Policja łapie wagarowiczów. W poniedziałek powtórka

Piotr Żytnicki
19.03.2010 , aktualizacja: 19.03.2010 20:46
A A A Drukuj
Policjanci i strażnicy miejscy szukali w piątek uczniów, którzy zamiast na lekcji, woleli spędzać przedpołudnie na świeżym powietrzu. I złapali. Dziesięciu
Podczas piątkowej akcji łapania wagarowiczów policja spisała 10 uczniów
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja
Podczas piątkowej akcji łapania wagarowiczów policja spisała 10 uczniów
Piątek, godz. 10. Wejście do Starego Browaru od ul. Półwiejskiej. Policjanci w mundurach czekają przy radiowozie na powrót tajniaków. Ci kręcą się po handlowych alejkach. Szukają małolatów, którzy w przeddzień pierwszego dnia wiosny (wypada w niedzielę) zrobili sobie tradycyjne wagary.

Jest! Chłopak w czarnym dresie i dwie dziewczyny w kapturach wyglądają wystarczająco podejrzanie. Na oko gimnazjaliści, więc powinni być w szkole. Kryminalni wyciągają odznaki i prowadzą dzieciaki na zewnątrz. A tam nazwiska uczniów trafiają do policyjnych notatników. Informację o wagarach dostaną rodzice i szkoła.

- Tylko nie szkoła! - błaga jedna z dziewczyn. - Mama może się dowiedzieć, nic mi nie zrobi. Ale nie szkoła.

Dziewczyna uczy się w gimnazjum na Dębcu. Z lekcji uciekła razem z koleżanką.

- Który raz? - pyta policjant.

- Pierwszy - zarzeka się dziewczyna.

- To przyniosłaś koleżance pecha - uśmiecha się mundurowy.

- Stary Browar to jedno z najpopularniejszych miejsc spotkań wagarowiczów - mówi policjant Dariusz Majewski. W komendzie zajmuje się problemami nieletnich. - Dlaczego ścigamy wagarowiczów? To na wagarach wielu młodych ludzi ma pierwszy kontakt z alkoholem i narkotykami. Ci młodsi często padają też ofiarami przestępstw. Chcemy ich chronić.

Akcję pod nazwą "Wagary - Wiosna 2010" policja prowadzi razem z poznańską strażą miejską. Oprócz Starego Browaru, sprawdzano wczoraj kafejki internetowe, park Sołacki, okolice Cytadeli i jeziora Rusałka, a także Stary Rynek. Wpadło 10 wagarowiczów.

Na Cytadeli strażnicy miejscy złapali dwie nastolatki, które piły piwo. Mają po 14 i 16 lat. - Zdążyły opróżnić dwie puszki, otworzyły kolejne, a w plecaku miały jeszcze kilka następnych. Na Cytadelę przyjechały z Piątkowa. Wygrzewały się na trawie. Gdy zobaczyły patrol, próbowały uciekać - relacjonuje Wojciech Głuszak z poznańskiej straży miejskiej.

Teraz sprawą zajmie się policja. Dziewczyny wskazały już sklep, w którym kupiły piwo. Właściciel będzie miał problemy.

Wagarowiczów policjanci będą szukać jeszcze w poniedziałek. Natomiast w weekend dodatkowe patrole szukać będą nastolatków witających wiosnę w plenerze z alkoholem.

Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów