Budowa w Mosinie zastopowana!
23.01.2012
, aktualizacja: 22.01.2012 22:41
Budowa zakładu przetwarzania opon w Mosinie może nie dojść do skutku. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło właśnie decyzję środowiskową wydaną przez mosińskie władze.
ZOBACZ TAKŻE
- Wypadek w Ostrzeszowie. Zginęła 19-latka (23-01-12, 07:21)
- Mieszkańcy nie chcą spalarni opon przy ujęciu wody (29-11-11, 22:00)
- Spalarnia opon zatruje poznańską wodę? (23-11-11, 11:00)
Zakład przetwarzania opon w Mosinie planowała wybudować firma Dudek & Kostek. Inwestycja miała powstać w pobliżu dwóch szkół i domów, zaledwie kilometr od ujęcia wody, z którego korzysta większość mieszkańców aglomeracji poznańskiej.
Przeciwko budowie instalacji protestują mieszkańcy gminy oraz mosińscy radni. Obawiają się zatrucia ujęcia, zanieczyszczenia powietrza i hałasu oraz tego, że może dojść do awarii instalacji. Radni zwrócili się do burmistrza o wycofanie decyzji środowiskowej.
Sprawę w Samorządowym Kolegium Odwoławczym zaskarżył Aquanet oraz Stowarzyszenie Technologii Ekologicznych Silesia z Opola. - Zdecydowaliśmy się uchylić decyzję ze względów formalnych - mówi Marcin Józefiak z Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Poznaniu.
SKO uznało, że burmistrz nie wziął pod uwagę negatywnej opinii sanepidu, który uznał, że inwestycja może być niebezpieczna dla ujęcia wody. Kolejny zarzut: władze Mosiny powinny były zamieścić informacje w Biuletynie Informacji Publicznej, by mieszkańcy mogli się zapoznać ze wszystkimi dokumentami. Zdaniem kolegium nie poinformowały społeczeństwa w należyty sposób. W swej decyzji SKO nie uznało Aquanetu za stronę w sprawie, przychyliło się jedynie do uwag Stowarzyszenia Silesia.
- To skandal, że społeczeństwo tak późno dowiedziało się o całej sprawie. Decyzja SKO to potwierdziła - komentuje Łukasz Kasprowicz, mosiński radny.
Na ponowne rozpatrzenie sprawy władze Mosiny mają teraz dwa tygodnie. - Przyjrzymy się wyrokowi z SKO. Mamy teraz dwie możliwości - możemy odmówić wydania decyzji środowiskowej, ale wtedy inwestor może się od tego odwołać. Możemy również poprosić firmę Dudek & Kostek o uzupełnienie dokumentów - wyjaśnia Sławomir Ratajczak, zastępca burmistrza Mosiny.
Przeciwko budowie instalacji protestują mieszkańcy gminy oraz mosińscy radni. Obawiają się zatrucia ujęcia, zanieczyszczenia powietrza i hałasu oraz tego, że może dojść do awarii instalacji. Radni zwrócili się do burmistrza o wycofanie decyzji środowiskowej.
Sprawę w Samorządowym Kolegium Odwoławczym zaskarżył Aquanet oraz Stowarzyszenie Technologii Ekologicznych Silesia z Opola. - Zdecydowaliśmy się uchylić decyzję ze względów formalnych - mówi Marcin Józefiak z Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Poznaniu.
SKO uznało, że burmistrz nie wziął pod uwagę negatywnej opinii sanepidu, który uznał, że inwestycja może być niebezpieczna dla ujęcia wody. Kolejny zarzut: władze Mosiny powinny były zamieścić informacje w Biuletynie Informacji Publicznej, by mieszkańcy mogli się zapoznać ze wszystkimi dokumentami. Zdaniem kolegium nie poinformowały społeczeństwa w należyty sposób. W swej decyzji SKO nie uznało Aquanetu za stronę w sprawie, przychyliło się jedynie do uwag Stowarzyszenia Silesia.
- To skandal, że społeczeństwo tak późno dowiedziało się o całej sprawie. Decyzja SKO to potwierdziła - komentuje Łukasz Kasprowicz, mosiński radny.
Na ponowne rozpatrzenie sprawy władze Mosiny mają teraz dwa tygodnie. - Przyjrzymy się wyrokowi z SKO. Mamy teraz dwie możliwości - możemy odmówić wydania decyzji środowiskowej, ale wtedy inwestor może się od tego odwołać. Możemy również poprosić firmę Dudek & Kostek o uzupełnienie dokumentów - wyjaśnia Sławomir Ratajczak, zastępca burmistrza Mosiny.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Budowa w Mosinie zastopowana!
fakty.mosina
23.01.12, 11:24
SKO po raz kolejny wykazało nieudolność burmistrza Zofii Springer oraz jej świty»
Najczęściej czytane24 htydzień




