyskutowali "Jaka powinna być Śródka?", zastanawiali się, jak ich zdaniem powinna wyglądać idealna dzielnica. Na bazie tych dyskusji powstała Społeczna Koncepcja Zagospodarowania Śródki, a następnie nieco podobny w formule projekt zagospodarowania obszaru autorstwa stowarzyszenia Wędrowni Architekci (zwycięzca konkursu rozpisanego przez władze miasta). Trudno dostrzec symptomy realizacji tych bardzo ciekawych planów.

Ale co więcej można zrobić. Na Śródce postawiono most Jordana, będzie ICHOT, był festiwal Malta.

M.N.: Obie inwestycje nie wnoszą nowej jakości, jak np. Stary Browar dla centrum miasta. ICHOT jest tak skonstruowany, że do Śródki wcale nie trzeba dotrzeć i na niej przebywać. Most Jordana służy głównie parom, które zamierzają się pobrać. Ale przypinanych przez nie kłódek jest coraz mniej. Przyjeżdżający do katedry turyści dochodzą do mostu i wracają. Organizowane wydarzenia artystyczne pozostawiają ślad w pamięci mieszkańców, choć z zapamiętaniem ich przesłania czy treści jest już gorzej. Pozytywnym przykładem wydaje się akcja "Remiks Śródki", która zapadła w pamięć mieszkańców. Przypomnę, rozmieszczono na terenie enklawy meble miejskie. Artyści przy ich pomocy organizowali działania integracyjne wśród mieszkańców.

Ale w dzielnicy pojawili się poznaniacy z różnych zakątków miasta, a o to przecież chodziło.

M.N.: Mogłoby się wydawać, że dzielnica odżyła, prawda? Tyle że artyści i konsumenci kultury po akcji zniknęli, a problemy śródczan pozostały te same. A oni mają proste oczekiwania. Chcą więcej zieleni, chodniki mają być proste i niezastawione samochodami.

P.L.: Odnowienie terenu powinno wiązać się ze wzrostem poczucia bezpieczeństwa mieszkańców. Miasto zamontowało więc monitoring. Ale z badań wynika, że śródczanom kamery przeszkadzają. Wolą częstsze wizyty patroli straży miejskiej. Wystarczyło ich zapytać.

W Polsce cały czas brakuje ustawy rewitalizacyjnej, która zatrzymałaby spekulacje na rynku nieruchomości. Dzięki niej miasto mogłoby wymóc na właścicielach kamienic, by ci przez kilka lat zamrozili czynsze w swych budynkach.

M.N.: Bez ustawy też można rewitalizować. Nie można na początku robić wielkiego halo i trąbić, że na Śródce rozpoczyna się rewitalizacja, a za kilka lat będzie tutaj raj. Trzeba działać metodą małych kroków, dokonywać zmian, które w dłuższej perspektywie podniosą jakość miejsca. To mogłyby być np. wspomniane częstsze patrole. Miasto może też próbować dogadać się z właścicielami kamienic. I w cywilnoprawnych umowach zapisywać, że np. wyłoży pięć milionów na rewitalizację, jeżeli kamienicznik przez pięć lat nie podniesie czynszu i nie sprzeda nieruchomości. W polskich warunkach taka umowa byłaby bez precedensu. Na takiej rewitalizacji jak obecnie tracą wszyscy. Starzy mieszkańcy wybywają, nowi są rozczarowani, a spekulanci nie zarabiają, bo lokale stoją puste.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 36 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Dlaczego Śródka zamiast ożywać pustoszeje? loka10 24.01.12, 09:49

    Jeśli mieszkańcom przeszkadza monitoring, to chyba coś nie tak. Nie mogą spokojnie wypić piwka pod bramą? Jeśli połowa Śródczan to nowi mieszkańcy, to wypada się cieszyć, że dzielnica »

  • Dlaczego Śródka zamiast ożywać pustoszeje? maniakon 24.01.12, 13:39

    tak oddajcie wiecej kosciolowi bo przeciez w sredniowieczu prawie wszystko bylo koscielne - to miejsce napewno umrze a potem ojciec dyrektor polozy na tym lape i otworzy dzielnice starcow i »

  • Bo leży na uboczu... mmmmmm000 24.01.12, 14:50

    i tyle. Wszak powszechnie wiadomo, że rozwijają się "na szlaku". Koniec Śródki rozpoczął się z wybudowaniem północnej obwodnicy Poznania, która zrobiła z niej zwykłe zadupie. Rozwiązaniem »