Spór o aborcję. Szpital na Polnej broni lekarzy
03.11.2011
, aktualizacja: 02.11.2011 21:42
Uniwersytecki szpital przy Polnej wydał wczoraj oświadczenie broniące lekarzy, którzy uznali, że zespół Downa nie jest wskazaniem do aborcji. - Ta cała sprawa od początku do końca jest oburzająca - mówi prof. Jerzy Nowak, szef Instytutu Genetyki Człowieka PAN.
ZOBACZ TAKŻE
- Poród jak wyrok (05-11-11, 13:00)
- Dziwne zabiegi przy legalnych aborcjach (31-10-11, 01:00)
- Fikcja legalnej aborcji. Anna ma rodzić i już (31-10-11, 01:00)
- Z Hitlerem przeciw aborcji (04-03-10, 00:00)
Zgodnie z prawem podstawą do legalnego usunięcia ciąży w Polsce jest "ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu". Ustawa nie precyzuje, czy zespół Downa jest takim upośledzeniem.
- To oczywiste. Nikt nie ma prawa odmówić aborcji w takim przypadku - tłumaczy wybitny polski genetyk prof. Jacek Zaremba, dziekan Wydziału Nauk Medycznych PAN.
Kilka dni temu "Gazeta" opisała, że lekarze z uniwersyteckiego Szpitala Ginekologiczno-Położniczego przy Polnej uznali jednak, że zespół Downa nie jest wskazaniem do legalnego przerwania ciąży.
W orzeczeniu tłumaczą, że "u płodu nie stwierdza się ultrasonograficznie wad narządów wewnętrznych, a zespół Downa nie musi oznaczać ciężkiego upośledzenia ani nie jest zagrożeniem życia". I nie zgadzają się na wykonanie zabiegu.
Zgodził się go przeprowadzić Szpital Bielański w Warszawie.
Lekarz może odmówić wykonania aborcji, korzystając z klauzuli sumienia. Ale cały szpital nie. Ma z NFZ umowę na usługi ginekologiczno-położnicze, czyli także legalne usuwanie ciąży.
Poprosiliśmy więc o wyjaśnienie dyrekcję uniwersyteckiego szpitala przy Polnej.
Dyrekcja pisze: "Nie ma i nie może być jednej interpretacji sformułowań ustawowych, w szczególności takich jak "ciężkie upośledzenie płodu". Kwestię tę należy oceniać indywidualnie w każdym konkretnym przypadku (..) W tym konkretnym przypadku będącym przedmiotem publikacji prasowej, dokonanie przerwania ciąży jest nieuzasadnione".
Stanowisko lecznicy poparła wczoraj prof. Anna Latos-Bieleńska, przewodnicząca Komisji Wad Rozwojowych i Poradnictwa Genetycznego w Katedrze i Zakładzie Genetyki Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu: - Wskazaniami do zabiegu są wady letalne (prowadzące zwykle do śmierci w pierwszym roku życia), jak bezmózgowie, bezczaszkowie, zespół Edwardsa, czyli bardzo ciężkie upośledzenie umysłowe. W tym świetle zespół Downa nie spełnia wymogów ustawy antyaborcyjnej - mówi.
W Wielkopolsce wykonano w tym roku 131 legalnych aborcji. Przy Polnej - 23.
Decyzje o przeprowadzeniu zabiegu przerwania ciąży w uniwersyteckim szpitalu podejmują kolegialnie m.in. prof. Jana Skrzypczak, ordynatorka kliniki rozrodczości poznańskiego szpitala i prof. Grzegorz Bręborowicz, szef Katedry Perinatologii, prywatnie przeciwnicy aborcji. - Moje prywatne poglądy nie mają tu absolutnie żadnego znaczenia - mówiła wczoraj prof. Jana Skrzypczak.
Legalne aborcje przeprowadza w Wielkopolsce kilka szpitali, m.in. wojewódzki szpital w Kaliszu. Tam również zespół Downa nie jest wskazaniem do aborcji. Także poznański szpital im. Raszei odmówiłby wykonania zabiegu: - W takich sprawach konsultujemy się z uniwersyteckim szpitalem przy Polnej, i opieramy się na ich opinii - mówi dyrektor szpitala Elżbieta Wrzesińska-Żak.
- Trzeba uciąć te dyskusje. Podejście wielu lekarzy ma związek z ich nastawieniem do samej aborcji. Zespół Downa jest ciężkim i nieodwracalnym uszkodzeniem płodu. Decyzja o przerwaniu ciąży powinna należeć wyłącznie do kobiety - mówi prof. Jerzy Nowak, szef mieszczącego się w Poznaniu Instytutu Genetyki Człowieka PAN i dodaje: - Jestem porażony tym, w jaki sposób potraktowano pacjentkę przy Polnej. Nie tylko odmówiono jej wykonania zabiegu, ale i jakiejkolwiek innej pomocy. W Niemczech z takimi pacjentami rozmawia genetyk, psycholog, pracownik socjalny. To są długie rozmowy. Nie można człowieka w takiej sytuacji zostawiać samemu sobie.
- To oczywiste. Nikt nie ma prawa odmówić aborcji w takim przypadku - tłumaczy wybitny polski genetyk prof. Jacek Zaremba, dziekan Wydziału Nauk Medycznych PAN.
Kilka dni temu "Gazeta" opisała, że lekarze z uniwersyteckiego Szpitala Ginekologiczno-Położniczego przy Polnej uznali jednak, że zespół Downa nie jest wskazaniem do legalnego przerwania ciąży.
W orzeczeniu tłumaczą, że "u płodu nie stwierdza się ultrasonograficznie wad narządów wewnętrznych, a zespół Downa nie musi oznaczać ciężkiego upośledzenia ani nie jest zagrożeniem życia". I nie zgadzają się na wykonanie zabiegu.
Zgodził się go przeprowadzić Szpital Bielański w Warszawie.
Lekarz może odmówić wykonania aborcji, korzystając z klauzuli sumienia. Ale cały szpital nie. Ma z NFZ umowę na usługi ginekologiczno-położnicze, czyli także legalne usuwanie ciąży.
Poprosiliśmy więc o wyjaśnienie dyrekcję uniwersyteckiego szpitala przy Polnej.
Dyrekcja pisze: "Nie ma i nie może być jednej interpretacji sformułowań ustawowych, w szczególności takich jak "ciężkie upośledzenie płodu". Kwestię tę należy oceniać indywidualnie w każdym konkretnym przypadku (..) W tym konkretnym przypadku będącym przedmiotem publikacji prasowej, dokonanie przerwania ciąży jest nieuzasadnione".
Stanowisko lecznicy poparła wczoraj prof. Anna Latos-Bieleńska, przewodnicząca Komisji Wad Rozwojowych i Poradnictwa Genetycznego w Katedrze i Zakładzie Genetyki Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu: - Wskazaniami do zabiegu są wady letalne (prowadzące zwykle do śmierci w pierwszym roku życia), jak bezmózgowie, bezczaszkowie, zespół Edwardsa, czyli bardzo ciężkie upośledzenie umysłowe. W tym świetle zespół Downa nie spełnia wymogów ustawy antyaborcyjnej - mówi.
W Wielkopolsce wykonano w tym roku 131 legalnych aborcji. Przy Polnej - 23.
Decyzje o przeprowadzeniu zabiegu przerwania ciąży w uniwersyteckim szpitalu podejmują kolegialnie m.in. prof. Jana Skrzypczak, ordynatorka kliniki rozrodczości poznańskiego szpitala i prof. Grzegorz Bręborowicz, szef Katedry Perinatologii, prywatnie przeciwnicy aborcji. - Moje prywatne poglądy nie mają tu absolutnie żadnego znaczenia - mówiła wczoraj prof. Jana Skrzypczak.
Legalne aborcje przeprowadza w Wielkopolsce kilka szpitali, m.in. wojewódzki szpital w Kaliszu. Tam również zespół Downa nie jest wskazaniem do aborcji. Także poznański szpital im. Raszei odmówiłby wykonania zabiegu: - W takich sprawach konsultujemy się z uniwersyteckim szpitalem przy Polnej, i opieramy się na ich opinii - mówi dyrektor szpitala Elżbieta Wrzesińska-Żak.
- Trzeba uciąć te dyskusje. Podejście wielu lekarzy ma związek z ich nastawieniem do samej aborcji. Zespół Downa jest ciężkim i nieodwracalnym uszkodzeniem płodu. Decyzja o przerwaniu ciąży powinna należeć wyłącznie do kobiety - mówi prof. Jerzy Nowak, szef mieszczącego się w Poznaniu Instytutu Genetyki Człowieka PAN i dodaje: - Jestem porażony tym, w jaki sposób potraktowano pacjentkę przy Polnej. Nie tylko odmówiono jej wykonania zabiegu, ale i jakiejkolwiek innej pomocy. W Niemczech z takimi pacjentami rozmawia genetyk, psycholog, pracownik socjalny. To są długie rozmowy. Nie można człowieka w takiej sytuacji zostawiać samemu sobie.
- 131 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
113 głosów
-
Spór o aborcję. Szpital na Polnej broni lekarzy
jpy1
03.11.11, 09:11
U nas człowiek jest nikim. U nas człowiek zostaje sam z takimi problemami. U nas lekarze zamiast spróbować pomóc powiedzą Ci: mamy Cię głęboko w dupie. Radź sobie sam. Masz urodzić i tyle. A»
-
Tysiące takich dzieci żyje
pikkollo
03.11.11, 09:46
a ich upośledzenie nie jest tak groźne dla społeczeństwa, jak upośledzenie tego profesora.Nie pomyślał ten "uczony" że gdy kiedyś zachoruje na Alzheimera lub inne paskudztwo, to "autorytety"»
-
Spór o aborcję. Szpital na Polnej broni lekarzy
katarzyna_blazniak
04.11.11, 01:29
nie rozumiem czemu fakt, że ktoś nie chciał urodzic dziecka z ZD jest obrazą dla ludzi wychowujących takie dzieci?? Chcieli, bądź musieli podjąć się tego i wywiązują się chwała im za to. bo »
Najczęściej czytane24 htydzień




