W trzy lata 20 rannych. Na tej samej ulicy!

js, jl
18.02.2012 , aktualizacja: 18.02.2012 13:48
A A A Drukuj
Trzy osoby trafiły do szpitala po wczorajszym wypadku na Głuszynie. W ciągu ostatnich trzech lat na tej drodze 20 osób zostało rannych, a jedna zginęła. By zapobiec kolejnym wypadkom, drogówka chce zmienić organizację ruchu
Ul. Głuszyna w Poznaniu jest bardzo niebezpieczna. Policja zastanawia się, jak poprawić tutaj warunki jazdy
Fot. Tomasz Kamiński / AG
Ul. Głuszyna w Poznaniu jest bardzo niebezpieczna. Policja zastanawia się, jak poprawić tutaj warunki jazdy
ZOBACZ TAKŻE
Do wypadku doszło w piątek około godz. 7.30. Na ul. Głuszyna, w lesie na wysokości lotniska, doszło do zderzenia forda mondeo i transportowego renault master.

- Kierujący fordem podczas wyprzedzania nie zapanował nad autem i uderzył w nadjeżdżający z naprzeciwka dostawcze auto - opowiada Józef Klimczewski, naczelnik poznańskiej drogówki. Dodaje, że kierowca forda był pijany. Renault wylądował w rowie, ford poważnie uszkodzony został na jezdni i zablokował drogę. Do szpitala trafił kierowca forda, jego żona i kierujący renault.

To nie pierwszy wypadek w tym rejonie w tym roku. Na początku stycznia w wypadku na ul. Głuszyna zginęła 52-letnia kobieta. A w ostatnich trzech latach doszło tu do 17 wypadków i ponad 60 kolizji. 20 osób zostało rannych.

- Ulica Głuszyna jest niezwykle niebezpieczna. Pomimo że można tam jechać z prędkością 50 km na godz., wielu kierowców na tej drodze się rozpędza. Dlatego chcemy zmienić organizację ruchu w tym miejscu. Najpierw jednak na Głuszynie odbędzie się wizja lokalna, potem powiemy o tym, co dokładnie chcemy zmienić - mówi Klimczewski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • W trzy lata 20 rannych. Na tej samej ulicy! petramark 18.02.12, 18:22

    To właśnie przez niepotrzebne ograniczenie prędkości. Po obu stronach las, pieszych zero. Wyprzedzani są ci, którzy przestrzegają durnych przepisów. Pozwólcie na 90 km/h, to i wyprzedzań nie»