Grobelny: chcę dyskusji o poznańskich szkołach
06.12.2011
, aktualizacja: 06.12.2011 21:09
Tłumy rodziców i nauczycieli przyszły we wtorek wieczorem do Urzędu Miasta, gdzie prezydent Ryszard Grobelny przedstawił swój autorski program zmiany sieci szkół. - Ci którzy rozpoczęli naukę w danym środowisku, powinni ją w nim zakończyć - uspokajał prezydent.

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Otwarte posiedzenie Komisji Oświaty Rady Miasta na temat zmian sieci poznańskich szkół

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Otwarte posiedzenie Komisji Oświaty Rady Miasta na temat zmian sieci poznańskich szkół

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Otwarte posiedzenie Komisji Oświaty Rady Miasta na temat zmian sieci poznańskich szkół

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Otwarte posiedzenie Komisji Oświaty Rady Miasta na temat zmian sieci poznańskich szkół
ZOBACZ TAKŻE
- Grobelny wskazał szkoły do zamknięcia! Zobacz które (06-12-11, 06:00)
- Nie nasze dzieci w gimnazjach - niech płacą (10-12-11, 05:25)
- Jasny sygnał dla prezydenta: dość ogrywania radnych (07-12-11, 10:00)
- W Poznaniu trwa wojna na szkolne plotki (07-12-11, 09:00)
- Radni postawili się Grobelnemu: 'Nie traktuje nas partnersko' (06-12-11, 21:00)
- Gimnazja, jeśli powinny być zmieniane, to powinny być wygaszane. Nauczyciele i uczniowie nie mają być przesuwani jak klocki. Ci którzy rozpoczęli naukę w danym środowisku, powinni ją w nim zakończyć - uspokajał we wtorek prezydent Ryszard Grobelny na nadzwyczajnym posiedzeniu komisji oświaty i wychowania rady miasta. Rodzicom i radnym prezydent zaprezentował program zmiany sieci szkół, który jako pierwsi opisaliśmy we wtorkowej "Gazecie".
- Przepraszam, że ta analiza jest prezentowana dopiero w tej chwili, bo pewnie uporządkowałaby tę dyskusję i ułatwiłaby rozmowę o zmianie sieci szkół - mówił. - To moje autorskie opracowanie. Wnioski wypływają z prostej analizy kryteriów i obwodów. Jako prezydent nie mogłem zrozumieć tego, dlaczego lepsze gimnazja są tańsze. Po analizie wielu kryteriów, teraz już wiem - gorsze gimnazja się omija, ludzie nie chcą do nich chodzić, więc szkoły te robią się coraz droższe i gorsze. Rodzice powinni mieć dostęp do tych danych.
W swoim projekcie Grobelny założył, że w Poznaniu jest obecnie o osiem gimnazjów za dużo. By wybrać szkoły, które należałoby zlikwidować, połączyć z innym lub przekazać w zarządzanie zewnętrznym podmiotom, stworzył specjalny algorytm. Co wziął w nim pod uwagę? Sześć kryteriów: wyniki egzaminów końcowych, edukacyjna wartość dodana (progres w stosunku do wyników egzaminu po szkole podstawowej), stopień wykorzystania budynku szkoły, lokalność gimnazjum (mierzona liczbą uczniów z obwodu) i to jak ocenia ją lokalna społeczność (jaki odsetek młodzieży z obwodu wybiera szkołę), efektywność ekonomiczna. Kryteriom tym Grobelny nadał wartości, dzięki którym możliwe stało się stworzenie algorytmu kompleksowo oceniającego szkoły i ich rankingu.
- Musimy przeanalizować wymienione kryteria, ale również środowisko, w którym funkcjonują konkretne szkoły, ich specyfikę i zadać sobie pytanie, co by się stało, gdyby zostały zlikwidowane - mówił Grobelny.
Najgorszymi (z punktu widzenia zastosowanych przez prezydenta kryteriów) są gimnazja nr 32, 62, 25, 42, 8, 10, 20, 53, 1, 50, 54, 6, i 61. Zdaniem Grobelnego likwidacja tych szkół powinna być rozważana w pierwszej kolejności. W przypadku aż 20 kolejnych gimnazjów (nr: 51, 23, 57, 27, 64, 2, 7, 11, 30, 41, 3, 4, 5, 29, 67, 40, 44, 31, 22, 65) zdaniem prezydenta należy opracować pilne programy naprawcze, przede wszystkim poprawiające jakość kształcenia i system finansowania.
Radny Przemysław Alexandrowicz (PiS) pytał: - Czy to wszystko znaczy, ze przez ostatni miesiąc analizując projekt wydziału oświaty, wykonywaliśmy pracę głupiego?
Tomasz Lipiński (PO): - Co się stało przez weekend na Winogradach? Przed tygodniem mieliśmy likwidować jedno gimnazjum, dziś już dwa, a może nawet trzy.
Pytaniom radnych towarzyszyły gromkie brawa rodziców i nauczycieli uzbrojonych w transparenty: "stop przekazaniu szkoły wbrew prawu", "Zostawcie Bolka i Lolka", "Gimnazjum 57 super szkoła", "Nie oddamy Pszczółek w obce ręce".
Bardziej wyrozumiały był radny Marek Sternalski (PO), szef specjalnego zespołu ds. zmiany sieci szkół. - Do tej pory zadawałem sobie pytanie: czy leci z nami pilot? To pytanie powinien też zadać sobie prezydent Hinc. Teraz dziękuję prezydentowi Grobelnemu, że podjął się roli pilota i zobaczymy, czy w tym trudnym manewrze wyląduje jak Wrona.
Głos zabierali też rodzice. Monika, mama ucznia Gimnazjum nr 24: - Od miesiąca mówi się o przeniesieniu naszej szkoły. Zarzucaliśmy radnym brak podstaw. Po dzisiejszej prezentacji prezydenta nadal uważamy, że nie ma argumentów, które by taką decyzję wyjaśniały.
Anna, mama ucznia z Gimnazjum nr 57: Za tymi wszystkimi liczbami pana prezydenta kryją się dzieci.
Radni mają do końca lutego czas na podjęcie decyzji w sprawie szkół.
Debata o szkołach w Gazeta Cafe
W środę o godz. 15 w Gazeta Cafe przy ul. 27 Grudnia 3 - debata na temat likwidacji i przeprowadzek poznańskich szkół z udziałem władz miasta. Zapraszamy!
- Przepraszam, że ta analiza jest prezentowana dopiero w tej chwili, bo pewnie uporządkowałaby tę dyskusję i ułatwiłaby rozmowę o zmianie sieci szkół - mówił. - To moje autorskie opracowanie. Wnioski wypływają z prostej analizy kryteriów i obwodów. Jako prezydent nie mogłem zrozumieć tego, dlaczego lepsze gimnazja są tańsze. Po analizie wielu kryteriów, teraz już wiem - gorsze gimnazja się omija, ludzie nie chcą do nich chodzić, więc szkoły te robią się coraz droższe i gorsze. Rodzice powinni mieć dostęp do tych danych.
W swoim projekcie Grobelny założył, że w Poznaniu jest obecnie o osiem gimnazjów za dużo. By wybrać szkoły, które należałoby zlikwidować, połączyć z innym lub przekazać w zarządzanie zewnętrznym podmiotom, stworzył specjalny algorytm. Co wziął w nim pod uwagę? Sześć kryteriów: wyniki egzaminów końcowych, edukacyjna wartość dodana (progres w stosunku do wyników egzaminu po szkole podstawowej), stopień wykorzystania budynku szkoły, lokalność gimnazjum (mierzona liczbą uczniów z obwodu) i to jak ocenia ją lokalna społeczność (jaki odsetek młodzieży z obwodu wybiera szkołę), efektywność ekonomiczna. Kryteriom tym Grobelny nadał wartości, dzięki którym możliwe stało się stworzenie algorytmu kompleksowo oceniającego szkoły i ich rankingu.
- Musimy przeanalizować wymienione kryteria, ale również środowisko, w którym funkcjonują konkretne szkoły, ich specyfikę i zadać sobie pytanie, co by się stało, gdyby zostały zlikwidowane - mówił Grobelny.
Najgorszymi (z punktu widzenia zastosowanych przez prezydenta kryteriów) są gimnazja nr 32, 62, 25, 42, 8, 10, 20, 53, 1, 50, 54, 6, i 61. Zdaniem Grobelnego likwidacja tych szkół powinna być rozważana w pierwszej kolejności. W przypadku aż 20 kolejnych gimnazjów (nr: 51, 23, 57, 27, 64, 2, 7, 11, 30, 41, 3, 4, 5, 29, 67, 40, 44, 31, 22, 65) zdaniem prezydenta należy opracować pilne programy naprawcze, przede wszystkim poprawiające jakość kształcenia i system finansowania.
Radny Przemysław Alexandrowicz (PiS) pytał: - Czy to wszystko znaczy, ze przez ostatni miesiąc analizując projekt wydziału oświaty, wykonywaliśmy pracę głupiego?
Tomasz Lipiński (PO): - Co się stało przez weekend na Winogradach? Przed tygodniem mieliśmy likwidować jedno gimnazjum, dziś już dwa, a może nawet trzy.
Pytaniom radnych towarzyszyły gromkie brawa rodziców i nauczycieli uzbrojonych w transparenty: "stop przekazaniu szkoły wbrew prawu", "Zostawcie Bolka i Lolka", "Gimnazjum 57 super szkoła", "Nie oddamy Pszczółek w obce ręce".
Bardziej wyrozumiały był radny Marek Sternalski (PO), szef specjalnego zespołu ds. zmiany sieci szkół. - Do tej pory zadawałem sobie pytanie: czy leci z nami pilot? To pytanie powinien też zadać sobie prezydent Hinc. Teraz dziękuję prezydentowi Grobelnemu, że podjął się roli pilota i zobaczymy, czy w tym trudnym manewrze wyląduje jak Wrona.
Głos zabierali też rodzice. Monika, mama ucznia Gimnazjum nr 24: - Od miesiąca mówi się o przeniesieniu naszej szkoły. Zarzucaliśmy radnym brak podstaw. Po dzisiejszej prezentacji prezydenta nadal uważamy, że nie ma argumentów, które by taką decyzję wyjaśniały.
Anna, mama ucznia z Gimnazjum nr 57: Za tymi wszystkimi liczbami pana prezydenta kryją się dzieci.
Radni mają do końca lutego czas na podjęcie decyzji w sprawie szkół.
Debata o szkołach w Gazeta Cafe
W środę o godz. 15 w Gazeta Cafe przy ul. 27 Grudnia 3 - debata na temat likwidacji i przeprowadzek poznańskich szkół z udziałem władz miasta. Zapraszamy!
- 25 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Grobelny: chcę dyskusji o poznańskich szkołach
jajasobierobicie
07.12.11, 07:52
Po kilkunastu latach rządów prezydent nagle chce dyskusji na różne tematy i chce się konsultować ze społeczeństwem.Odnoszę wrażenie, że te "dyskusje" to pseudo-dyskusje a konsultacje to »
-
Grobelny: chcę dyskusji o poznańskich szkołach
kalusiowa
07.12.11, 08:32
Obwody są niedostosowane - Naramowice się rozwijają, a obwody nie zmienione od 1999r. Szkoła nr 60 przeładowana a SP na os. Łokietka świeci pustkami, z powodu starej rejonizacji. Nic się nie»
-
Dr Grobels jest boski jak zwykle, no ale po co ...
seniorsenior
07.12.11, 10:28
Jeżeli sam Pan Prezydent Miasta musi zajmować się takimi tematami to mam pytanie: po co jest armia urzędników, których zasranym obowiazkiem jest sie tym zajmować. Jeżeli Dr Grobels by ich »
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć