Wartostradą pojedziemy po obu stronach rzeki
27.07.2011
, aktualizacja: 26.07.2011 19:20
Miasto przygotowało projekt pieszo-rowerowych ścieżek wzdłuż poznańskiego odcinka rzeki. Na razie na Wartostradę pieniędzy nie ma, ale poznańscy cykliści i osiedlowi radni już doradzają urzędnikom, jak nadbrzeżne trasy rekreacyjne ulepszyć.
ZOBACZ TAKŻE
- Remont na Dębcu, dwa tygodnie utrudnień na Wildzie (27-07-11, 10:00)
- Szef PO: Musi być program pomocy dla eksmitowanych (26-07-11, 21:12)
- Poznań nie cumuje nad Wartą (22-07-11, 12:00)
GALERIA ZDJĘĆ
- Po Warcie kajakiem z gramofonem - zdjęcia z Wartą w tle (26-07-11, 15:00)
- Jezioro Maltańskie też było kiedyś zarośnięte krzakami. Dopóki nie wylano nad nim asfaltu i nie postawiono ławek mało kto tam zaglądał. Warta może być drugą Maltą. Projekt Wartostrady może przynieść sporo dobrego - mówi Dawid Nowak, członek stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania i osiedlowy radny ze Starego Miasta.
Watrostrada to pomysł wydziału ochrony środowiska na ożywienie terenów nadwarciańskich w mieście. Zgodnie z nim teren pomiędzy mostami Lecha a Przemysła służyć ma uprawianiu sportu i rekreacji. - Wartostrada to ścieżki pisze i rowerowe wzdłuż Warty. Mamy kilka wariantów, jak będą przebiegać. Ścieżki możemy poprowadzić zarówno na terenach zalewowych, jak i na samych wałach. W tym roku zlecimy projekt techniczny pierwszego odcinka Wartostrady - pomiędzy mostem Lecha a ujściem Cybiny - tłumaczy Danuta Kuczyńska z WOŚ, która odpowiada za projekt nadwarciańskich ścieżek. Na razie nie może obiecać, kiedy rowerzyści i biegacze będą mogli w komfortowych warunkach przemieszczać się na całym odcinku rzeki w mieście. - Proces opóźniają problemy związane z kwestiami własnościowymi. Bo nie wszystkie tereny nad Wartą należą do miasta. Plany zagospodarowania przestrzennego też nie zawsze przewidują w danym miejscu ścieżkę. No i trzeba znaleźć na realizację projektu pieniądze - zaznacza. Ile? - Nie wiadomo. To zależy od szerokości ścieżki i jej przebiegu. Bo np. podbudowa trasy na terenie zalewowym jest droższa niż tej biegnącej po wale. Dlatego o kosztach będzie można rozmawiać dopiero po ujrzeniu dokładnego projektu technicznego - tłumaczy Kuczyńska.
W trakcie prac nad koncepcją Wartostrady miejscy urzędnicy zwrócili się o pomoc do Sekcji Rowerzystów Miejskich. Ci bez wahania podesłali magistratowi swe sugestie. - Zasugerowaliśmy asfaltową nawierzchnię, a ewentualnie na terenach prowadzących przez las - żwirową. Zwróciliśmy też uwagę na potrzebę połączenia tej trasy z ulicami przecinającymi rzekę w poprzek. Chodzi o to, by Wartostrada mogła też odegrać ważną rolę komunikacyjną i stanowić alternatywną drogę dojazdu np. z Wilczego Młyna na Rataje - tłumaczy Ryszard Rakower z SRM. I podkreśla na co jeszcze trzeba zwrócić uwagę podczas opracowywania projektu trasy: - Konsekwentnie dążymy do tego by rozdzielać ruch pieszy i rowerowy. Dlatego lepiej, jeśli na drodze rowerowej będzie asfalt, a na ścieżce dla pieszych ozdobna kostka. Jeśli obie drogi przylegają do siebie, warto, by trasa rowerowa była kilka centymetrów poniżej pieszej, to takie czytelne optyczne rozróżnienie.
Póki co nie wiadomo też jak szeroka będzie Wartostrada. Zgodnie z przepisami minimalna szerokość to 2 m. W wariancie optymalnym planowane ścieżki mają mieć 4 m. - Im szerzej, tym lepiej. Przykłady innych miast pokazują, że na ścieżkach nad wodą ruch jest spory. Np. w Gdańsku trasę wzdłuż wybrzeża przebudowano i poszerzono, bo nie radziła sobie z nadmiarem użytkowników - twierdzi Rakower.
Wszystko wskazuje na to, że WOŚ uwzględni sugestie miejskich cyklistów. Wartostrada ma być asfaltowa i dobrze połączona z dotychczasową siecią miejskich dróg.
Ale swoje uwagi do projektu zgłosiła też rada osiedla Stare Miasto. - Wartostrada to bardzo dobra koncepcja, ale nie zakłada małej architektury. Brak ławek, stojaków i koszy tłumaczy się tym, że trasa przebiegać będzie przez tereny zalewowe. Z kolei na wałach nie może być ławek, bo jednocześnie wały stanowią awaryjne drogi dojazdowe. Ale wiem, że w innych miastach montuje się wodoodporne miejskie meble, a na wałach miejskie meble mogą stać obok drogi, nie przeszkadzając strażakom i karetkom - twierdzi Nowak. - Jeśli co ileś metrów nie będzie miejsca, gdzie można usiąść, to nad Wartą nie będziemy mieć do czynienia z terenem rekreacyjnym, a typowo komunikacyjnym - dodaje.
Docelowo Wartostrada prowadzić ma po obu stronach rzeki. Zanim tak się stanie, biegaczom i rowerzystom muszą wystarczyć rozwiązania fragmentaryczne. Jednym z nich będzie oznakowanie istniejącej już od lat ścieżki po lewej stronie Warty, biegnącej pomiędzy mostem Królowej Jadwigi a mostem Przemysła.
Watrostrada to pomysł wydziału ochrony środowiska na ożywienie terenów nadwarciańskich w mieście. Zgodnie z nim teren pomiędzy mostami Lecha a Przemysła służyć ma uprawianiu sportu i rekreacji. - Wartostrada to ścieżki pisze i rowerowe wzdłuż Warty. Mamy kilka wariantów, jak będą przebiegać. Ścieżki możemy poprowadzić zarówno na terenach zalewowych, jak i na samych wałach. W tym roku zlecimy projekt techniczny pierwszego odcinka Wartostrady - pomiędzy mostem Lecha a ujściem Cybiny - tłumaczy Danuta Kuczyńska z WOŚ, która odpowiada za projekt nadwarciańskich ścieżek. Na razie nie może obiecać, kiedy rowerzyści i biegacze będą mogli w komfortowych warunkach przemieszczać się na całym odcinku rzeki w mieście. - Proces opóźniają problemy związane z kwestiami własnościowymi. Bo nie wszystkie tereny nad Wartą należą do miasta. Plany zagospodarowania przestrzennego też nie zawsze przewidują w danym miejscu ścieżkę. No i trzeba znaleźć na realizację projektu pieniądze - zaznacza. Ile? - Nie wiadomo. To zależy od szerokości ścieżki i jej przebiegu. Bo np. podbudowa trasy na terenie zalewowym jest droższa niż tej biegnącej po wale. Dlatego o kosztach będzie można rozmawiać dopiero po ujrzeniu dokładnego projektu technicznego - tłumaczy Kuczyńska.
W trakcie prac nad koncepcją Wartostrady miejscy urzędnicy zwrócili się o pomoc do Sekcji Rowerzystów Miejskich. Ci bez wahania podesłali magistratowi swe sugestie. - Zasugerowaliśmy asfaltową nawierzchnię, a ewentualnie na terenach prowadzących przez las - żwirową. Zwróciliśmy też uwagę na potrzebę połączenia tej trasy z ulicami przecinającymi rzekę w poprzek. Chodzi o to, by Wartostrada mogła też odegrać ważną rolę komunikacyjną i stanowić alternatywną drogę dojazdu np. z Wilczego Młyna na Rataje - tłumaczy Ryszard Rakower z SRM. I podkreśla na co jeszcze trzeba zwrócić uwagę podczas opracowywania projektu trasy: - Konsekwentnie dążymy do tego by rozdzielać ruch pieszy i rowerowy. Dlatego lepiej, jeśli na drodze rowerowej będzie asfalt, a na ścieżce dla pieszych ozdobna kostka. Jeśli obie drogi przylegają do siebie, warto, by trasa rowerowa była kilka centymetrów poniżej pieszej, to takie czytelne optyczne rozróżnienie.
Póki co nie wiadomo też jak szeroka będzie Wartostrada. Zgodnie z przepisami minimalna szerokość to 2 m. W wariancie optymalnym planowane ścieżki mają mieć 4 m. - Im szerzej, tym lepiej. Przykłady innych miast pokazują, że na ścieżkach nad wodą ruch jest spory. Np. w Gdańsku trasę wzdłuż wybrzeża przebudowano i poszerzono, bo nie radziła sobie z nadmiarem użytkowników - twierdzi Rakower.
Wszystko wskazuje na to, że WOŚ uwzględni sugestie miejskich cyklistów. Wartostrada ma być asfaltowa i dobrze połączona z dotychczasową siecią miejskich dróg.
Ale swoje uwagi do projektu zgłosiła też rada osiedla Stare Miasto. - Wartostrada to bardzo dobra koncepcja, ale nie zakłada małej architektury. Brak ławek, stojaków i koszy tłumaczy się tym, że trasa przebiegać będzie przez tereny zalewowe. Z kolei na wałach nie może być ławek, bo jednocześnie wały stanowią awaryjne drogi dojazdowe. Ale wiem, że w innych miastach montuje się wodoodporne miejskie meble, a na wałach miejskie meble mogą stać obok drogi, nie przeszkadzając strażakom i karetkom - twierdzi Nowak. - Jeśli co ileś metrów nie będzie miejsca, gdzie można usiąść, to nad Wartą nie będziemy mieć do czynienia z terenem rekreacyjnym, a typowo komunikacyjnym - dodaje.
Docelowo Wartostrada prowadzić ma po obu stronach rzeki. Zanim tak się stanie, biegaczom i rowerzystom muszą wystarczyć rozwiązania fragmentaryczne. Jednym z nich będzie oznakowanie istniejącej już od lat ścieżki po lewej stronie Warty, biegnącej pomiędzy mostem Królowej Jadwigi a mostem Przemysła.
- 18 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Wartostradą pojedziemy po obu stronach rzeki
xnols
27.07.11, 12:51
Ciekawym pomysłem byłby też tunel przy korycie Cybiny, którym można by się przedostać nad Maltę.»
-
Wartostradą pojedziemy po obu stronach rzeki
archfil
27.07.11, 13:54
Fantastyczny pomysł, tylko czy dożyję jego realizacji?Właśnie trzy dni temu, w niedzielę, pokonałem rowerem trasę wzdłuż lewego brzegu Warty z Dębiny do byłego portu na »
-
Wartostradą pojedziemy po obu stronach rzeki
tomekmil
27.07.11, 17:18
Bardzo dobry pomysł. Tylko proszę nie zapominać o wodniakach, którzy czekają z utęsknieniem na choćby kawałek brzegu nadający się do cumowania łodzi. Wracając do ścieżki to widizałem takie »
Najczęściej czytane24 htydzień




