Gang kibiców Lecha? Wielka akcja CBŚ
10.02.2010
, aktualizacja: 10.02.2010 12:48
Rozbito szczyt grupy chuliganów piłkarskich. Na koncie mają ustawione bójki i handel narkotykami na dużą skalę. Zatrzymano 16 osób, a zarzuty w tej sprawie usłyszało aż 50. Zatrzymani mieli w domach noże, maczety, pałki i pistolet. Policja znalazła u nich także amfetaminę i kokainę
ZOBACZ TAKŻE
- Lech Poznań chce milionów od skarbu państwa (09-02-10, 23:00)
- Korupcja w policji. Trzech zatrzymanych funkcjonariuszy (03-02-10, 20:32)
- Były burmistrz i poseł SLD w rękach CBA (03-02-10, 11:02)
Zatrzymania przestępców trwają w Poznaniu od dwóch dni. Aresztowano 16 osób, a 50 usłyszało zarzuty w tej sprawie. Chuligani na swoim koncie mają ustawiane bójki i handel narkotykami na dużą skalę. Śledztwo trwało dwa lata. Chuliganów zatrzymano w Poznaniu, na terenie Wielkopolski i województwa zachodniopomorskiego.
"Gazecie" udało się dowiedzieć, że zarzuty są poważne. Chodzi o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i wymuszanie haraczy. Centralne Biuro Śledcze w porozumieniu z poznańską prokuraturą nie wyklucza też kolejnych zatrzymań.
To nie pierwsze kłopoty z prawem kibiców Lecha. Półtora roku temu na wielkopolskim odcinku autostrady A2 poznańscy szalikowcy zaatakowali kibiców GKP Gorzów. Uzbrojeni w kije bejsbolowe i kastety wjechali na autostradę i dogonili dwa autokary. W okolicach Słupcy zajechali Gorzowianom drogę i zmusili do zatrzymania. Z tyłu utworzył się sznur aut. Oniemiali kierowcy widzieli, jak kilkudziesięciu wytatuowanych osiłków próbuje "rozpruć" autokary, kopiąc w karoserię i wybijając szyby.
Prokuratura dotarła wtedy do filmu, na którym zarejestrowano zajście na autostradzie. Z blisko 50-osobowej grupy śledczy zidentyfikowali 18 kiboli. Na proces, który jeszcze się nie rozpoczął, mieli czekać na wolności.
Jednak przy tej sprawie okazało się, że zatrzymani mają na koncie nie tylko kibicowskie bójki, ale działanie w grupie dilerów narkotykowych, porachunki przestępcze z przemytnikami papierosów czy nielegalne posiadanie broni. Wśród zatrzymanych był wtedy członek Stowarzyszenia Wiara Lecha, który z jego ramienia utrzymywał porządek podczas meczów w tzw. kotle stadionowym. W rozmowie z "Gazetą" twierdził, że nie interesuje go przeszłość kolegów, a on tylko dba porządek na stadionie. A poza nim? - To nasza prywatna sprawa - odpowiadał.
Jarosław Kiliński z Wiary Lecha tłumaczył wtedy: - Niegrzeczni chłopcy mają autorytet. Także dzięki temu na stadionie jest spokój.
Krzysztof Markowicz, obecny szef Wiary Lecha: - Nic nie wiem o zatrzymaniach.
"Gazecie" udało się dowiedzieć, że zarzuty są poważne. Chodzi o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i wymuszanie haraczy. Centralne Biuro Śledcze w porozumieniu z poznańską prokuraturą nie wyklucza też kolejnych zatrzymań.
To nie pierwsze kłopoty z prawem kibiców Lecha. Półtora roku temu na wielkopolskim odcinku autostrady A2 poznańscy szalikowcy zaatakowali kibiców GKP Gorzów. Uzbrojeni w kije bejsbolowe i kastety wjechali na autostradę i dogonili dwa autokary. W okolicach Słupcy zajechali Gorzowianom drogę i zmusili do zatrzymania. Z tyłu utworzył się sznur aut. Oniemiali kierowcy widzieli, jak kilkudziesięciu wytatuowanych osiłków próbuje "rozpruć" autokary, kopiąc w karoserię i wybijając szyby.
Prokuratura dotarła wtedy do filmu, na którym zarejestrowano zajście na autostradzie. Z blisko 50-osobowej grupy śledczy zidentyfikowali 18 kiboli. Na proces, który jeszcze się nie rozpoczął, mieli czekać na wolności.
Jednak przy tej sprawie okazało się, że zatrzymani mają na koncie nie tylko kibicowskie bójki, ale działanie w grupie dilerów narkotykowych, porachunki przestępcze z przemytnikami papierosów czy nielegalne posiadanie broni. Wśród zatrzymanych był wtedy członek Stowarzyszenia Wiara Lecha, który z jego ramienia utrzymywał porządek podczas meczów w tzw. kotle stadionowym. W rozmowie z "Gazetą" twierdził, że nie interesuje go przeszłość kolegów, a on tylko dba porządek na stadionie. A poza nim? - To nasza prywatna sprawa - odpowiadał.
Jarosław Kiliński z Wiary Lecha tłumaczył wtedy: - Niegrzeczni chłopcy mają autorytet. Także dzięki temu na stadionie jest spokój.
Krzysztof Markowicz, obecny szef Wiary Lecha: - Nic nie wiem o zatrzymaniach.
- 53 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
37 głosów
-
Gang kibiców Lecha? Wielka akcja CBŚ
pssz
10.02.10, 08:28
To jest prawda, że tacy ludzie utrzymają porządek na stadionie. Ale może są inne sposoby?»
-
Nareszcie ktoś się weźmie za te chołotę
cavanhas
10.02.10, 12:56
Już miałem dość regularnego terroryzowania stadionu i pobierania haraczu podpretekstem "oprawy". Wypad WL!»
-
Gang kibiców Lecha? Wielka akcja CBŚ
kossmiczny
10.02.10, 22:01
Do hoolsów zarejestrujcie ustawki jako dyscyplinę sportową i policja nic nawas nie będzie miała. Coś jak mma tylko w grupie;)»
Najczęściej czytane24 htydzień





