Rondo Rataje: jak powinno wyglądać po remoncie?
22.02.2012
, aktualizacja: 22.02.2012 10:49
W przyszłym roku ma ruszyć przebudowa ronda Rataje. Urzędnicy chcą, by piesi i tramwaje poruszali się tu pod ziemią. - To znacznie tańsze niż budowanie tunelu dla aut - przekonują. Ale czy tańsze znaczy lepsze?
ZOBACZ TAKŻE
- I jak teraz jeździć?! Mieszkańcy Rataj niezadowoleni (25-03-12, 19:40)
- Koniec autobusu T1. Bo za mało pasażerów (27-02-12, 12:17)
- Bukowska: Protest częściowo zawieszony (23-02-12, 12:02)
- Poświęć trzy minuty dla śródmieścia Poznania! (22-02-12, 16:54)
- Kopał w witrynę pod Kaponierą, złapali go [ZDJĘCIA] (22-02-12, 12:20)
- Kończy się śledztwo ws. prof. Lechosława G. (22-02-12, 11:14)
- Nowe kierunki na poznańskich uczelniach! (22-02-12, 09:06)
- Korki na Dąbrowskiego - zobacz gdzie jeszcze (22-02-12, 07:37)
- Jak jeździć w środę po Poznaniu? (22-02-12, 06:00)
- Droga ekspresowa S5 jeszcze poczeka (21-02-12, 00:00)
- Będą walczyć w SLD o pozycje lidera (21-02-12, 19:28)
Przebudowa ronda Rataje w części ma zostać sfinansowana przez miasto, 37 proc. ma dołożyć inwestor, firma Apsys, która w pobliżu zbuduje centrum handlowe Łacina. Prace drogowe obejmą samo rondo oraz ulice Krzywoustego i Jana Pawła II. Potrwają ok. roku. Jak będzie wyglądać rondo Rataje po przebudowie? - Pod uwagę bierzemy dwa warianty, właśnie konsultujemy je z projektantami - mówi Jacek Szukała, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich.
- Pierwsza koncepcja przewiduje, że pod rondem powstaną przejścia podziemne dla pieszych. Druga, że tramwaje pośrodku ronda jechałyby w otwartym wykopie. Samochody poruszałyby się tak jak dziś - górą. Tyle że na wysokości wykopu musiałyby powstać krótkie wiadukty dla aut. Piesi i rowerzyści poruszaliby się przejściami podziemnymi - opowiada Przemysław Piszczek z firmy Tebodin Poland, która projektuje przebudowę ronda. - Dzięki wpuszczeniu pod ziemię tramwaje w tym rejonie mogłyby przyspieszyć z 16 km na godz. do 25 km na godz. - dodaje dyr. Szukała.
Pomysł z przejściami podziemnymi dla pieszych nie spodobał się jednak poznańskim stowarzyszeniom: Sekcji Rowerzystów Miejskich i Inwestycjom dla Poznania. - Dla pieszych to niewygodne, bo muszą najpierw schodzić w dół, a potem wychodzić na zewnątrz i przejście trwa dłużej. Jesteśmy przeciwni takim rozwiązaniom. To niebezpieczna, ciemna i zamknięta przestrzeń, w której przechodnie czują się niekomfortowo - uważa Paweł Sowa z Inwestycji dla Poznania.
Kilka dni temu podczas wykładu o rewitalizacji w Toruniu krytycznie o przejściach podziemnych mówił znany specjalista od rewitalizacji miast Andreas Billert. W Toruniu władze miasta także chcą zbudować przejście podziemne dla pieszych i to w pobliżu Starówki, na pl. Rapackiego. - Piesi mają chodzić po ziemi - to jest założenie każdego nowoczesnego systemu komunikacyjnego, jeżeli chcemy cokolwiek schować, to raczej samochody. Przejście podziemne jest w tej chwili synonimem pradawnego pomysłu epoki industrialnej, w której uważano, że planowanie miasta to planowanie dróg dla samochodów. Tego się już po prostu nie robi - podkreśla Billert i dodaje, że przejścia podziemne często służą jako toalety, są zaśmiecone, a gdy jest ciemno, piesi najczęściej omijają takie miejsca.
Pomysł na poprowadzenie tramwaju pod ziemią spodobał się jednak niektórym poznańskim radnym. - Gdyby była tu mowa o budowaniu przejść podziemnych w centrum, np. na ul. Wrocławskiej, nie zgodziłbym się na takie rozwiązanie. Ale na rondzie Rataje krzyżują się dwie drogi krajowe: piątka i jedenastka, trudno tak ruchliwe trasy chować pod ziemią. A rozdzielenie torowiska i drogi pozwoli na szybszy przejazd - uważa Mariusz Wiśniewski, radny PO i szef komisji rewitalizacji.
Łukasz Mikuła, radny PO i przewodniczący komisji polityki przestrzennej, podobnie jak Andreas Billert, jest przeciwny przejściom podziemnym dla pieszych, ale w przypadku ronda Rataje zrobiłby wyjątek. - Projekt z wpuszczeniem tramwajów pod ziemię jest bardzo ciekawy, zwłaszcza że pozwoli to na spore przyspieszenie komunikacji miejskiej - mówi Mikuła.
- Na tę chwilę nie widzimy możliwości budowania tunelu dla samochodów, ponieważ jest znacznie bardziej kosztowny. Jak bardzo? Trudno na razie powiedzieć, bo nie mamy jeszcze dokładnych wyliczeń - odpowiada Szukała.
Tym żyje cały Poznań. Sprawdź gorące newsy o Euro 2012 >>

- Pierwsza koncepcja przewiduje, że pod rondem powstaną przejścia podziemne dla pieszych. Druga, że tramwaje pośrodku ronda jechałyby w otwartym wykopie. Samochody poruszałyby się tak jak dziś - górą. Tyle że na wysokości wykopu musiałyby powstać krótkie wiadukty dla aut. Piesi i rowerzyści poruszaliby się przejściami podziemnymi - opowiada Przemysław Piszczek z firmy Tebodin Poland, która projektuje przebudowę ronda. - Dzięki wpuszczeniu pod ziemię tramwaje w tym rejonie mogłyby przyspieszyć z 16 km na godz. do 25 km na godz. - dodaje dyr. Szukała.
Pomysł z przejściami podziemnymi dla pieszych nie spodobał się jednak poznańskim stowarzyszeniom: Sekcji Rowerzystów Miejskich i Inwestycjom dla Poznania. - Dla pieszych to niewygodne, bo muszą najpierw schodzić w dół, a potem wychodzić na zewnątrz i przejście trwa dłużej. Jesteśmy przeciwni takim rozwiązaniom. To niebezpieczna, ciemna i zamknięta przestrzeń, w której przechodnie czują się niekomfortowo - uważa Paweł Sowa z Inwestycji dla Poznania.
Kilka dni temu podczas wykładu o rewitalizacji w Toruniu krytycznie o przejściach podziemnych mówił znany specjalista od rewitalizacji miast Andreas Billert. W Toruniu władze miasta także chcą zbudować przejście podziemne dla pieszych i to w pobliżu Starówki, na pl. Rapackiego. - Piesi mają chodzić po ziemi - to jest założenie każdego nowoczesnego systemu komunikacyjnego, jeżeli chcemy cokolwiek schować, to raczej samochody. Przejście podziemne jest w tej chwili synonimem pradawnego pomysłu epoki industrialnej, w której uważano, że planowanie miasta to planowanie dróg dla samochodów. Tego się już po prostu nie robi - podkreśla Billert i dodaje, że przejścia podziemne często służą jako toalety, są zaśmiecone, a gdy jest ciemno, piesi najczęściej omijają takie miejsca.
Pomysł na poprowadzenie tramwaju pod ziemią spodobał się jednak niektórym poznańskim radnym. - Gdyby była tu mowa o budowaniu przejść podziemnych w centrum, np. na ul. Wrocławskiej, nie zgodziłbym się na takie rozwiązanie. Ale na rondzie Rataje krzyżują się dwie drogi krajowe: piątka i jedenastka, trudno tak ruchliwe trasy chować pod ziemią. A rozdzielenie torowiska i drogi pozwoli na szybszy przejazd - uważa Mariusz Wiśniewski, radny PO i szef komisji rewitalizacji.
Łukasz Mikuła, radny PO i przewodniczący komisji polityki przestrzennej, podobnie jak Andreas Billert, jest przeciwny przejściom podziemnym dla pieszych, ale w przypadku ronda Rataje zrobiłby wyjątek. - Projekt z wpuszczeniem tramwajów pod ziemię jest bardzo ciekawy, zwłaszcza że pozwoli to na spore przyspieszenie komunikacji miejskiej - mówi Mikuła.
- Na tę chwilę nie widzimy możliwości budowania tunelu dla samochodów, ponieważ jest znacznie bardziej kosztowny. Jak bardzo? Trudno na razie powiedzieć, bo nie mamy jeszcze dokładnych wyliczeń - odpowiada Szukała.

- 109 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Rondo Rataje: jak powinno wyglądać po remoncie?
leszekes
22.02.12, 07:28
Przejście podziemne jest najlepszym i najbezpieczniejszym dla ludzi pomysłem. Ci, którzy są przeciwko takiemu rozwiązaniu z powodu tego, że pieszy musi "zejść a potem wejść" mają zwyczajnie »
-
Rondo Rataje: jak powinno wyglądać po remoncie?
duza_pyra
22.02.12, 08:28
A ja twierdzę, że należy skorzystać z zupełnie innego rozwiązania: zrezygnować z odbudowy estakady w ciągu ul. Krzywoustego, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na zrzutę z inwestorem »
-
Znowu jęki...
mmmmmm000
22.02.12, 09:21
Przejścia podziemne są na niemal wszystkich stacjach pestki i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Przecież gdyby tramwaje jeździły w obniżeniu, to i tak trzeba by było zrobić jakieś dojście do »
Najczęściej czytane24 htydzień




