Wielkopolski tydzień: Polityczne szachy prezydenta
2010-03-12
, aktualizacja: 12.03.2010 20:52
Dawno, dawno temu, gdy zaczęłam pracę w "Gazecie", w pewną słoneczną niedzielę redakcja wysłała mnie na Stary Rynek.
Odbywały się tam szachowe potyczki, a ich uczestnikiem był ówczesny przewodniczący poznańskiej Rady Miasta Dariusz Lipiński. Dziś Lipiński jest już posłem. I to nie z ramienia Akcji Wyborczej Solidarność (kto jeszcze pamięta to ugrupowanie?), ale Platformy Obywatelskiej. Te lata temu AWS zakładała, że wygra wybory samorządowe, a Lipiński zostanie prezydentem Poznania. Nie udało się: zimą 1998 r. radni wybrali prezydentem młodego polityka Unii Wolności Ryszarda Grobelnego.
Dziś Grobelny wciąż jest prezydentem. Każde wybory - już bezpośrednie, gdy głosować mogą poznaniacy - wygrywa bez większych problemów. I te w 2002 r., gdy popierała go Platforma Obywatelska. I te w 2006 r., gdy PO wysłała na wojnę z nim Marię Pasło-Wiśniewską. I wygra pewnie te w 2010 r., w których wystartuje już jako kandydat PO.
Dawno, dawno temu, gdy Rysio Grobelny chodził jeszcze do szkoły, zdarzało mu się z kolegami godzinami grać w szachy. Dziś w rozgrywce na politycznej szachownicy jest mistrzem. Wygląda na to, że przez kolejne lata to on będzie decydował, czy chce mu się jeszcze dalej grać.
Dziś Grobelny wciąż jest prezydentem. Każde wybory - już bezpośrednie, gdy głosować mogą poznaniacy - wygrywa bez większych problemów. I te w 2002 r., gdy popierała go Platforma Obywatelska. I te w 2006 r., gdy PO wysłała na wojnę z nim Marię Pasło-Wiśniewską. I wygra pewnie te w 2010 r., w których wystartuje już jako kandydat PO.
Dawno, dawno temu, gdy Rysio Grobelny chodził jeszcze do szkoły, zdarzało mu się z kolegami godzinami grać w szachy. Dziś w rozgrywce na politycznej szachownicy jest mistrzem. Wygląda na to, że przez kolejne lata to on będzie decydował, czy chce mu się jeszcze dalej grać.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień


