Barwy akademickiej władzy, czyli co i dlaczego nosi się na inauguracji
03.10.2011
, aktualizacja: 03.10.2011 18:51
Rektor w purpurowym birecie, prorektorzy w bordowych mankietach, dziekani w ciemnozielonych rękawiczkach. UAM zainaugurował nowy rok akademicki. Władze uczelni znów paradowały w kolorowych strojach
ZOBACZ TAKŻE
- Papierowe indeksy odchodzą do lamusa (07-10-11, 19:41)
- Kobiety na listach wyborczych? Nie na "jedynkach" (04-10-11, 09:00)
- Villa Historica najlepszą renowacją ubiegłego roku (03-10-11, 20:23)
- Burzą, tną i rozbierają. Pod Pestkę (03-10-11, 20:00)
- Koniec z Faustem w Teatrze Nowym (03-10-11, 18:00)
- "Łąkowa" znika z mapy szpitali w Poznaniu (03-10-11, 17:41)
- Skłóceni politycy PO po raz pierwszy razem (03-10-11, 16:38)
- Napieralski pod pomnikiem prawicowego prezydenta (03-10-11, 16:37)
- Półwiejska: lampy krzywo, ale tylko tymczasowo (03-10-11, 16:02)
- Historycy mankiety mają turkusowe. Ale lepiej zajrzeć do regulaminu, bo niektórzy mówią, że to kolor zielony - śmieje się prof. Grzegorz Łukomski, historyk z UAM, który bada akademickie tradycje.
Uroczystym uniwersyteckim strojem jest reprezentacyjny płaszcz - toga. Na niego narzuca się pelerynę z gronostajowymi obszyciami (tzw. mucet). Jeśli dodamy do tego pierścień, berło i łańcuch, mamy strój rektora. Dziekani muszą się zadowolić ubiorem skromniejszym - łańcuch, kolorowy kołnierz, mankiety i nakrycie głowy zwane biretem. Insygnia uczelnianej władzy - łańcuch i berło - wykonane są ze stopu metali szlachetnych, mogą być pozłacane. Sploty łańcucha to najczęściej ozdobne motywy roślinne. Berło, oprócz tego, że jest symbolem sprawowania władzy, służy do mianowania studentów podczas immatrykulacji - najważniejszego momentu inauguracji.
I właśnie podczas poniedziałkowego rozpoczęcia roku akademickiego 2011/12 władze UAM prezentowały swe stroje i insygnia. A skąd na uczelniach zwyczaj uroczystego ubierania? - Togi wywodzą się z późnego średniowiecza. Nosili je duchowni. To przy ich ogromnym współudziale powstawały pierwsze uniwersytety. Później, gdy na akademiach zaczęła wyodrębniać się humanistyka, poszczególne wydziały chciały się wyróżniać, więc zaczęły stosować odmienne kolory - tłumaczy prof. Łukomski. I tak błękitny przeznaczony był dla sztuk wyzwolonych, fiolet dla teologów, czerwień - medyków, a prawnicy ubierali się na czarno.
Uniwersytet Poznański (z niego utworzono UAM) powstał w 1919 r. Władze uczelni od początku wzorowały na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracownicy istniejących wówczas pięciu wydziałów ubiorem naśladowali akademików z Krakowa.
Dziś uniwersytet to 14 wydziałów. Na oficjalnych uroczystościach każdy z nich posługuje się inną kolorystyką. Jaką? Dziennikarze noszą się na pomarańczowo, matematycy na czerwono, filolodzy na fioletowo, a prawnicy na czarno. Jedno ich łączy - każdy dziekan ma na szyi łańcuch z uniwersyteckim symbolem - nawiązującym do czasów piastowskich orłem bez korony.
Co zdecydowało o tym, że historycy chodzą akurat w zielonych biretach? - Zanim taką decyzję podejmiemy, sprawdzamy, jak to wygląda na innych uczelniach i jaki kolor najczęściej towarzyszy danej dziedzinie wiedzy - zaznacza Łukomski.
Władze UAM zapewniają, że kolorów dla nowych wydziałów nie zabraknie. Choć już dziś wydziały chemii oraz matematyki i informatyki dzielą ze sobą barwę czerwoną. - By się odróżnić, trzeba będzie grać odcieniami - żartuje historyk.
Uroczystym uniwersyteckim strojem jest reprezentacyjny płaszcz - toga. Na niego narzuca się pelerynę z gronostajowymi obszyciami (tzw. mucet). Jeśli dodamy do tego pierścień, berło i łańcuch, mamy strój rektora. Dziekani muszą się zadowolić ubiorem skromniejszym - łańcuch, kolorowy kołnierz, mankiety i nakrycie głowy zwane biretem. Insygnia uczelnianej władzy - łańcuch i berło - wykonane są ze stopu metali szlachetnych, mogą być pozłacane. Sploty łańcucha to najczęściej ozdobne motywy roślinne. Berło, oprócz tego, że jest symbolem sprawowania władzy, służy do mianowania studentów podczas immatrykulacji - najważniejszego momentu inauguracji.
I właśnie podczas poniedziałkowego rozpoczęcia roku akademickiego 2011/12 władze UAM prezentowały swe stroje i insygnia. A skąd na uczelniach zwyczaj uroczystego ubierania? - Togi wywodzą się z późnego średniowiecza. Nosili je duchowni. To przy ich ogromnym współudziale powstawały pierwsze uniwersytety. Później, gdy na akademiach zaczęła wyodrębniać się humanistyka, poszczególne wydziały chciały się wyróżniać, więc zaczęły stosować odmienne kolory - tłumaczy prof. Łukomski. I tak błękitny przeznaczony był dla sztuk wyzwolonych, fiolet dla teologów, czerwień - medyków, a prawnicy ubierali się na czarno.
Uniwersytet Poznański (z niego utworzono UAM) powstał w 1919 r. Władze uczelni od początku wzorowały na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracownicy istniejących wówczas pięciu wydziałów ubiorem naśladowali akademików z Krakowa.
Dziś uniwersytet to 14 wydziałów. Na oficjalnych uroczystościach każdy z nich posługuje się inną kolorystyką. Jaką? Dziennikarze noszą się na pomarańczowo, matematycy na czerwono, filolodzy na fioletowo, a prawnicy na czarno. Jedno ich łączy - każdy dziekan ma na szyi łańcuch z uniwersyteckim symbolem - nawiązującym do czasów piastowskich orłem bez korony.
Co zdecydowało o tym, że historycy chodzą akurat w zielonych biretach? - Zanim taką decyzję podejmiemy, sprawdzamy, jak to wygląda na innych uczelniach i jaki kolor najczęściej towarzyszy danej dziedzinie wiedzy - zaznacza Łukomski.
Władze UAM zapewniają, że kolorów dla nowych wydziałów nie zabraknie. Choć już dziś wydziały chemii oraz matematyki i informatyki dzielą ze sobą barwę czerwoną. - By się odróżnić, trzeba będzie grać odcieniami - żartuje historyk.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć