Poseł PiS ostro o likwidacji szkół: Jesteśmy zdradzani!
10.01.2012
, aktualizacja: 10.01.2012 11:10
Podczas dzisiejszej sesji poznańskiej rady miasta poseł PiS Tadeusz Dziuba wygłosił ostre oświadczenie o planowanych zmianach w oświacie. Radnym zarzucał zdradę; urzędnikom, że bronią interesów deweloperów i "kolegów".
Podczas dzisiejszej sesji radni mają podjąć pierwsze uchwały związane z planowaną restrukturyzacją sieci szkół, czyli likwidacją niektórych przedszkoli i gimnazjów. Restrukturyzacja ma przynieść miastu oszczędności, Poznań jest w trudnej sytuacji finansowej i musi ciąć wydatki bieżące. Plany te budzą spory sprzeciw wśród mieszkańców, rodziców, nauczycieli czy organizacji pozarządowych. Radni SLD już zapowiedzieli, że reforma była źle przygotowana, nie poprzedziły jej wystarczające konsultacje społeczne i dlatego nie zamierzają jej poprzeć.
Oświadczenie w sprawie likwidacji i przekształceń przedszkoli i szkół wygłosił dziś Tadeusz Dziuba - poseł PiS, a wcześniej miejski radny. - Polityka oświatowa władz wykonawczych Poznania od dawna miała charakter woluntarystyczny, a więc wynikający z kierowania się tylko własną wolą i nieliczeniem się z opiniami innych ludzi w podejmowaniu decyzji - rozpoczął Dziuba. Później omawiał przypadek likwidacji przedszkola przy ul. Długosza kilka lat temu: - Radni wiedzieli, że teren poprzedszkolny - niebagatelny, bo 11 tys. m kw. w środku miasta - ma być zabudowany przez dewelopera, faworyzowanego w Poznaniu. Mimo to rada wyraziła zgodę na zlikwidowanie przedszkola. Głosy kilku radnych pozyskano obietnicą zrealizowania oczekiwanej inwestycji w ich okręgu wyborczym. Po likwidacji przedszkola - mimo sprzeciwu kilku radnych z komisji oświaty - wyrażono zgodę na sprzedaż nieruchomości na cele inne niż oświatowe. Nieruchomości sprzedano deweloperowi, dziś stoją tam wybudowane przez niego bloki mieszkalne - mówił Dziuba. O kim mówił Dziuba? Przy Długosza, w miejscu dawnego przedszkola, mieszkania wybudowała firma Dariusza Wechty.
Poseł Dziuba mówił też o proponowanej likwidacji szkół specjalnych przy ul. Dąbrowskiego. Przekonywał, że w tym przypadku urzędnicy okłamywali radnych podczas komisji oświaty, podając nieprawdziwą liczbę uczniów i nauczycieli, i nie mówiąc o fakcie, że nabór do szkoły był odgórnie ograniczony. Przypomniał, że nowa dyrektorka tej szkoły wykryła defraudację na ponad 800 tys. zł, której dokonywała księgowa szkoły. - Księgowa była dobrze znana wydziałowi oświaty - mówił Tadeusz Dziuba. - Stawiam hipotezę, że rzeczywistym powodem propozycji likwidacji szkoły jest zatarcie śladów po takich praktykach - oskarżał.
Poseł PiS omówił też przypadek ze Strzeszyna, gdzie niedawno powstała nowa szkoła. - Po zakończeniu tej inwestycji, jesienią 2010 r., dobrze znana na tej sali fundacja [Dziuba miał na myśli Familijny Poznań - red.] złożyła radzie osiedla ofertę zarządzania nową szkołą, którą rada odrzuciła. Fundacja złożyła więc kolejną ofertę prowadzenia przedszkola, które miało powstać w tym obiekcie. I ta oferta została odrzucona - przypominał poseł Dziuba. - Dalszy bieg był następujący: wbrew zapowiedziom nie utworzono tam nowego gimnazjum, lecz przeniesiono do nowego obiektu gimnazjum z Podolan, nie zachowując zresztą wymogów formalnych. W ten sposób opróżniono miejsce po gimnazjum na Podolanach. Od września 2011 r. funkcjonuje tam prywatne przedszkole wspomnianej fundacji. Fundacja chciała mieć kolejną placówkę w Poznaniu i ją dostała. Nikt nie zawracał sobie głowy konkursem ofert. Rynek usług edukacyjnych ma być dostępny dla wybranych, czyli dla kolegów - podsumował poseł PiS.
Dziuba przypomniał też ujawniony przez "Gazetę" fakt, że planowana reforma oświaty w Poznaniu była gotowa dużo wcześniej, niż przedstawiono ją publicznie. A to dlatego, że PO nie chciała się zająć tą sprawą przed zeszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. - Czy można to nazwać inaczej niż zdradą? - pytał Dziuba. - Zdradza się nas, gdy służącą nam przestrzeń publiczną zmienia się na przestrzeń w służbie prywatnych interesów. Zdradza się nas, gdy wypracowane przez nas środki angażuje się w budowanie pomników próżności i głupoty zamiast w przedsięwzięcia poprawiające jakość życia w naszym mieście. Zdradza się nas nie tylko ograniczając dostęp do informacji, lecz wprost karmiąc nas nieprawdą. Nie mam wątpliwości, że - prędzej czy później - nasza wspólnota samorządowa wystawi komu trzeba rachunek za te zdrady - zakończył Tadeusz Dziuba.
Kiedy poseł Dziuba wygłaszał swoje oświadczenie, radni związanego z prezydentem Ryszardem Grobelnym klubu Poznański Ruch Obywatelski ostentacyjnie wyszli z sali sesyjnej.
Oświadczenie w sprawie likwidacji i przekształceń przedszkoli i szkół wygłosił dziś Tadeusz Dziuba - poseł PiS, a wcześniej miejski radny. - Polityka oświatowa władz wykonawczych Poznania od dawna miała charakter woluntarystyczny, a więc wynikający z kierowania się tylko własną wolą i nieliczeniem się z opiniami innych ludzi w podejmowaniu decyzji - rozpoczął Dziuba. Później omawiał przypadek likwidacji przedszkola przy ul. Długosza kilka lat temu: - Radni wiedzieli, że teren poprzedszkolny - niebagatelny, bo 11 tys. m kw. w środku miasta - ma być zabudowany przez dewelopera, faworyzowanego w Poznaniu. Mimo to rada wyraziła zgodę na zlikwidowanie przedszkola. Głosy kilku radnych pozyskano obietnicą zrealizowania oczekiwanej inwestycji w ich okręgu wyborczym. Po likwidacji przedszkola - mimo sprzeciwu kilku radnych z komisji oświaty - wyrażono zgodę na sprzedaż nieruchomości na cele inne niż oświatowe. Nieruchomości sprzedano deweloperowi, dziś stoją tam wybudowane przez niego bloki mieszkalne - mówił Dziuba. O kim mówił Dziuba? Przy Długosza, w miejscu dawnego przedszkola, mieszkania wybudowała firma Dariusza Wechty.
Poseł Dziuba mówił też o proponowanej likwidacji szkół specjalnych przy ul. Dąbrowskiego. Przekonywał, że w tym przypadku urzędnicy okłamywali radnych podczas komisji oświaty, podając nieprawdziwą liczbę uczniów i nauczycieli, i nie mówiąc o fakcie, że nabór do szkoły był odgórnie ograniczony. Przypomniał, że nowa dyrektorka tej szkoły wykryła defraudację na ponad 800 tys. zł, której dokonywała księgowa szkoły. - Księgowa była dobrze znana wydziałowi oświaty - mówił Tadeusz Dziuba. - Stawiam hipotezę, że rzeczywistym powodem propozycji likwidacji szkoły jest zatarcie śladów po takich praktykach - oskarżał.
Poseł PiS omówił też przypadek ze Strzeszyna, gdzie niedawno powstała nowa szkoła. - Po zakończeniu tej inwestycji, jesienią 2010 r., dobrze znana na tej sali fundacja [Dziuba miał na myśli Familijny Poznań - red.] złożyła radzie osiedla ofertę zarządzania nową szkołą, którą rada odrzuciła. Fundacja złożyła więc kolejną ofertę prowadzenia przedszkola, które miało powstać w tym obiekcie. I ta oferta została odrzucona - przypominał poseł Dziuba. - Dalszy bieg był następujący: wbrew zapowiedziom nie utworzono tam nowego gimnazjum, lecz przeniesiono do nowego obiektu gimnazjum z Podolan, nie zachowując zresztą wymogów formalnych. W ten sposób opróżniono miejsce po gimnazjum na Podolanach. Od września 2011 r. funkcjonuje tam prywatne przedszkole wspomnianej fundacji. Fundacja chciała mieć kolejną placówkę w Poznaniu i ją dostała. Nikt nie zawracał sobie głowy konkursem ofert. Rynek usług edukacyjnych ma być dostępny dla wybranych, czyli dla kolegów - podsumował poseł PiS.
Dziuba przypomniał też ujawniony przez "Gazetę" fakt, że planowana reforma oświaty w Poznaniu była gotowa dużo wcześniej, niż przedstawiono ją publicznie. A to dlatego, że PO nie chciała się zająć tą sprawą przed zeszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. - Czy można to nazwać inaczej niż zdradą? - pytał Dziuba. - Zdradza się nas, gdy służącą nam przestrzeń publiczną zmienia się na przestrzeń w służbie prywatnych interesów. Zdradza się nas, gdy wypracowane przez nas środki angażuje się w budowanie pomników próżności i głupoty zamiast w przedsięwzięcia poprawiające jakość życia w naszym mieście. Zdradza się nas nie tylko ograniczając dostęp do informacji, lecz wprost karmiąc nas nieprawdą. Nie mam wątpliwości, że - prędzej czy później - nasza wspólnota samorządowa wystawi komu trzeba rachunek za te zdrady - zakończył Tadeusz Dziuba.
Kiedy poseł Dziuba wygłaszał swoje oświadczenie, radni związanego z prezydentem Ryszardem Grobelnym klubu Poznański Ruch Obywatelski ostentacyjnie wyszli z sali sesyjnej.
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Poseł PiS ostro o likwidacji szkół: Jesteśmy zd...
poznanczyk
10.01.12, 11:43
Cieszę się, że zdrajcy opuścili salę. Niech nie wracają na nią. Posłowi Dziubie należy podziękować, i za słowa prawdy, i za to, że jako poseł nie olał miasta i nadal jest zaangażowany w »
-
O radnych PRO
poznan.iak
10.01.12, 13:35
Do tej pory myślałem o radnych PRO bez emocji. Sprawa oświaty pokazała, że to po prostu chodzące głupoty i strasznie bezczelni ludzie. Brawa dla Posła Dziuby!!!»
Najczęściej czytane24 htydzień




