Warta z łódki wygląda lepiej, niż z brzegu

Justyna Suchecka
27.08.2011 , aktualizacja: 25.08.2011 18:27
A A A Drukuj
- Za szlakowym, pióra na wodę, na gotowe! - Łukasz Kaczmarek z klubu wioślarskiego Tryton cierpliwie wydaje komendy. Twierdzi, że każdego nauczy wiosłować. Możecie się o tym przekonać trzy razy w tygodniu.
Wioślarze zaczynają zajęcia przy pomoście w okolicach ul. Piastowskiej
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta
Wioślarze zaczynają zajęcia przy pomoście w okolicach ul. Piastowskiej
W naszym cyklu "Poznań wraca nad Wartę" od początku wakacji piszemy o tym, jak można uatrakcyjnić brzegi rzeki w naszym mieście. A można m.in. dając mieszkańcom możliwość wypoczynku i uprawiania sportu na wodzie.

Łukasz Kaczmarek, dwukrotny mistrz Polski w wioślarstwie, który w Poznańskim Towarzystwie Wioślarskim Tryton czuwa nad sekcją rekreacyjną stworzoną z myślą o wioślarzach amatorach, twierdzi, że wiosłować można nauczyć każdego. Postanowiliśmy sprawdzić to sami i wybraliśmy się na jeden z prowadzonych przez niego treningów.

Zajęcia zaczynają się w blaszanym hangarze Trytona przy ul. Piastowskiej. To tam spotykamy się z Łukaszem i innymi amatorami wioślarstwa. Kaczmarek wydaje komendy, pomaga w pakowaniu wioseł. Kursanci pomagają biorą udział w przygotowaniu łodzi do zajęć. Razem znoszą łódkę nad Wartę, gdzie jest mały pomost, z którego oprócz wioślarzy korzystają wędkarze.

Gdy jesteśmy już nad rzeką, przechodzimy do nauki podstaw zachowania na wodzie. Dowiadujemy się, jak stawać w łódce, by zachowała równowagę. Trzeba opierać się wyłącznie na jasnych deskach i znaleźć trzy punkty podparcia. Gwałtowne ruchy nie są wskazane. Jeśli nie będziemy się tego trzymać, lądowanie w wodzie jest pewne. A tego wioślarze amatorzy woleliby raczej uniknąć.

- Na zajęcia przychodzi od kilku do kilkunastu osób - mówi Łukasz. - Są na różnym poziomie zaawansowania, ale dzięki temu mogą się uczyć nawzajem i łatwo sobie pomagać. Pewne rzeczy powtarzam wielokrotnie, ale powtarzania nigdy nie jest za dużo. Jak człowiek poczuje się zbyt pewnie, to często zapomina o podstawach - twierdzi. I tak w czasie treningu zaprawieni w bojach chłopacy chętnie udzielają amatorom porad o tym, jak powinny pracować wiosła. Wszystko w spokojnej atmosferze, bez szkolnej musztry czy sportowej konkurencji.

- Bo żeby mieć przyjemność z wiosłowania, wcale nie trzeba być wyczynowym sportowcem - twierdzi Łukasz. - Nie trzeba mieć też żadnego specjalnego przygotowania, wszystkiego da się nauczyć. Potrzebna jest koordynacja ruchowa i cierpliwość, a jedno i drugie przychodzi z czasem, jeśli ktoś naprawdę chce się czegoś nauczyć.

Zajęcia sekcji rekreacyjnej odbywają się trzy razy w tygodniu. Zazwyczaj we wtorki, środy i czwartki w godzinach późnopopołudniowych. - Co jakiś czas staram się też zorganizować duży spływ Wartą w weekendy.

W czasie zajęć wiosłuje się i z prądem, i pod prąd. Wioślarze zmieniają się tak, by każdy mógł sprawdzić nie tylko siłę swych ramion i nóg, ale i możliwości za sterem łodzi.

Łódki na Warcie budzą spore emocje wśród tych, którzy odpoczywają nad brzegiem. Co którzy po niewprawnych ruchach rozpoznają, że to dopiero początki przygody z wiosłami, okrzykami zagrzewają do wytrwałej pracy. Kaczmarek: - Im częściej schodzimy na wodę, tym więcej osób przychodzi później, żeby zobaczyć, czy też mogliby spróbować. Bo Warta fajnie wygląda z brzegu, ale z łódki jeszcze lepiej - twierdzi.

Z zajęć z Kaczmarkiem chętnie korzystają studenci, ale nie brakuje też starszych osób, które debiutują w łódkach. - Wiek nie jest ograniczeniem, ale kiedy zgłaszają się do mnie młodsze osoby, to staram się je przekonać, że przecież jeszcze mogą spróbować swoich sił nie tylko na zajęciach rekreacyjnych, ale też w sekcji sportowej - mówi Kaczmarek. - Można przyjść na pojedyncze zajęcia, ale najbardziej zależy mi na tych, którzy chcieliby regularnie trenować. Można pływać z sekcją i trzy razy w tygodniu, ale niektórym wystarczy, że przyjdą raz na tydzień i też będzie im dobrze szło - przekonuje.

Osoby, które zapiszą się do sekcji, płacą miesięczną opłatę członkowską - uczniowie i studenci 60 zł, pozostali 80 zł.

Więcej informacji o zajęciach dla wioślarzy amatorów i kontakt do Łukasza Kaczmarka dostępne są na stronie www.tryton.poznan.pl.





Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy