Zbadali, kto w Poznaniu się boi Euro 2012
14.10.2011
, aktualizacja: 13.10.2011 21:26
Połowa poznaniaków obawia się niedogodności związanych z Euro 2012. Najbardziej boimy się kłopotów komunikacyjnych, awantur i bójek kibiców oraz napływu dużej liczby osób - wynika z badania przeprowadzonego przez INDAGO Agencję Badawczą
ZOBACZ TAKŻE
- To możliwe tylko w Polsce: mamy już dość Euro 2012 [SZCZUKA, LUBASZENKO] (17-05-12, 14:42)
- Dzień Nauczyciela: wycieczka zamiast lekcji (14-10-11, 09:00)
- Pałac zamiast domków: skandal nad jeziorem Kierskim (14-10-11, 07:00)
- Michel Platini o ustawianiu meczów: nie mam pałki policyjnej (13-10-11, 18:50)
- Platini: Poznań nie ma żadnych problemów [ZDJĘCIA] (12-10-11, 11:33)
- A może przesadzamy z tym Euro w Poznaniu? (11-10-11, 10:00)
GALERIA ZDJĘĆ
- Jak ewakuować kibica z dachu stadionu [ZDJĘCIA] (11-10-11, 13:23)
W czerwcu przyszłego roku rozpoczną się piłkarskie mistrzostwa Europy w Polsce i na Ukrainie. W Poznaniu odbędą się trzy mecze fazy grupowej Euro 2012. Nastroje mieszkańców przed tą imprezą sprawdziła właśnie INDAGO Agencja Badawcza. Co wynika z jej sondażu?
Poznaniacy są podzieleni niemal po połowie - 45 proc. mieszkańców czeka na Euro bez obaw, ale 52 proc. badanych ma obawy związane z utrudnieniami i zagrożeniami podczas piłkarskiego turnieju. Czego się boimy? Przede wszystkim kłopotów komunikacyjnych (67 proc.), awantur i bójek kibiców (45 proc.), napływu dużej liczby kibiców i turystów (31 proc.) oraz dewastacji i aktów wandalizmu (22 proc.) i zaczepek ze strony pseudokibiców (16 proc.).
Kto się boi kibiców i skutków organizacji Euro? - Obawy mają częściej osoby, które nigdy nie były na meczu piłki nożnej (61 proc.) niż ci, którzy oglądają je na stadionach (48 proc.). Utrudnień i różnych zagrożeń związanych z organizacją Euro 2012 najczęściej obawiają się mieszkańcy Grunwaldu (57 proc.), najprawdopodobniej przez bliskość stadionu - mówi Radosław Olejniczak z INDAGO Agencja Badawcza. - Również mieszkańcy Grunwaldu najbardziej boją się zaczepiania przez grupy pseudokibiców. Takiej odpowiedzi udzieliło 34 proc. mieszkańców tej dzielnicy, w innych częściach miasta takie zdanie miało od 4 do 16 proc. badanych - dodaje.
Sondaż badał też to, co poznaniacy sądzą o bezpieczeństwie na polskich stadionach. I tu mieszkańcy są podzieleni, za bezpieczne stadiony ma 42 proc. badanych, przeciwnego zdania jest 44 proc. mieszkańców Poznania, a aż 15 proc. nie ma zdania na ten temat. - Wyniki badania jednoznacznie wskazują, że mężczyźni lepiej oceniają poziom bezpieczeństwa na stadionach (51 proc. ocen pozytywnych) niż kobiety (zaledwie 33 proc.). Zauważalna jest też taka tendencja, że wraz z wiekiem spada odsetek osób oceniających pozytywnie bezpieczeństwo na stadionie. W przedziale wiekowym 18-30 lat uważa tak 55 proc. badanych, ale wśród osób powyżej 60. roku życia jedynie 29 proc. - opowiada Olejniczak. - Częściej za bezpieczne nasze stadiony uważają poznaniacy deklarujący się jako kibice (55 proc.) niż mieszkańcy, którzy kibicami nie są (30 proc.). Również wśród osób, które przynajmniej raz były na meczu piłki nożnej, jest więcej pozytywnie oceniających bezpieczeństwo (48 proc.) niż wśród badanych, które nigdy nie były na stadionie (tylko 28 proc.) - dodaje.
Prawie połowa poznaniaków (46 proc.) deklaruje, że są piłkarskimi kibicami. Kogo wspierają? Oczywiście Lecha Poznań (86 proc. badanych), potem Wartę Poznań (23 proc.), a 21 proc. ankietowanych kibicuje też innym drużynom, przede wszystkim FC Barcelonie. Prawie co piąty kibic w mieście (19 proc.) deklaruje, że wspiera jednocześnie Lecha i Wartę.
Co nam się kojarzy ze słowem "kibic"? Przede wszystkim Lech Poznań (19 proc.), doping (16 proc.), mecz (10 proc.) i piłka nożna (13 proc.), ale też burdy, zadymy i wandalizm (11 proc.), chuligaństwo (7 proc.) oraz chamstwo (6 proc.).
Sondaż został przeprowadzony przez INDAGO Agencję Badawczą metodą wywiadów osobistych na grupie 500 pełnoletnich mieszkańców, reprezentatywnej pod względem płci, wieku, wykształcenia i dzielnicy, w której mieszkają.
Poznaniacy są podzieleni niemal po połowie - 45 proc. mieszkańców czeka na Euro bez obaw, ale 52 proc. badanych ma obawy związane z utrudnieniami i zagrożeniami podczas piłkarskiego turnieju. Czego się boimy? Przede wszystkim kłopotów komunikacyjnych (67 proc.), awantur i bójek kibiców (45 proc.), napływu dużej liczby kibiców i turystów (31 proc.) oraz dewastacji i aktów wandalizmu (22 proc.) i zaczepek ze strony pseudokibiców (16 proc.).
Kto się boi kibiców i skutków organizacji Euro? - Obawy mają częściej osoby, które nigdy nie były na meczu piłki nożnej (61 proc.) niż ci, którzy oglądają je na stadionach (48 proc.). Utrudnień i różnych zagrożeń związanych z organizacją Euro 2012 najczęściej obawiają się mieszkańcy Grunwaldu (57 proc.), najprawdopodobniej przez bliskość stadionu - mówi Radosław Olejniczak z INDAGO Agencja Badawcza. - Również mieszkańcy Grunwaldu najbardziej boją się zaczepiania przez grupy pseudokibiców. Takiej odpowiedzi udzieliło 34 proc. mieszkańców tej dzielnicy, w innych częściach miasta takie zdanie miało od 4 do 16 proc. badanych - dodaje.
Sondaż badał też to, co poznaniacy sądzą o bezpieczeństwie na polskich stadionach. I tu mieszkańcy są podzieleni, za bezpieczne stadiony ma 42 proc. badanych, przeciwnego zdania jest 44 proc. mieszkańców Poznania, a aż 15 proc. nie ma zdania na ten temat. - Wyniki badania jednoznacznie wskazują, że mężczyźni lepiej oceniają poziom bezpieczeństwa na stadionach (51 proc. ocen pozytywnych) niż kobiety (zaledwie 33 proc.). Zauważalna jest też taka tendencja, że wraz z wiekiem spada odsetek osób oceniających pozytywnie bezpieczeństwo na stadionie. W przedziale wiekowym 18-30 lat uważa tak 55 proc. badanych, ale wśród osób powyżej 60. roku życia jedynie 29 proc. - opowiada Olejniczak. - Częściej za bezpieczne nasze stadiony uważają poznaniacy deklarujący się jako kibice (55 proc.) niż mieszkańcy, którzy kibicami nie są (30 proc.). Również wśród osób, które przynajmniej raz były na meczu piłki nożnej, jest więcej pozytywnie oceniających bezpieczeństwo (48 proc.) niż wśród badanych, które nigdy nie były na stadionie (tylko 28 proc.) - dodaje.
Prawie połowa poznaniaków (46 proc.) deklaruje, że są piłkarskimi kibicami. Kogo wspierają? Oczywiście Lecha Poznań (86 proc. badanych), potem Wartę Poznań (23 proc.), a 21 proc. ankietowanych kibicuje też innym drużynom, przede wszystkim FC Barcelonie. Prawie co piąty kibic w mieście (19 proc.) deklaruje, że wspiera jednocześnie Lecha i Wartę.
Co nam się kojarzy ze słowem "kibic"? Przede wszystkim Lech Poznań (19 proc.), doping (16 proc.), mecz (10 proc.) i piłka nożna (13 proc.), ale też burdy, zadymy i wandalizm (11 proc.), chuligaństwo (7 proc.) oraz chamstwo (6 proc.).
Sondaż został przeprowadzony przez INDAGO Agencję Badawczą metodą wywiadów osobistych na grupie 500 pełnoletnich mieszkańców, reprezentatywnej pod względem płci, wieku, wykształcenia i dzielnicy, w której mieszkają.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




