Jak Poznań reklamuje się w Berlinie
10.03.2011
, aktualizacja: 10.03.2011 18:03
- Czy operatorem waszego stadionu będzie międzynarodowa firma z doświadczeniem, która zagwarantuje na nim także imprezy pozasportowe - pytali podczas prezentacji polskiej oferty Euro 2012 w Berlinie zagraniczni dziennikarze.
ZOBACZ TAKŻE
- Film promocyjny Poznania drugi na targach turystycznych (11-03-11, 12:45)
- Dlaczego brakuje rodzinnych domów dziecka (11-03-11, 12:00)
- PJN rusza do ataku w Wielkopolsce (01-07-11, 00:00)
- W internetowej sieci interesów (10-03-11, 18:06)
- Smak prawdziwej białej z certyfikatem (10-03-11, 18:04)
- Tak - odpowiedział Gdańsk.
- Tak - odpowiedział Wrocław.
- Jeszcze nie wybraliśmy operatora - odpowiedział Poznań, choć wiadomo, że w ogłoszonym przetargu żadna taka firma nie stanie i jedyna oferta pochodzi z poznańskiego Lecha.
- By Euro 2012 mogło generować ruch turystyczny, nie wystarczy sam sport. Stadiony muszą być gotowe do organizacji innych dużych imprez - dyskutowali dziennikarze zza granicy podczas prezentacji polskich miast organizatorów Euro 2012 na Międzynarodowych Targach Turystycznych w Berlinie. Polska jest patronem tegorocznych targów, dlatego dostała więcej miejsca i czasu na prezentację - w tym prezentację przyszłorocznych Mistrzostw Europy i związanych z nimi ofert turystycznych.
Poznań rozdaje gościom m.in. pieczone na miejscu rogale świętomarcińskie, a wśród gadżetów które dostał do rozdania od Polskiej Organizacji Turystycznej, znalazł się jednak także angielskojęzyczny przewodnik po Polsce ze zdjęciami wozów z sianem i odpoczywających przy płocie chłopów zaczytanych w starej gazecie z dawnej epoki.
Prezentację Poznania prowadził po angielsku wiceprezydent miasta Tomasz Kayser. - Spośród wszystkich miast organizujących Euro, Poznań jest najbliżej Berlina - mówił. - To miejsce, gdzie energia wschodnich państw Europy styka się z cywilizacją Zachodu.
Prezydent Kayser wyliczał dziennikarzom atuty Poznania: ponad 140 tys. studentów, najnowszy i niespotykany w Polsce tabor tramwajowy oraz szereg odbywających się tu festiwali: Malta, Animator, Poznań dla Ziemi, Made in Chicago i Ethno Port. - Poza tym mamy w Poznaniu coś takiego, co nazywa się "Poznań za pół ceny". Wówczas sklepikarze, restauratorzy i hotelarze obniżają ceny o 50 proc. Nie o żadne 10. O połowę. Wizyta w Poznaniu to nie musi być tylko mecz, ale także odpoczynek i lekcja historii - zachwalał wiceprezydent.
Na targach marszałek województwa Marek Woźniak podpisał umowę o współpracy turystycznej województwa z Brandenburgią.
- Tak - odpowiedział Wrocław.
- Jeszcze nie wybraliśmy operatora - odpowiedział Poznań, choć wiadomo, że w ogłoszonym przetargu żadna taka firma nie stanie i jedyna oferta pochodzi z poznańskiego Lecha.
- By Euro 2012 mogło generować ruch turystyczny, nie wystarczy sam sport. Stadiony muszą być gotowe do organizacji innych dużych imprez - dyskutowali dziennikarze zza granicy podczas prezentacji polskich miast organizatorów Euro 2012 na Międzynarodowych Targach Turystycznych w Berlinie. Polska jest patronem tegorocznych targów, dlatego dostała więcej miejsca i czasu na prezentację - w tym prezentację przyszłorocznych Mistrzostw Europy i związanych z nimi ofert turystycznych.
Poznań rozdaje gościom m.in. pieczone na miejscu rogale świętomarcińskie, a wśród gadżetów które dostał do rozdania od Polskiej Organizacji Turystycznej, znalazł się jednak także angielskojęzyczny przewodnik po Polsce ze zdjęciami wozów z sianem i odpoczywających przy płocie chłopów zaczytanych w starej gazecie z dawnej epoki.
Prezentację Poznania prowadził po angielsku wiceprezydent miasta Tomasz Kayser. - Spośród wszystkich miast organizujących Euro, Poznań jest najbliżej Berlina - mówił. - To miejsce, gdzie energia wschodnich państw Europy styka się z cywilizacją Zachodu.
Prezydent Kayser wyliczał dziennikarzom atuty Poznania: ponad 140 tys. studentów, najnowszy i niespotykany w Polsce tabor tramwajowy oraz szereg odbywających się tu festiwali: Malta, Animator, Poznań dla Ziemi, Made in Chicago i Ethno Port. - Poza tym mamy w Poznaniu coś takiego, co nazywa się "Poznań za pół ceny". Wówczas sklepikarze, restauratorzy i hotelarze obniżają ceny o 50 proc. Nie o żadne 10. O połowę. Wizyta w Poznaniu to nie musi być tylko mecz, ale także odpoczynek i lekcja historii - zachwalał wiceprezydent.
Na targach marszałek województwa Marek Woźniak podpisał umowę o współpracy turystycznej województwa z Brandenburgią.
- 20 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Jak Poznań reklamuje się w Berlinie
rockville
10.03.11, 18:48
Wyobrazam sobie te setki tysiecy niemieckich turystow przyjezdzajacych do Poznania aby obejrzec , wg. autora "najnowszy i niespotykany tabor tramwajowy" Ludzie, czy wy straciliscie poczucie»
Najczęściej czytane24 htydzień




