Kibole i ONR nie zatrzymali Marszu Równości [RELACJA]
19.11.2011
, aktualizacja: 23.11.2011 08:38
Marsz poprzedziła półgodzinna pikieta ONR. Zebrało się na niej ok. 100 osób. W Marszu Równości wzięło udział ok. 300 osób. Jego przebieg usiłowali zakłócić szalikowcy. Kilkadziesiąt osób zostało wylegitymowanych. Nikt nie został poszkodowany
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Marsz Równości z pikietą ONR (18-11-11, 01:00)
- ONR jak Ku-Klux-Klan (06-04-12, 16:00)
- Nie zatrzymali Marszu Równości (21-11-11, 01:00)
- Co się dzieje z tym Poznaniem, do cholery! (19-11-11, 17:34)
- Niech gej przytuli endeka (16-11-11, 17:01)
Pikieta ONR, organizowana była pod hasłem obrony tradycyjnej rodziny. Po niej wyruszył marsz równości. Przeciwnicy marszu cały czas usiłowali w nim przeszkodzić. Oto nasza relacja:
godz. 18.30 - Najnowsze dane wielkopolskiej policji: podczas zabezpieczenia Marszu Równości wylegitymowano 150 osób - to w większości uczestnicy pikiety ONR, którzy próbowali później zablokować Marsz Równości. Mimo relacji świadków, którzy opowiadali, że po marszu jego uczestnicy byli atakowani przez zadymiarzy, policja nie otrzymała do tej pory zgłoszeń o takich przypadkach.
godz. 16.50 - Zobacz pełną relację z marszu i kontrmanifestacji.
godz. 16.10 - Mimo prób blokowania marszu oraz rzucania petard, oceniamy, że było bezpiecznie. Nikt nie został poszkodowany. Wylegitymowaliśmy kilkadziesiąt osób - mówi rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. Dodaje jednak, że potwierdziły się obawy policji, która w piątek zwróciła się do miasta o delegalizację pikiety ONR. Miasto odmówiło, a uczestnicy pikiety, już po jej zakończeniu, próbowali atakować Marsz Równości. Policja w swoim wniosku pisała m.in., że marsz planują zaatakować pseudokibice posiadający środki pirotechniczne. - I to się potwierdziło. Sam widziałem zadymiarzy, którzy mieli szaliki i czapki klubów piłkarskich. Naszym zadaniem było przede wszystkim niedopuszczenie do konfrontacji i to się udało - mówi Andrzej Borowiak. Na razie policja nie ma informacji, czy po zakończeniu marszu równości doszło do incydentów.
godz. 15.50 - Do redakcji dzwoni Czytelnik: - Zamaskowani bandyci napadają wracających z marszu. Widziałem pod Okrąglakiem na 27 Grudnia, jak zaatakowali chłopaka. Uderzyli go w twarz, wyzwali od "pedałów". Wystraszeni ludzie chowali się do McDonaldsa. Nie widziałem policji.
godz. 15.30 - "Dziękujemy, dziękujemy" - skandowali do policjantów uczestnicy Marszu Równości. Organizatorzy prosili uczestników, by uważali na siebie i wracali do domu w grupach, a nie pojedynczo.
godz. 15.15 - W Marszu uczestniczyło kilkoro poznańskich radnych: Łukasz Mikuła z PO, Katarzyna Kretkowska, Adrian Kaczmarek i Tomasz Lewandowski z SLD.
godz. 15.06 - Szalikowcy zaatakowali kilku uczestników marszu, zaczęli ich kopać. Gonieni przez policję uciekli w ul. Ratajczaka.
godz. 15.03 - Marsz oficjalnie się zakończył. Na placu policja spisuje kolejnych szalikowców. Znów wybuchła petarda.
godz. 14.59 - Wszyscy równi, wszyscy skaczą! - skandują i skaczą uczestnicy marszu. - Bardzo się ciesze, że w tym roku przyszło was tak dużo, mam nadzieję, że w przyszłym będzie nas jeszcze więcej - mówi jedna z organizatorek marszu i apeluje by nie rozchodzić się pojedynczo.
godz. 14.58 - Marsz się kończy. Organizatorzy dziękują wszystkim za udział.
godz. 14.55 - Szalikowcy wbiegli na plac. Natychmiast ruszyli na nich policjanci na koniach.
godz. 14.54 - Marsz wchodzi na pl. Wolności, gdzie ma się zakończyć. Na ulicach przylegających do placu czekają szalikowcy otoczeni przez policję.
godz. 14.51 - Od strony Muzeum Narodowego na uczestników marszu poleciały kolejne petardy. Wybuchły zaledwie metr o maszerujących.
godz. 14.49 - Nie ma demokracji bez demonstracji - skandują uczestnicy marszu.
godz. 14.48 Policja otoczyła szalikowców kordonem. Teraz ich legitymują.
godz. 14.46 W Marszu Równości idzie ok. 300 osób. Na wysokości poczty przy 23 Lutego znów na ulicę wyskoczyli szalikowcy krzycząc: Pedały, pedały!. Interweniuje policja.
godz. 14.45 Jedna z drag queen złamała obcas i maszeruje na boso.
godz. 18.30 - Najnowsze dane wielkopolskiej policji: podczas zabezpieczenia Marszu Równości wylegitymowano 150 osób - to w większości uczestnicy pikiety ONR, którzy próbowali później zablokować Marsz Równości. Mimo relacji świadków, którzy opowiadali, że po marszu jego uczestnicy byli atakowani przez zadymiarzy, policja nie otrzymała do tej pory zgłoszeń o takich przypadkach.
godz. 16.50 - Zobacz pełną relację z marszu i kontrmanifestacji.
godz. 16.10 - Mimo prób blokowania marszu oraz rzucania petard, oceniamy, że było bezpiecznie. Nikt nie został poszkodowany. Wylegitymowaliśmy kilkadziesiąt osób - mówi rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. Dodaje jednak, że potwierdziły się obawy policji, która w piątek zwróciła się do miasta o delegalizację pikiety ONR. Miasto odmówiło, a uczestnicy pikiety, już po jej zakończeniu, próbowali atakować Marsz Równości. Policja w swoim wniosku pisała m.in., że marsz planują zaatakować pseudokibice posiadający środki pirotechniczne. - I to się potwierdziło. Sam widziałem zadymiarzy, którzy mieli szaliki i czapki klubów piłkarskich. Naszym zadaniem było przede wszystkim niedopuszczenie do konfrontacji i to się udało - mówi Andrzej Borowiak. Na razie policja nie ma informacji, czy po zakończeniu marszu równości doszło do incydentów.
godz. 15.50 - Do redakcji dzwoni Czytelnik: - Zamaskowani bandyci napadają wracających z marszu. Widziałem pod Okrąglakiem na 27 Grudnia, jak zaatakowali chłopaka. Uderzyli go w twarz, wyzwali od "pedałów". Wystraszeni ludzie chowali się do McDonaldsa. Nie widziałem policji.
godz. 15.30 - "Dziękujemy, dziękujemy" - skandowali do policjantów uczestnicy Marszu Równości. Organizatorzy prosili uczestników, by uważali na siebie i wracali do domu w grupach, a nie pojedynczo.
godz. 15.15 - W Marszu uczestniczyło kilkoro poznańskich radnych: Łukasz Mikuła z PO, Katarzyna Kretkowska, Adrian Kaczmarek i Tomasz Lewandowski z SLD.
godz. 15.06 - Szalikowcy zaatakowali kilku uczestników marszu, zaczęli ich kopać. Gonieni przez policję uciekli w ul. Ratajczaka.
godz. 15.03 - Marsz oficjalnie się zakończył. Na placu policja spisuje kolejnych szalikowców. Znów wybuchła petarda.
godz. 14.59 - Wszyscy równi, wszyscy skaczą! - skandują i skaczą uczestnicy marszu. - Bardzo się ciesze, że w tym roku przyszło was tak dużo, mam nadzieję, że w przyszłym będzie nas jeszcze więcej - mówi jedna z organizatorek marszu i apeluje by nie rozchodzić się pojedynczo.
godz. 14.58 - Marsz się kończy. Organizatorzy dziękują wszystkim za udział.
godz. 14.55 - Szalikowcy wbiegli na plac. Natychmiast ruszyli na nich policjanci na koniach.
godz. 14.54 - Marsz wchodzi na pl. Wolności, gdzie ma się zakończyć. Na ulicach przylegających do placu czekają szalikowcy otoczeni przez policję.
godz. 14.51 - Od strony Muzeum Narodowego na uczestników marszu poleciały kolejne petardy. Wybuchły zaledwie metr o maszerujących.
godz. 14.49 - Nie ma demokracji bez demonstracji - skandują uczestnicy marszu.
godz. 14.48 Policja otoczyła szalikowców kordonem. Teraz ich legitymują.
godz. 14.46 W Marszu Równości idzie ok. 300 osób. Na wysokości poczty przy 23 Lutego znów na ulicę wyskoczyli szalikowcy krzycząc: Pedały, pedały!. Interweniuje policja.
godz. 14.45 Jedna z drag queen złamała obcas i maszeruje na boso.
- 121 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
69 głosów
-
Precz z prawicowym terrorem!
durruti
19.11.11, 13:36
Precz z prawicowym terrorem na ulicach miast!»
-
Pedały! Kochamy Was!- przez Poznań przeszedł Ma...
zdzichupolski
19.11.11, 16:21
Kto chciał pobić homoseksualistów. Bandyci stadionowi czy działacze ONR?»
-
Czy w Polsce niema powazniejszych problemow
max5lat
19.11.11, 20:47
niz prawa gejow?»
Najczęściej czytane24 htydzień







więcej zdjęć
odtwórz
odtwórz
odtwórz
odtwórz