Co dalej z sypiącą się estakadą katowicką?
11.01.2012
, aktualizacja: 11.01.2012 14:28
Pod koniec stycznia odbędą się konsultacje w sprawie estakady katowickiej. Wiadukt jest w fatalnym stanie technicznym i w marcu ma zostać zamknięty dla pojazdów
ZOBACZ TAKŻE
- Jest kasa na obwodnicę! (12-01-12, 07:08)
- Na Ławicę szynobusem czy tramwajem? (11-01-12, 21:00)
- Strefa Kibica będzie otwarta dłużej (11-01-12, 19:05)
- Rusz w trasę śladami poznańskich Żydów (11-01-12, 14:44)
- Herby na tramwajach zostają! (11-01-12, 12:07)
- Poznań w sieci obwodnic, ale tiry nie znikną (11-01-12, 10:41)
Wiosną ub. r. Zarząd Dróg Miejskich zamknął dla samochodów skrajne pasy estakady katowickiej i ograniczył prędkość. Potem drogowcy postawili dodatkowe rusztowanie pod obiektem. W najbliższych tygodniach ZDM chce zakazać wjazdu na wiadukt ciężarówkom powyżej 10 ton.
Ale zdaniem Jerzego Witczaka, wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego, nie poprawi to sytuacji na estakadzie. - Ograniczenia i rusztowania nie pomogły, a bardziej nie możemy już zwęzić drogi. Cały czas monitorujemy sytuację na obiekcie i widzimy, jak szybko postępuje korozja - podkreśla inspektor. Na razie Witczak podtrzymuje marcowy termin zamknięcia estakady.
- Szykujemy szeroką debatę w tej sprawie. W tym tygodniu przyjadą specjaliści od mostów z Krakowa, a pod koniec stycznia będziemy się naradzać z naukowcami oraz ze specjalistami w zakresie budownictwa. Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest poważna i poważne mogą być też konsekwencję zamknięcia trasy - wyjaśnia Jerzy Witczak.
Codziennie trasą katowicką jeździ kilkadziesiąt tysięcy aut. Po jej zamknięciu kierowcy stracą główny wjazd do Poznania od południa, łącznik z autostradą A2, a mieszkańców Rataj - dojazd do centrum. Miasto na razie nie ma pieniędzy na przebudowę obiektu.
Ale zdaniem Jerzego Witczaka, wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego, nie poprawi to sytuacji na estakadzie. - Ograniczenia i rusztowania nie pomogły, a bardziej nie możemy już zwęzić drogi. Cały czas monitorujemy sytuację na obiekcie i widzimy, jak szybko postępuje korozja - podkreśla inspektor. Na razie Witczak podtrzymuje marcowy termin zamknięcia estakady.
- Szykujemy szeroką debatę w tej sprawie. W tym tygodniu przyjadą specjaliści od mostów z Krakowa, a pod koniec stycznia będziemy się naradzać z naukowcami oraz ze specjalistami w zakresie budownictwa. Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest poważna i poważne mogą być też konsekwencję zamknięcia trasy - wyjaśnia Jerzy Witczak.
Codziennie trasą katowicką jeździ kilkadziesiąt tysięcy aut. Po jej zamknięciu kierowcy stracą główny wjazd do Poznania od południa, łącznik z autostradą A2, a mieszkańców Rataj - dojazd do centrum. Miasto na razie nie ma pieniędzy na przebudowę obiektu.
- 37 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Co dalej z sypiącą się estakadą katowicką?
miszkar
11.01.12, 14:47
Ja pierd.lę... z tego wniosek, że Rataje od marca to jeden wielki korek. Baraniaka zamiast trasą szybkiego ruchu (z korkami o stałych godzinach) teraz będzie jednym wielkim parkingiem.Co za »
-
Może kolejny stadion zbudować?
otec1
11.01.12, 15:11
Po co nam trasa katowicka. Grunt, że jest stadion dla garstki kibiców. Zapowiadają się ciekawie najbliższe miesiące. Dziwię się, że tego wiaduktu jeszcze nie zamknęli. Ostatnio jak »
-
rozebrac i wybudowac drugi stadion
v.i.k.k.a
11.01.12, 18:43
z tej czesci miasta jeszcze nie ma, przydalby sie tez jakis stadion w parku kasprzaka oraz w lesie umultowskim.»
Najczęściej czytane24 htydzień




